Menu rozwijane

04 lutego 2010
Prezydent składający kwiaty pod Krzyżem-Pomnikiem przy kopalni "Wujek"

Kwiaty pod pomnikiem poległych górników


Od złożenia kwiatów pod Krzyżem-Pomnikiem przy kopalni "Wujek" prezydent Lech Kaczyński rozpoczął w czwartek po południu wizytę w Katowicach.

Prezydent zwiedził też Muzeum - Izbę Pamięci, poświęconą historii kopalni i krwawej pacyfikacji tego zakładu na początku stanu wojennego. Mieści się ono w pobliżu miejsca, gdzie 16 grudnia 1981 r. od milicyjnych kul zginęło dziewięciu górników.

Na wystawie można zobaczyć m.in. dokładną makietę kopalni z odzwierciedleniem przebiegu pacyfikacji i autentyczne eksponaty, w tym hełm zastrzelonego górnika, noszący ślad po kuli oraz pociski użyte w czasie masakry. Po Izbie Pamięci prezydenta oprowadził szef społecznego komitetu pamięci górników z "Wujka" Krzysztof Pluszczyk.

"Z uznaniem przyjmuję inicjatywę powołania Muzeum Izby Pamięci KWK Wujek, placówki dającej świadectwo jednego z najważniejszych i najbardziej tragicznych protestów w najnowszej historii Polski. Oddając cześć bohaterskim poległym górnikom i rannym uczestnikom akcji strajkowej, dziękuję tym, którzy są kustoszami pamięci tamtych wydarzeń" - napisał prezydent w księdze pamiątkowej Muzeum.

Prezydent: Ja też będę w Katyniu

Podczas czwartkowej wizyty prezydent Lech Kaczyński powiedział dziennikarzom, że wybiera się na uroczystości rocznicowe do Katynia jako najwyższy przedstawiciel RP. Jak dodał, cieszy się, że premier Donald Tusk będzie w nich uczestniczył.

- Ja się cieszę, że premier będzie (w Katyniu), ale najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej jest prezydent i ja też tam będę - powiedział. - Mam nadzieję, że wizę dostanę - dodał.

- Intencją prezydenta jest po prostu to, żeby być tam w Katyniu - powiedział szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak na późniejszej konferencji prasowej. - Obchody katyńskie to jest taki moment, w którym wszyscy powinniśmy się skupić na tym, co najważniejsze, na przesłaniu, które z tego płynie. To jest przesłanie, które powinno budować pamięć, bardzo mocno przypominać o tym jak było - mówił.

Pytany, czy Lech Kaczyński będzie czekał na zaproszenie ze strony prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, minister Stasiak odpowiedział, że dobrze by było, gdyby się rzeczywiście prezydenci spotkali. - Myślę, że wtedy miałoby to pełny wymiar - dodał.

Zdaniem ministra Stasiaka, prezydent Lech Kaczyński chciałby być w Katyniu razem z prezydentem Miedwiediewem ale - jak zaznaczył - to nie jest żadna forma presji ani żadna forma oczekiwania.

Pytany o wizę do Rosji, odpowiedział, że prezydent mówił o tym "raczej w formie żartu".

 

Odznaczenia za akcję ratunkową w "Wujku"

Lech Kaczyński wręczył także odznaczenia państwowe osobom, które pomagały poszkodowanym we wrześniowej katastrofie w kopalni "Wujek-Śląsk". Wśród odznaczonych znaleźli się m.in. uczestnicy akcji ratowniczej i lekarze.

We wrześniu ubiegłego roku w rudzkiej części kopalni "Wujek" doszło do zapalenia i wybuchu metanu. W wyniku katastrofy zginęło 20 górników, a ponad 30 kolejnych zostało rannych.

Spotkanie z górnikami z "Wujka" w zakładowym domu kultury, podczas którego prezydent wręczył odznaczenia, rozpoczęło się od minuty ciszy dla uczczenia ofiar katastrofy. Później prezydent odznaczył Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotymi Krzyżami Zasługi 29 osób "za wybitne zasługi i ofiarną postawę w niesieniu pomocy osobom poszkodowanym w katastrofie górniczej".

W swoim wystąpieniu Lech Kaczyński podkreślił, że nikt dotąd nie wymyślił kopalni całkowicie bezpiecznej, a katastrofy w górnictwie się zdarzają. Zauważył, że polskie górnictwo jest w porównaniu z innymi stosunkowo bezpieczne. - Ale to zawsze w tym zawodzie oznacza tylko w miarę bezpieczne - zaznaczył.

- Tym bardziej, tym więcej należy i szanować, i podziwiać tych, którzy za swoje zadanie uznali walkę w najtrudniejszych warunkach, z reguły z narażeniem zdrowia i życia, czyli walkę o tych, którzy zostali poszkodowani, czyli walkę ratowniczą - mówił Lech Kaczyński.

Prezydent zwrócił uwagę, że mimo braku pełnych gwarancji bezpieczeństwa w kopalniach trzeba zrobić wszystko, by wypadków i ich ofiar było jak najmniej.

- Każdy człowiek, który zachował życie, to nieprawdopodobny skarb. Każdy człowiek ranny, którego życie zostało wskutek wysiłku ratowników, lekarzy i innych pracowników służby zdrowia uratowane, to skarb podobny. Każdy człowiek, którego życie nie było zagrożenie, ale przywrócono mu zdrowie, dzięki wysiłkom tych samych ludzi to także skarb - mówił.

Lech Kaczyński wyraził zadowolenie, że na Śląsku są wyspecjalizowane ośrodki ochrony zdrowia "o szczególnej sławie". Wymienił m.in. siemianowicką "oparzeniówkę".

"Chrońmy narodowe bogactwo"

W swoim wystąpieniu prezydent powtórzył, że górnictwo jest w Polsce bardzo potrzebne. Choć są inne źródła energii, to jednak "węgiel ma dla nas jedną zaletę, jedną i niepowtarzalną - jego jest dużo w Polsce".

- Chrońmy to narodowe bogactwo, a jeżeli je chronimy, to musimy szanować, wyróżniać i pamiętać o tych, którzy strzegą - narażając się - bezpieczeństwa tych, którzy w górnictwie pracują - zaapelował Lech Kaczyński.

Po spotkaniu w domu kultury KWK "Wujek" prezydent wziął udział w debacie na temat bezpieczeństwa w górnictwie w siedzibie Polskiego Radia Katowice i spotkał ze związkowcami.

(PAP, inf. własna)

Zobacz także: Zdjęcia do pobrania

Lokalizacja