W poniedziałek prezydent Lech Kaczyński zaprosił na spotkanie do Pałacu Prezydenckiego ministra Radosława Sikorskiego. Obecny przy rozmowie szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak powiedział na briefingu, że dotyczyła ona poniedziałkowych zatrzymań przedstawicieli Związku Polaków na Białorusi i przewodniczącej Andżeliki Borys.
Minister zauważył, że represje względem polskiej mniejszości, zamiast osłabnąć, nasiliły się po piątkowej wizycie w Polsce białoruskiego ministra spraw zagranicznych Siarhieja Martynau. – To sytuacja bardzo trudna i wymagająca swoistego zarządzania kryzysowego – mówił Władysław Stasiak.
Relacjonował, że rozmowa dotyczyła działań, które niezwłocznie należy podjąć, żeby wspomóc naszych rodaków. – Prezydent Lech Kaczyński oczekuje zdecydowanego, konsekwentnego i przede wszystkim skutecznego działania na forum Unii Europejskiej, OECD, Rady Europy i wszystkich organizacji, które są zaangażowane w tę sytuację – mówił szef prezydenckiej kancelarii.
- Musimy podjąć takie działania, które są adekwatne do sytuacji i które przekonają naszego partnera, że w tej sytuacji nie ma żartów i że ta kryzysowa sytuacja powinna zostać uregulowana jak najszybciej – dodał.
Powiedział także, że niezależnie od tych działań, prezydent Kaczyński skieruje list do prezydenta Łukaszenki, w którym zwróci się o osobiste zaangażowanie w unormowanie sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi. – Prezydent oczekuje też stałego informowania o rozwoju sytuacji i okolicznościach, które towarzyszą działaniom podejmowanym przez władze białoruskie wobec naszych rodaków – mówił minister Stasiak.
Jak podkreślił na koniec, trzeba zrobić wszystko, żeby sytuacja polskiej mniejszości jak najszybciej się poprawiła.