Menu rozwijane

17 listopada 2009
Minister Stasiak (fot. Polskie Radio)

Minister Stasiak powiedział w „Sygnałach Dnia”, że prezydent Lech Kaczyński mocno się przeziębił i lekarze zalecają, żeby został w łóżku. Dodał, że nie wiadomo, czy w związku z tym prezydent poleci na szczyt Unii Europejskiej. – Prezydentowi zależało na tym, bo to ważny szczyt, ważne rozmowy i ważne decyzje, ale w tym momencie trzeba się zdać na opinię lekarską - mówił szef Kancelarii Prezydenta.

Proszony o komentarz do słów Rzecznika Praw Obywatelskich, który stwierdził, że w sprawie szczepionki bardziej ufa unijnym ekspertom niż krajowym specjalistom, minister Stasiak powiedział, że rolą RPO jest wkładanie kija w mrowisko, żeby zwracać uwagę na problemy, które dotykają nas wszystkich.

- Nie myślę, żeby intencją Rzecznika Praw Obywatelskich było zastępowanie instytucji takich jak Inspekcja Sanitarna czy minister zdrowia – powiedział minister dodając, że jego zdaniem RPO chciał zmotywować rząd do poważnego zajęcia się problemem nowej grypy.

- Oczekuję od ministra zdrowia pełnej, profesjonalnej oceny sytuacji, konsekwentnych działań i wzięcia za nie całkowitej odpowiedzialności – oświadczył Władysław Stasiak.

Komentując zarzuty, jakie ws. poufnego raportu ABW o incydencie gruzińskim, ma usłyszeć były szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki, minister Stasiak powiedział, że najważniejsze jest, by każda teza była porządnie uzasadniona i teraz należy poczekać na dowody w sprawie tego przecieku. – To jest bardzo poważna teza, mająca bardzo poważne konsekwencje polityczne, także na arenie międzynarodowej, więc powinna być bardzo starannie udokumentowana i uzasadniona – powiedział minister.

Odnosząc się do słów Stefana Niesiołowskiego, który powiedział, że Platforma rządziłaby dobrze, gdyby nie prezydent, który przeszkadza w rządzeniu, szef prezydenckiej kancelarii zareagował śmiechem. Pytany, czy prezydent Lech Kaczyński nie nadużywa weta, minister wskazał na przykład poprzedniego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który podczas rządów AWS 28 razy zastosował prawo weta, podczas gdy prezydent Kaczyński 18 razy. – Prawie 20 ustaw zostało podpisanych, w tym bardzo wiele bardzo ważnych dla rządu: pakiet antykryzysowy, czy ustawa o tzw. koszyku świadczeń gwarantowanych – wymieniał Władysław Stasiak.


- Tak jak donosi prasa, w większości rząd wetuje się sam, bo ze swojego planu legislacyjnego nie zgłasza do Sejmu większości ustaw i jak rozumiem na tym polega zasadniczy problem – podkreślił minister.

Zapewnił też, że prezydent pochyli się nad każdym przedłożonym mu projektem ustawy, która gwarantować będzie stabilne finansowanie mediów publicznych. – Czasu mamy mało, ale wystarczy, żeby na przełomie listopada i grudnia przeprowadzić porządną debatę, a później zwrócić się ku projektom. Czas nagli, dlatego warto, żeby takie projekty powstały jak najszybciej – mówił minister Stasiak.