Minister wyraził żal, że obchody święta, które powinno łączyć i integrować Polaków, z niewiadomych przyczyn stały się obchodami „wędrującymi”. – To wszystko napędza spiralę – komentował przeniesienie uroczystości z Gdańska do Krakowa. - A jeżeli będą demonstracje w Krakowie to co? Przemyśl? – pytał.
Minister dodał, że przy organizacji uroczystości zabrakło dialogu. – Debata jest rzeczą ważną i pożądaną – tłumaczył.
Porównał też obchody 4 czerwca do niedawnego szczytu NATO. – Czy w trakcie obrad szczytu NATO nie było demonstracji? Były, ale nikt nie próbował przenosić obchodów do Portugalii – wyjaśniał zastępca szefa Kancelarii Prezydenta.
Pytany, czy Zyta Gilowska będzie nową doradczynią Prezydenta, minister Stasiak powiedział, że osobiście bardzo by chciał, ale decyzja należy do Lecha Kaczyńskiego. Dodał, że była minister finansów jest osobą kompetentną i w przeciwieństwie do obecnego ministra finansów zorientowaną w polskim systemie prawnym.
Odpowiadając na pytanie o przyszłość Anny Fotygi minister Stasiak stwierdził, że nic nie jest postanowione, bo nie ma oficjalnej odpowiedzi ze strony premiera. – Dziwię się premierowi, dlaczego wybiera kontakt przez media, że nie chce po prostu przyjść i porozmawiać z Prezydentem – zakończył Władysław Stasiak.