Panie Ministrze,
Panie i Panowie Ministrowie
a przede wszystkim Panie i Panowie Sędziowie,
Wszyscy Państwo jesteście już sędziami z istotnym doświadczeniem – taki jest bowiem warunek awansu na sędziego sądu okręgowego. Chcę powiedzieć kilka słów o tym, jak właśnie w tej sprawie wyobrażam sobie przyszły rozwój wydarzeń. Mówię to tym chętniej widząc, że na sali jest pan minister Kwiatkowski.
W rozmowach z Krajową Radą Sądownictwa - już od lat, jeszcze jako minister sprawiedliwości - wyrażałem stanowisko, że awans sędziów niższych instancji do instancji wyższych bez konieczności wykonywania innych prac i orzekania w sądzie wyższej instancji jest możliwy i pożądany. Większa liczba sędziów, niezwykle szeroka kognicja sądów w Polsce, a jednocześnie brak zaplecza technicznego, takiego jak byśmy sobie życzyli - sytuacja ta uniemożliwia awans wszystkim sędziom, nawet wtedy kiedy funkcjonują w tym zawodzie przez całe życie zawodowe.
Ci, którzy solidnie wykonują swoje obowiązki, powinni mieć możliwość awansu, ale w moim przekonaniu nie automatycznego. To jest sprawa, która moim zdaniem powinna przebiegać zgodnie z konstytucją, bo zgodnie z konstytucją prezydent mianuje sędziów na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Nie wchodźmy teraz w spór o to, czy ten wniosek ma dla prezydenta charakter obligatoryjny, czy nie. Idzie o to, że sam wniosek jest wnioskiem merytorycznym. W obecnej sytuacji wniosek ten polega na sprawdzeniu przesłanek formalnych, a więc w istocie jest wnioskiem o charakterze formalnym. Budzi to moje wątpliwości z punktu widzenia zgodności z konstytucją.
Nie oznacza to jednak, że likwidacja awansu poziomego jest rozwiązaniem słusznym. Powinien on dotyczyć wszystkich sędziów, jednego po dwunastu latach, drugiego po osiemnastu, trzeciego po dwudziestu, ale tylko tych, którzy wyróżniają się w zawodzie, a wyróżniać się można w sądzie każdej instancji. Oczywiście sądy rejonowe charakteryzują się tym, że w tej chwili nie występuje tam wydział, nazwijmy go tak, operacyjny (używam tradycyjnej nazwy), te sądy orzekają wyłącznie w pierwszej instancji, ale przecież w Polsce orzeczenia wydawane w pierwszej instancji w większości przypadków stają się orzeczeniami prawomocnymi, a więc kończą sprawę. A przecież nie wszystkie sprawy kończą się wyrokami. Inaczej mówiąc, awans jest potrzebny i Kancelaria Prezydenta będzie starała się przygotować odpowiedni projekt ustawy. Są tutaj kłopoty, są pewne sposoby myślenia, które utrudniają ten typ awansu. Ja jednak nie stoję na stanowisku, że zawód sędziego jest ściśle związany z określonym rejonem czy określonym sądem. To nie wynika z konstytucji. Konstytucja mówi o sędziach w ogóle, a nie o sędziach określonej instancji. Stąd też, moim zdaniem, tego rodzaju rozwiązanie będzie rozwiązaniem konstytucyjnym.
Odrębną sprawą jest sprawa ochrony praw nabytych. Nie kryję, że skoro zostaliście Państwo mianowani sędziami, to odbieranie tego stanowiska budzi zasadnicze wątpliwości. Ustawa może w Polsce bardzo dużo, ale nie wszystko. Wszystko można uregulować tylko w oparciu o przepisy ustawy zasadniczej. Oczywiście występują tu pewne ograniczenia kulturowe, charakterystyczne dla świata, w którym funkcjonujemy, świata kultury europejskiej, zachodniej - ale w tych ramach każda ingerencja jest możliwa. W ustawie nie. Są pewne nieznaczne ograniczenia i te ograniczenia należałoby tu, w moim przekonaniu, zastosować. Mówię to nie tylko jako prezydent, ale też jako prawnik, przez wiele lat praktykujący,
Kiedy będzie projekt ustawy? Niedługo. Jakie on znajdzie poparcie w Sejmie, czy będzie rozpatrywany po maksymalnych okresach oczekiwania - to zależy od Marszałka Sejmu. Czy prezydent nie ma prawa nadawać charakteru pilności ustawie przez siebie przedstawionej, czy może to uczynić tylko rząd? Na te pytania nie potrafię odpowiedzieć. W każdym razie od wielu lat mam utrwalony pogląd na ten temat i będę starał się zrobić wszystko, żeby jeszcze w tej kadencji przynajmniej zacząć wprowadzać tę wizję w życie.
Panie i Panowie Sędziowie,
chciałem najserdeczniej pogratulować Państwu wieloletniej pracy bez „wpadki”. Jak kiedyś mówiono - w tej dziedzinie, którą się zajmowałem - to także jest przesłanka pozytywna premii (...). Czasami jedyną pozytywną przesłanką do uzyskania premii jest to, że się nie „wpadło”, że się otrzymało kar porządkowych. Inaczej mówiąc, że wszystko jest w porządku. Tutaj właśnie sytuacja jest podobna, to też jest zasługa. Zasługa, która według ustawodawcy najpierw była premiowana awansem, a teraz ten awans ma być niejako cofnięty. Nie zgadzam się z tym i będę się starał załatwić tę sprawę zgodnie z normami naszej konstytucji.
Wszystkim Paniom i Panom życzę wszystkiego najlepszego i w dalszej karierze zawodowej, i w życiu prywatnym. Pełnicie Państwo, to sami świetnie wiecie, niezwykle istotną rolę. Mało jest krajów, gdzie tak zwane prawo do sądu sięga aż tak daleko. W Polce po latach, gdy nie mogliśmy kształtować praworządnie naszego państwa - w ogóle nie mogliśmy go kształtować, ponieważ, choć państwo istniało, to jako społeczeństwo czy naród byliśmy ubezwłasnowolnieni - pewne przyjęte rozwiązania traktowano w Polsce modelowo. Ale i one rzadko kiedy są wprowadzane w życie w stu procentach. W Polsce, można powiedzieć, pod niejednym względem wprowadzono regułę stuprocentową. Z tym, że model stuprocentowy łatwiej sobie wyobrazić niż zastosować. Stąd też liczba sędziów w Polsce - choć dzisiaj druga co do wielkości w Europie, ale jeszcze niewystarczająca - rodzi tu pewne problemy. Będziemy też o tym myśleć. Nie dalej jak przed dwiema godzinami na uroczystości w Naczelnym Sądzie Administracyjnym rozmawialiśmy z Prezesem tego sądu, z ministrem, pewnym bardzo doświadczonym prawnikiem i politykiem - zgoła nie mojej opcji politycznej - o pewnych sprawach i okazje się, że niezależnie od różnic politycznych pod tym względem opinie są bardzo podobne. A jeżeli są podobne, to być może, wyniknie z tego wola polityczna, która pewne rozwiązania w sposób istotny poprawi. Nie dokładnie te, które w tej chwili są planowane, bo tutaj mam wątpliwości.
Raz jeszcze życzę wszystkiego najlepszego. Dziękuję bardzo.