Menu rozwijane

23 lutego 2010
Paweł Wypych

Prezydent Lech Kaczyński chce wystosować list do szefa Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka i innych unijnych polityków w sprawie sytuacji Polaków na Białorusi - poinformował we wtorek prezydencki minister Paweł Wypych.

- Jeżeli jest tak, że Unia Europejska ma nieść ze sobą jakąś wartość i przedstawiać spójne stanowisko broniące praw człowieka, na pewno warto byłoby oczekiwać bardziej zdecydowanych kroków - powiedział minister Wypych w TVP1.

- Prezydent Lech Kaczyński chce wystosować list zarówno do Jerzego Buzka, jak i innych ważnych polityków unijnych, przedstawiający jakby całą sytuację - powiedział minister Wypych. Ocenił, że wtorkowa wizyta Borys w Brukseli może przynieść dobre efekty.

Zdaniem Pawła Wypycha, ostatnie działania władz białoruskich wobec mniejszości polskiej to testowanie nie tylko Polski, ale całej Unii Europejskiej. - Nie robi się tego typu rzeczy, że jednego dnia minister spraw zagranicznych mówi, że normalizujemy relacje i tego samego dnia aresztuje się działaczy Związku Polaków na Białorusi - dodał.

Ocenił, że prowadzona od dwóch lat polityka delikatności, uśmiechów, gestów, niestety nie przyniosła efektów. - Reżim pana prezydenta Łukaszenki chyba nie umie sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie jest miejsce Białorusi, czy to będzie kraj, który będzie ciążył ku Europie, w którym procesy demokratyczne będą miały miejsce, czy to będzie kraj stanowiący anachronizm w Europie XXI wieku - mówił minister Wypych.

Zaznaczył, że prezydent Lech Kaczyński jest zwolennikiem twardej polityki wobec reżimu prezydenta Łukaszenki.

- Oczywiście, że powinniśmy zaostrzyć nasze stanowisko. Myślę, że zamrożenie relacji z Białorusią można brać pod uwagę, ponieważ te uśmiechy tutaj nic nie przynoszą, a pan minister (Radosław) Sikorski jest politykiem, który w poniedziałek mówi jedno, we wtorek mówi drugie. Przypominam jego słynną wypowiedź, mówiącą o tym, że potrzeba twardej, męskiej rozmowy. Rozumiem, że dzisiaj pan minister Sikorski, robiąc dobrą minę do złej gry, mówi, że te słowa są u polityka zbędne - stwierdził prezydencki minister.

Według niego, jest pytanie do szefa MSZ, co jest sukcesem polityki wschodniej. - Partnerstwo Wschodnie chyba zostało na papierze i jest to raczej zbiór pobożnych haseł, niż realnego programu opartego na dużych środkach finansowych. Myślę, że tutaj każdy z nas może sobie na to pytanie odpowiedzieć - powiedział Paweł Wypych.

- My nie możemy sobie pozwolić, żeby tak traktowano naszych rodaków na Białorusi, zresztą jakąkolwiek mniejszość w jakimkolwiek kraju. To jest kanon praw człowieka - powiedział prezydencki minister.(PAP)