Menu rozwijane

23 marca 2010

Wywiad Podsekretarza Stanu Mariusza Handzlika ukazał się w MAGYAR HÍRLAP 23 marca 2010 roku.

Lengyel magyar – két jó barát... Polak, Węgier dwa bratanki.... – w tym dobrze znanym po obu stronach granicy powiedzeniu zawrzeć można dzieje przyjaźni obu narodów. Stosunki polsko-węgierskie chlubić się mogą ugruntowaną tradycją i przyjaźnią, która trwa od tysiąca lat. W historii świata jest swoistym fenomenem. Tradycja przyjaźni polsko-węgierskiej nie jest jednak wyłącznie wartością historyczną. Pozostaje ona cennym źródłem, z którego możemy czerpać inspirację do dobrej i intensywnej współpracy także w przyszłości.

Niedawno węgierski eurodeputowany powiedział naszemu dziennikowi, że stosunki polsko-węgierskie od wieków nie były w tak złym, zaniedbanym stanie. Czy zgadza się Pan z taką opinią? Dlaczego nie mogliśmy w odpowiedni sposób wykorzystać ten, niby naturalny związek?

Mariusz Handzlik: Nie mogę zgodzić się z tezą że nasze stosunki są w złym stanie. Wprawdzie po osiągnięciu wspólnych strategicznych celów, jakimi były: członkostwo w NATO i UE, brakuje konkretnych, dużych, wspólnych projektów, ale to nie oznacza, że współpraca układa się w niewłaściwy sposób. Dziś widzimy, że przed naszymi państwami zarysowują się kolejne wielkie wyzwania i cele, którymi są między innymi: budowanie stabilnej, bezpiecznej i zasobnej Europy oraz propagowanie wśród pozostałych państw UE i NATO idei Europy Solidarnej ze Wschodem i Bałkanami.

Chciałbym przy tej okazji przypomnieć również, że Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z Prezydentem Republiki Węgierskiej László Sólyomem byli zwolennikami pomysłu ustanowienia Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Idea pogłębiania współpracy polsko-węgierskiej bliska jest obu narodom, a budowana przez pokolenia polsko-węgierska przyjaźń trwale wpisała się w naszą wspólną historię. Do tradycji przyjaźni i współpracy odwołały się parlamenty naszych państw, gdy w roku 2007 ustanowiły dzień 23 marca Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Doroczne Forum Miast Partnerskich stało się więc płaszczyzną do poszerzania kontaktów na szczeblu lokalnym i regionalnym.

Politycy przygotowującego się do rządzenia Fideszu wiele razy mówili o strategicznym stosunku Polski i Węgier. Czy jest w Warszawie zamiar i gotowość budowania takich stosunków? Jakie wspólne zakresy mogą stanowić płaszczyznę tej współpracy?

Polskę i Węgry nazwano w jednym z ważnych polskich czasopism społecznych „Sprzymierzeńcami ducha”. Myślę, że to sformułowanie trafnie oddaje charakter naszych relacji. Zbudowane na bazie historycznych doświadczeń, pięknej postawie Węgier wobec Polski w latach II wojny światowej oraz dalszemu zbliżeniu poprzez wydarzenia 1956 roku nasze państwa napisały nową kartę swoich wspólnych dziejów. Myślę tu o uzyskaniu członkostwa w NATO w 1999 r. oraz w Unii Europejskiej w 2004 r. To olbrzymi sukces Polski i Węgier, wspólnie burzących pojałtański ład w Europie.

