Menu rozwijane

27 stycznia 2010
Prezydent Lech Kaczyński przemawiający w Auschwitz

W Oświęcimiu odbyły się uroczystości 65. rocznicy wyzwolenia nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Wzięło w nich udział około 150 byłych więźniów oraz politycy - w tym prezydent Lech Kaczyński, premier Donald Tusk, premier Izraela Benjamin Netanjahu i szef PE Jerzy Buzek.

Lech Kaczyński przemawiając do uczestników uroczystości przypomniał, że w tym miejscu zginęło, wg różnych szacunków, od miliona do miliona trzystu pięćdziesięciu tysięcy Żydów, 75 tys. Polaków, 20 tys. Romów, 10-15 tys. Rosjan i kilkadziesiąt tysięcy przedstawicieli innych narodowości.

Podkreślił, że tę zbrodnię dokładnie zaplanowała i zrealizowała Trzecia Rzesza. - To, co stało się tutaj, to nie łańcuch kryminalnych czynów, to coś, co zostało zorganizowane przez państwo, przez ówczesne państwo niemieckie, Trzecią Rzeszę. Trzeba o tym pamiętać, bo nie zawsze ten, kto ma siłę, ma rację – mówił w Auschwitz prezydent.

– Dla mnie jedna data jest symboliczna: 16 maja 1944 rok. Losy wojny są już dawno przesądzone, Trzecia Rzesza niemiecka jest pokonana, a tu, w tym miejscu oddaje się do użytku nową bocznicę, żeby można było ludzi przewozić bezpośrednio pod krematorium – powiedział prezydent dodając, że ta data to znak szaleństwa zbrodni opartej o chorą nienawiść.

Lech Kaczyński przypomniał też słowa więźnia obozu w Auschwitz i autora wielu książek Primo Leviego, który powiedział, że jeżeli to się zdarzyło, to znaczy, że może się zdarzyć.

- Europa, jak się wydaje, przezwyciężyła tego rodzaju tendencje. Ale czy przezwyciężył je świat? Można powiedzieć zupełnie jasno: nie. Stąd potrzeba pamięci – mówił prezydent.

- Życząc wszystkim żyjącym 120 lat życia, musimy wiedzieć, że czas odejścia świadków nie jest już bardzo odległy. Pozostaje pamięć zapisana, nauczona, mówiona. Ta pamięć jest potrzebna po to, żeby uczynić wszystko, aby zbrodnie takie jak w Birkenau, jak w Auschwitz, ale nie tylko tu, nie powtórzyły się więcej – mówił Lech Kaczyński. – Trzeba uczyć prawdy. Prawdy, która może niektórym silnym i wpływowym w dzisiejszym świecie się nie podobać – stwierdził.

Kończąc przemówienie prezydent zaapelował, by ten dzień pamięci był dniem pamięci wszystkich ofiar Auschwitz i innych nazistowskich obozów.

W ramach uroczystości przed południem w Centrum Dialogu i Modlitwy odbyła się międzynarodowa konferencja ministrów edukacji "Auschwitz - pamięć, odpowiedzialność, edukacja" a także złożono kwiaty i zapalono znicze przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11 w byłym Auschwitz I, gdzie Niemcy rozstrzelali wiele tysięcy osób.

Pierwszy znicz zanieśli wspólnie prezydent Lech Kaczyński i troje byłych więźniów Auschwitz: Polacy - Zofia Posmysz-Piasecka i Jerzy Ulatowski, a także rumuńska Żydówka Eva Moses Kor. Tuż po nich przed pomnik podeszli premier Izraela Benjamin Netanjahu, a następnie reprezentant Rosji, minister edukacji Andriej Fursenko i szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Złożenie hołdu poprzedziły modlitwy chrześcijańskie i żydowskie.

Po zakończeniu oficjalnych uroczystości rocznicowych w Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży odbyło się sympozjum, podczas którego powołane zostało europejskie forum na rzecz praw człowieka.

Lokalizacja