Menu rozwijane

27 marca 2010
Minister Paweł Wypych

Minister Paweł Wypych powiedział w rozmowie z TVN24, że prezydent jest zadowolony z faktu, że partia rządząca wskazała swojego kandydata w jesiennych wyborach prezydenckich. – Należy pogratulować marszałkowi Komorowskiemu tej nominacji – stwierdził minister dodając jednocześnie, że Lecha Kaczyńskiego zaskoczyła tak dotkliwa porażka Radosława Sikorskiego. Jak powiedział, obecny szef MSZ głęboko wierzył, że formuła quasiprawyborów jest demokratyczna i o wyniku mogą przesądzić głosy członków partii. Dodał, że wydaje się jasne, że Donald Tusk na długo przed oficjalnymi wynikami wiedział, kto będzie kandydatem Platformy.

- Widać było, że od początku władze PO, wszystko, ustawione było pod pana marszałka Komorowskiego. To w jakim procencie uzyskał poparcie, pewnie będzie budziło jego zadowolenie. Prawda jest taka, że mamy wynik prawyborów w PO, dużego wydarzenia medialnego, niewiele mającego wspólnego z prawdziwymi prawyborami - powiedział Wypych w sobotę PAP.

Paweł Wypych powiedział także, że ujawniony wczoraj poziom frekwencji może dowodzić tego, że albo w Platformie mamy do czynienia z rzędem martwych dusz, albo zainteresowanie członków PO prawyborami w partii było zadziwiająco niskie.

- Być może członkowie zostali pozapisywani do kół tylko po to, by miejscowy szef Platformy miał większe znaczenie, że ma takie duże koło. Po drugie być może kandydaci nie wzbudzili takiego entuzjazmu jak oficjalnie władze PO każą myśleć. A być może powodem jest po prostu to, że nie ma w demokracji miejsca by każdy musiał imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL pokazać i potwierdzić jak głosuje - powiedział prezydencki minister.

 

Komentując wypowiedź marszałka Komorowskiego, który porównał frekwencję prawyborów do frekwencji w wyborach do Parlamentu Europejskiego, minister Wypych przypomniał, że głosowanie na europarlamentarzystów cieszy się najmniejszym zainteresowaniem Polaków. Dodał też, że zawsze w wyborach prezydenckich frekwencja wynosiła ponad pięćdziesiąt procent.

Oceniając kandydaturę Komorowskiego na prezydenta, Paweł Wypych podkreślił, że od wielu lat związany on jest z polityką i na pewno jest osobą znaną Polakom.

- W polityce jest tak, że albo to osoba ciągnie partię, jest liderem, którego popularność powoduje też popularność danej formacji politycznej, albo odwrotnie popularność formacji politycznej przekłada się na wynik kandydata. Myślę, że w przypadku pana marszałka raczej mamy do czynienia z tą drugą możliwością - ocenił Wypych.

- PO ma swojego kandydata. Polacy mają przed sobą kilka miesięcy by powiedzieć sprawdzam - dodał.

Powtórzył też, że decyzję o tym, czy ubiegać się o reelekcję, prezydent Lech Kaczyński podejmie jeszcze wiosną. – To będzie autonomiczna decyzja Lecha Kaczyńskiego – zapewnił minister. (inf. własna, PAP)