W dniu 15 marca br. przybył do Polski Książę Walii z Małżonką Księżną Kornwalii. Książęca Para przybyła do Pałacu Prezydenckiego o godzinie 15.30; po krótkim powitaniu przez Parę Prezydencką i chwili dla licznie zgromadzonych fotoreporterów rozpoczęło się trwające około pół godziny spotkanie.
- Rozmowa przebiegała w otwartej, przyjacielskiej atmosferze, prezydent podkreślił znaczenie relacji polsko-brytyjskich w wymiarze zarówno europejskim, jak i euroatlantyckim – powiedział minister Mariusz Handzlik po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim.
Jak relacjonował, mówiono m.in. o programach, które leżą w zainteresowaniu księcia Karola, w tym m.in. o programach związanych z ochroną środowiska i ekologią. Tematem spotkania – dodał minister Handzlik - była także polska emigracja - wojenna i obecna - w Wielkiej Brytanii.
Według ministra, Książę Karol mówił o tym, że polscy emigranci "wpisują się w życie Londynu"; mówił też o ich wkładzie w gospodarkę, w życie kulturalne i społeczne. - Książę Karol podzielił się wrażeniami z wizyty w polskim ośrodku społeczno-kulturalnym w Londynie, który odwiedził dwa tygodnie temu – powiedział Mariusz Handzlik.
Podczas spotkania - podkreślił - rozmawiano także o przyszłości Unii Europejskiej oraz o obchodach Roku Chopinowskiego.
Po spotkaniu u prezydenta Książęca Para złożyła wieniec na grobie ks. Jerzego Popiełuszki przy kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.Wieczorem Prezydent RP wyda obiad na cześć Gości.
W drugim dniu wizyty Książę Walii z Małżonką udadzą się do woj. podlaskiego, gdzie odwiedzą Białowieżę i Kruszyniany.
W ostatnim dniu wizyty odbędzie się spotkanie z 1. Warszawską Brygadą Pancerną w Wesołej, natomiast na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych Książę Walii spotka się z organizacją Youth Business International.
Wizyta Księcia Walii z Małżonką jest wyrazem przyjaznych relacji polsko-brytyjskich oraz okazją do pogłębiania współpracy dwustronnej w obszarze kultury, dziedzictwa narodowego i wspierania szczytnych inicjatyw skierowanych szczególnie do młodych ludzi.
(inf. własna/ PAP)