Dziś nasze kraje mają zamiar zbudowania relacji opartych na jeszcze jednym elemencie. Jest nim niewątpliwie wizja Europy, służącej realizacji interesów wszystkich państw, zapewniającej w porozumieniu z NATO jej bezpieczeństwo i solidarnie stojącej na straży praw człowieka i demokracji. Obywatele Polski i Węgier, politycy i środowiska opiniotwórcze prowadzą aktywny dialog w tym zakresie. Jego owocem jest projekt rewitalizacji Grupy Wyszehradzkiej, o jakim rozmawiali Prezydenci Polski, Węgier, Czech i Słowacji podczas Szczytu Prezydentów w Sopocie w 2009 r. W najbliższych miesiącach współpraca polsko-węgierska będzie się koncentrowała przede wszystkim na przygotowaniach i realizacji przewodnictwa naszych państw w Radzie UE (I połowie 2011 r. – Węgry; II połowie 2011 – Polska). Służyć temu będą intensywne konsultacje przedstawicieli administracji państwowej obydwu państw.


Często mówi się o znaczeniu współpracy środkowoeuropejskiej, jednak na razie mało jest konkretów. Jak można by przyśpieszyć modernizację, budowę korytarza północ-południe, autostrad, kolei?

Potencjał współpracy, o którym mówiłem wcześniej ma kilka płaszczyzn, z których współpraca polityczna nie jest jedyną. Jednym z istotnych zadań, jakie nasze państwa mają wspólnie do wykonania jest odbudowa dzielącego je od pozostałych państw UE dystansu społeczno - ekonomicznego. Największe pole współpracy dotyczy polityki spójności i tworzenia korzystnych warunków do rozwoju wymiany handlowej. Centralne miejsce zajmuje Środkowoeuropejski Korytarz Transportowy (The Central European Transport Corridor), mający połączyć Skandynawię z portami nad Morzem Śródziemnym. Projekt ten, łączący Szwecję, Polskę, Czechy, Słowację, Węgry, Chorwację, Serbię i Włochy jest dobrą okazją do praktycznego zacieśnienia współpracy. Węgry i Polska mogą wnieść wielki wkład w bezpieczeństwo energetyczne Europy wspierając się na rzecz projektów budowy odpowiednio gazociągu Nabucco oraz rurociągu Odessa-Brody. Te projekty na rzecz otwarcia nowych szlaków transportu gazu ziemnego i ropy naftowej do Europy wzajemnie się uzupełniają. Niezbędna jest też budowa interkonektorów i łączników umożliwiających przesyłanie energii elektrycznej i surowców energetycznych między krajami naszego regionu zarówno w momentach kryzysów jak i w celu obniżenia cen energii.

 


Czy nie uważa Pan, że przeszkadza tej współpracy napięte stosunki słowacko-węgierskie?

Myślę, iż jest to dziedzictwo historii naszego kontynentu, historii której korzenie sięgają wiele lat wstecz i związane są ze sporem wokół sytuacji mniejszości węgierskiej na Słowacji oraz historią współistnienia tych narodów w Europie. Tutaj także doświadczenie Węgier jest podobne do polskiego. Oba nasze państwa, które ratowały Europę przed komunizmem zostały następnie osamotnione przez państwa europejskie. Węgrzy na mocy Traktatu z Trianon w 1920 r. utracili znaczną cześć terytorium, Polska w 1945 roku została pozbawiona swoich ziem na wschodzie. Jednak w dzisiejszej Europie, granice są nienaruszalne i nie powinniśmy ich w jakikolwiek sposób kwestionować. Domagać się możemy, i powinniśmy, przestrzegania praw mniejszości narodowych i zapewnienia im możliwości rozwoju i kultywowania języka i tradycji narodowych.

Nasze państwa, jako członkowie Unii Europejskiej, NATO oraz Rady Europy realizują zasady demokratycznego państwa prawa jak i pokojowego współistnienia i rozwiązywania wzajemnych problemów w duchu zrozumienia i współpracy.

Polska także spotyka się z problemami w realizacji praw jej mniejszości w innych państwach, jednak staramy się je realizować poprzez struktury unijne, jak Parlament Europejski, a także przez OBWE i Radę Europy.

