Menu rozwijane

18 kwietnia 2009
Komentując projekt ustawy definiującej uprawnienia Prezydenta i Premiera, minister Stasiak powiedział, że marszałek Komorowski, który jest autorem projektu, dołączył do grona osób, które uznały wniosek do Trybunału za całkowicie bezzasadny. - Uznał, że nie ma, co czekać na orzeczenie Trybunału, że to nie będzie nic, co rozstrzygnie sytuację. Zgadzam się tutaj akurat z panem Marszałkiem, że to nie był trafny ruch ze strony polskiego rządu – powiedział zastępca szefa Kancelarii Prezydenta.

Dodał, że jego zdaniem ustawa kompetencyjna nie byłaby najgorszym pomysłem tyle tylko, że miałaby sens wówczas, gdyby była efektem konsensusu, bo ona musi wypracować realną formułę współpracy. - Natomiast robienie kolejnego fajerwerku, rzucanie pomysłu, ale nie przedstawianie projektu, przedstawianie pomysłów, które z góry wiadomo nie mają najmniejszego związku z Konstytucją i liczenie na to, że będzie z tego kolejna awantura, to są marne żarty – stwierdził minister w radiowej Trójce.

Komentując tak zwane instrukcje, które Prezydent otrzymał od rządu przed wylotem na Litwę, minister Stasiak powołał się na komentarz Piotra Zaręby w „Dzienniku”, który nazwał tego rodzaju dokument „instrukcją rodem z komedii”. – To jest najlepsza pointa dla tego. Mnie zastanawia takie szukanie konfliktu, kreowanie konfliktów tam, gdzie potrzebna jest wspólna praca dla Polski. Polska jest jedna i warto o tym pamiętać – powiedział Władysław Stasiak.

Odnosząc się do niepoinformowania Prezydenta przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa o tragedii w Kamieniu Pomorskim, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta stwierdził, że były ustalenia, że Centrum informuje głowę państwa o różnego rodzaju zdarzeniach, także i o pożarach. - Jeżeli zaoferowano w ubiegłym roku z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa katalog informacji, o których się będzie informowało, co zostało później uzgodnione i funkcjonowało, to co stanęło na przeszkodzie, żeby akurat w tej sytuacji nie poinformować? Państwo mamy jedno, współdziałamy razem, jeżeli coś działa, to po co to przerywać? – pytał minister Stasiak.

Na pytanie, czy Kancelaria Prezydenta organizuje dyżury w dni wolne od pracy minister powiedział: - Tak, tylko państwo mamy jedno. System informowania jest w państwie jeden. Czy Kancelaria Prezydenta działa poza Rzeczypospolitą Polską? Nie – stwierdził minister Stasiak.