Złożeniem wieńców, apelem poległych i salwą honorową uczczono dziś pod stołecznym pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej 70. rocznicę powstania tej organizacji.
W liście skierowanym do uczestników uroczystości prezydent Lech Kaczyński napisał, że to dzięki dalekowzroczności twórców prawa II Rzeczpospolitej klęska w wojnie obronnej 1939 roku nie oznaczała zerwania ciągłości władzy. "Podziemie w realiach okupacji starało się wypełniać zadania, jakie w warunkach czasu pokoju spoczywają na państwie. Wszystko po to, aby mimo szalejącego terroru i ogromnych strat naród wyszedł z wojny ocalając swoją tożsamość, by po raz kolejny w historii na nowo budować własne państwo" - podkreślił prezydent.
Zaznaczył także, iż w jego ocenie, chociaż Polskie Państwo Podziemne było tajne, naród w pełni się z nim identyfikował i był zjednoczony we wspólnym oporze przeciw okupantom i pragnieniu odzyskania niepodległości. "Polskie Państwo Podziemne to piękne dziedzictwo, do którego wszyscy Polacy mają dziś pełne prawo" - napisał Lech Kaczyński.
Podczas uroczystości odbył się także apel poległych, a pamięć twórców Polskiego Państwa Podziemnego uczczono salwą honorową oraz złożeniem wieńców przez przedstawicieli władz państwowych i samorządowych oraz organizacji kombatanckich i społecznych.
Niedzielne uroczystości obchodów 70. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego rozpoczęła w południe msza św. koncelebrowana przez prymasa Józefa Glempa oraz złożenie wieńców pod pomnikiem gen. Stefana Roweckiego "Grota".
(PAP, inf. własna)