Państwa naszego regionu mają olbrzymi potencjał, nie tylko polityczny, ale też społeczny czy gospodarczy, który powinien zostać należycie wykorzystany, szczególnie w budowaniu ich silnej pozycji w Europie. Dla osiągnięcia tego celu oba kraje muszą zbudować dialog polityczny oparty na porozumieniu historycznym i przestrzeganiu ciążących na nich zobowiązań.

Patrząc z Węgier, wydaje się że Polska w minionych latach w szalonym tempie rozwijała się porównując z sąsiednimi państwami, i poza tym sprawnie zarządzała kryzysem gospodarczym. Co może być w tle tego sukcesu?

Pod koniec XX wieku Polacy dokonali rzeczy niemożliwej – bezkrwawo obalili komunizm, zniewalający Europę przez 45 lat. W swoim zrywie nie byliśmy jednak sami – pamiętamy także o poparciu i rozpoczętych potem rewolucjach w Czechosłowacji i na Węgrzech. Te wydarzenia wyzwoliły w Polakach niesamowitą energię i przedsiębiorczość, która zaowocowała sukcesami gospodarczymi, choć oczywiście nie ustrzegliśmy się również wielu błędów.

Polska, jak i pozostałe państwa, wyzwolone z komunizmu odniosły kolejny wielki sukces – także pojmowany jako nasz wspólny – weszliśmy do NATO w 1999 r. i do Unii Europejskiej w 2004 r. Rozpoczęliśmy proces powrotu do rodziny wolnych narodów europejskich. Proces ten był wyrazem dziejowej sprawiedliwości i moralnym obowiązkiem zachodniej Europy wobec Warszawy, Budapesztu, Pragi, Bukaresztu czy też Wilna. Jednakże teraz, znajdując się w Unii i NATO Polska dostrzegła, iż nasz wielki potencjał nie ma odzwierciedlenia w procesie decyzyjnym tych organizacji.

Mamy na koncie wiele osiągnięć, którymi możemy się podzielić z naszymi partnerami międzynarodowymi. Bez wątpienia jednym z fundamentów polskiego sukcesu ostatnich 20 lat była przedsiębiorczość oraz inicjatywa Polaków. Najlepszym tego dowodem jest dynamika rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Obecnie w Polsce działa 3 miliony 700 tysięcy takich podmiotów. Te liczby robią wrażenie i potwierdzają, że nie byłoby udanej transformacji gospodarczej bez inicjatywy i aktywności samych Polaków. Ta aktywność pozwoliła nam również skutecznie stawić czoła skutkom światowego kryzysu finansowego i gospodarczego. Z satysfakcją możemy stwierdzić, że obecnie, dzięki swojej stabilności gospodarczej Polska wywiera pozytywny wpływ na zaufanie do regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Innymi czynnikami było nie tak duże uzależnienie gospodarki polskiej od eksportu, jak to jest w przypadku Państw Bałtyckich, czy Węgier. Znaczną rolę grał również duży i wciąż nienasycony rynek wewnętrzny, a także roztropność Polaków, którzy nie zaciągnęli na dużą skalę kredytów hipotecznych.

Prezydent Lech Kaczyński przygotowuje się na powtórkę w wyborach jesienią, natomiast sondaże wykazują triumf kandydata Platformy Obywatelskiej. Czy widzi Pan szansę na ponowne wybranie obecnego Prezydenta?

Obecne sondaże wyborcze są odzwierciedleniem generalnie krytycznego stanowiska Polaków wobec wszystkich instytucji władzy. Dlatego obecny premier i kontrkandydat Lecha Kaczyńskiego w wyborach w 2005 roku zrezygnował ze startu w wyborach.

Jeśli Lech Kaczyński podejmie decyzję o kandydowaniu to wierzę, że Polacy ocenią go nie na podstawie wizerunku medialnego ale jego prawdziwych poglądów i osiągnięć. W wyborach w 2005 roku również nie startował z pozycji faworyta a jednak wycofanie się jednego z kandydatów i jego solidarnościowe poglądy dały mu zwycięstwo.

