Menu rozwijane

14 października 2009
Briefing ministrów

Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że nowe przepisy ustawy o ruchu drogowym, które miały wejść w życie w maju 2010 roku, są niezgodne z Konstytucją.

Na briefingu w Pałacu Prezydenckim minister Andrzej Duda  zwrócił uwagę, że zgodnie z nowelizacją osoby, które dobrowolnie uiściłyby karę administracyjną, tak naprawdę nie miałyby nakładanych punktów karnych. - Więc ten efekt byłby gorszy niż to, co mamy dziś, bo wprawdzie skarb państwa by zarabiał, ale ci, których na to byłoby stać, mogliby sobie pozwolić na przekraczanie prędkości, a taką konsekwencją jest utrata prawa jazdy na skutek przekroczenia karnej ilości punktów - powiedział.

- Trybunał uznał, że te rozwiązania, które próbowano wprowadzić były katastrofalne, były bardzo niekorzystne dla obywateli, godziły w podstawowe prawa obywatelskie i nie wejdą w życie – mówił minister Duda.

Przepisy zaskarżył w kwietniu br. prezydent Lech Kaczyński.

Centralizacja decyzji o karze

W skierowanej przez prezydenta do Trybunału ustawie przewidziano, że kary za przekroczenie prędkości będą nakładane nie jak dotychczas w trybie wykroczenia, ale w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez organ administracji centralnej (Główny Inspektorat Transportu Drogowego). Oznaczałoby to, że decyzję w tej sprawie będzie wydawał tylko jeden urząd w Polsce mający siedzibę w Warszawie.

W efekcie skargi obywateli na decyzje o nałożeniu kary miałyby być rozpatrywane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Tym samym sprawy o przekroczenie dozwolonej prędkości zostałyby przeniesione z sądów powszechnych do sądu administracyjnego.

Może Cię zainteresować Ustawa o zmianie ustawy prawo o ruchu drogowym
Prezydent we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego podkreślił, że ta poważna zmiana nie została skonsultowana ani z Krajową Radą Sądownictwa, ani z Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Natychmiastowa wykonalność

Kolejny problem, na który zwrócił uwagę prezydent to założenie, że każda decyzja o nałożeniu kary za przekroczenie prędkości będzie natychmiast wykonalna. Takie niezwykle dotkliwe dla obywateli rozwiązanie zdaniem Prezydenta mogłoby być uzasadnione tylko wyjątkowymi okolicznościami, których jednak ustawodawca nie wskazał. Ma to tym bardziej istotne znaczenie, że ustawa nie zawiera jasnych i czytelnych rozwiązań co do możliwości i trybu odwołania się od nałożonej kary.

Możliwość odebrania i sprzedaży samochodu

Za zbyt dotkliwy Prezydent uznał także przepis pozwalający na odebranie kierowcy samochodu w przypadku gdy nie uiści on dobrowolnie kary, a następnie umożliwiający sprzedaż tego samochodu – nawet jeżeli w chwili przekroczenia prędkości nie kierował nim właściciel.