Komentując niedzielną prawyborczą debatę w Platformie Obywatelskiej, minister Paweł Wypych określił ją jako teatr dodając, że od Donalda Tuska lepszym jej reżyserem byłby na pewno Kazimierz Kutz. - To, co widzieliśmy na Uniwersytecie Warszawskim, to po prostu takie fajne spotkanie, nieźle wymyślone przez PR-owców Platformy, ale nie wnoszące nic ciekawego – mówił prezydencki minister.
Zaprzeczył pytany, czy prezydent otrzymał przeprosiny ze strony Radosława Sikorskiego. Jak zauważył, ta deklaracja może to być jedynie usilną próbą zatuszowania nieeleganckiego zachowania, jakiego dopuścił się minister spraw zagranicznych obecnego rządu wobec urzędującego prezydenta.
Przypomniał, że Lech Kaczyński jeszcze nie zdecydował, czy będzie ubiegał się o reelekcję i że na pewno decyzja zapadnie wiosną. - Nie musi to być pierwszy tydzień wiosny – zaznaczył minister.
Zapewnił też, że prezydent na bieżąco wykonuje swoje urzędowe obowiązki, a sprawy, które można przełożyć, przekładane są na inny termin. Wyjaśnił, że ma to związek z chorobą Jadwigi Kaczyńskiej zaznaczając, że są to prywatne sprawy, których on nie będzie komentował.
Na pytanie, czy prezydent rozważa wyjazd 9 maja do Moskwy na obchody 65. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami, minister Wypych powiedział, że "na pewno wyjazd do Moskwy musi być rozważany".
- Myślę, że jest to pierwszy dobry gest, zresztą gest, którego myśmy oczekiwali. To, że polscy żołnierze będą defilowali w Moskwie, to jest bardzo dobry sygnał. To zdecydowanie lepiej niż 5 lat temu, kiedy nas nawet za bardzo nie wymieniono wśród tych, którzy walczyli w II wojnie światowej - powiedział prezydencki minister.
Podkreślił, że polscy żołnierze powinni defilować w Moskwie, ponieważ mają do tego pełne prawo. - Tak, jak mieli prawo defilować 5 lat temu w Moskwie, czy wcześniej, tuż po wojnie w Londynie, w której to defiladzie nie brali udziału. Myśmy byli czwartą siłą militarną w II wojnie światowej. To, że polscy żołnierze będą wśród reprezentacji wielkich mocarstw, uważam jako Polak za rzecz jak najbardziej właściwą - powiedział. (Inf. własna, PAP)