 

Jak Pan ocenia pierwszą kadencję Prezydenta Kaczyńskiego - jakie były główne priorytety, czego udało się zrobić, a jakie są plany w przypadku ponownego wybrania?

Lech Kaczyński obejmował urząd Prezydenta RP z przekonaniem, że Polsce potrzebne są zmiany. Zmiany, które wzmocnią państwo wewnętrznie i przygotują je na nowe wyzwania. Pan Prezydent prowadzi więc aktywną politykę zagraniczną, która pozwoliła Polsce odzyskać należne jej miejsce wśród krajów Unii Europejskiej. Przykładem zdolności koalicyjnych i realnych możliwości wpływania na kształt dokumentów przyjmowanych przez UE jest choćby Grupa Wyszehradzka, w ramach której Lech Kaczyński wielokrotnie spotkał się z przywódcami Czech, Słowacji i Węgier.

Rozwój bliskich i partnerskich stosunków z krajami Europy Środkowo-Wschodniej pozostaje jednym z priorytetów polityki zagranicznej Prezydenta RP. Lech Kaczyński wielokrotnie spotykał się z przywódcami państw Krajów Bałtyckich, Europy Wschodniej i Kaukazu Południowego. Zgodnie z doktryną mentora współczesnej polityki wschodniej Polski Jerzego Giedroycia – niepodległość Polski jest związana z niepodległością krajów Europy Wschodniej - Prezydent Kaczyński wielokrotnie opowiadał się za umocnieniem suwerenności, integralności terytorialnej i niepodległości tych państw.
Istotne są relacje z Republiką Litewską i Ukrainą. Bliskie i przyjacielskie stosunki z Wilnem i Kijowem sprawiły, że głos Prezydenta RP w sprawach krajów Europy Wschodniej jest słyszany i szanowany w Europie i na świecie. Ważna pozostaje Białoruś. Prezydent Kaczyński zawsze opowiadał się za jej demokratyzacją.

Duże znaczenie Pan Prezydent przykłada również do współpracy z krajami Kaukazu, w tym przede wszystkim z Azerbejdżanem i Gruzją. Od początku swojej prezydentury opowiadał się za zacieśnieniem stosunków Polski, a także UE i NATO z tymi krajami, aby zapewnić im stabilność i pokój. Dał temu wyraz przede wszystkim podczas agresji Rosji na Gruzję w sierpniu 2008 r. Był wówczas inicjatorem wyjazdu pięciu przywódców krajów Europy Środkowo-Wschodniej do Tbilisi.

Prezydent działał i działa na rzecz dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych. Był inicjatorem tzw. „Inicjatywy Krakowskiej” – Szczytów energetycznych z udziałem przywódców państw Europy Środkowo-Wschodniej, które odbywają się regularnie od maja 2007 r. Wynikiem tych Szczytów jest znaczący postęp w pracach nad Euroazjatyckim Korytarzem dla Transportu Ropy Naftowej (EAKTR), którego część stanowi rurociąg Odessa-Brody-Płock oraz tras nowych gazociągów do Europy.
Zdaniem Prezydenta najważniejszym filarem bezpieczeństwa i polityki międzynarodowej Polski pozostaje sojusz ze Stanami Zjednoczonymi oraz członkostwo w NATO.

Prezydent aktywnie zabiega o silną pozycję naszego kraju w Unii Europejskiej, potrafi skutecznie budować regionalne koalicje w interesie Polski i całej Europy, angażuje się w rozwiązywanie kwestii trudnych nie tylko dla Polski.

Trudno w dniu dzisiejszym mówić o szczegółach, jestem jednak pewien, że Jego druga kadencja będzie kontynuacją dotychczasowego dobrego kierunku w polityce zagranicznej Polski.