Menu rozwijane

05 marca 2010
Prezydent Lech Kaczyński

Prezydent Lech Kaczyński powołał sędziego Andrzeja Seremeta na stanowisko prokuratora generalnego. Jak zaznaczył, nie neguje olbrzymiego doświadczenia i kwalifikacji drugiego z kandydatów zaproponowanych przez Krajową Radę Sądownictwa, prokuratora Edwarda Zalewskiego.

Prezydent podkreślił, że Andrzej Seremet całe życie zawodowe poświęcił prawu karnemu i jest człowiekiem spoza środowiska prokuratorów. - Prokuratorowi generalnemu życzę samych sukcesów. Szczególnie w pierwszym okresie będzie on miał zasadniczy wpływ na kształt Prokuratury Generalnej - powiedział prezydent.

Lech Kaczyński zapowiedział także, że jeżeli tylko uzyska kontrasygnatę od premiera, uroczystość powołania odbędzie się w sobotę o godzinie 16.00 w Pałacu Prezydenckim.

Andrzej Seremet urodził się w 1959 r. w Radłowie (woj. małopolskie). Jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego, na studiach był członkiem NZS. Od połowy lat 80. orzekał w sądzie rejonowym i wojewódzkim w Tarnowie. Od 1997 r. orzeka w sprawach karnych w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. Przez kilka miesięcy w 2008 r. był delegowany do Sądu Najwyższego. Pełnił też funkcję rzecznika dyscyplinarnego krakowskich sędziów.

Nowy prokurator generalny rozpocznie urzędowanie 31 marca, gdy wejdzie w życie rozdział funkcji. Będzie ją pełnił przez jedną, 6-letnią kadencję. Nominat ma też niezwłocznie przedstawić prezydentowi swego pierwszego zastępcę, którego powołuje również Lech Kaczyński, przy kontrasygnacie premiera.

 

- To była naprawdę trudna decyzja, ponieważ obydwaj panowie wykazali się naprawdę bardzo wysokimi kwalifikacjami - powiedział po konferencji minister Andrzej Duda. - To są dwaj zupełnie różni kandydaci. Z jednej strony, mamy sędziego o głębokim poczuciu niezawisłości, który daje szansę nowego spojrzenia na prokuraturę, a z drugiej strony, mamy bardzo doświadczonego prokuratora, który z kolei niewątpliwie ma tę zaletę, że doskonale zna funkcjonowanie prokuratury, zna mechanizmy i wie, kto w tej prokuraturze działa. Takiej wiedzy pan sędzia Seremet - co jest oczywiste - w takim zakresie mieć nie mógł i nie może - dodał.

Według ministra, prezydent chce dać szanse wprowadzenia nowego wiatru do prokuratury i nowego spojrzenia człowiekowi, który nie jest z tej grupy zawodowej i ma inne niż prokurator podejście do wymiaru sprawiedliwości. - Pan prezydent uznał, że to daje nadzieję na poprawę funkcjonowania prokuratury - dodał.

Według niego, na decyzji prezydenta zaważyło kilka powodów - pierwszy to taki, że Seremet otrzymał największą liczbę głosów od członków KRS, a także, że jako jedyny z dwóch kandydatów został pozytywnie zaopiniowany przez Radę Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym. Ponadto - jak wskazał minister Duda - Seremet miał też pozytywne opinie od Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem i od Związku Zawodowego Prokuratorów RP. - Można powiedzieć, że wszystkie opinie przemawiały jednak za panem sędzią Seremetem, to też miało niebagatelny wpływ, świadczyło, że środowisko prokuratorskie ewidentnie chce pana sędziego na tej funkcji - powiedział prezydencki minister. Ujawnił, że prezydent miał też opinie o kandydatach z "własnych źródeł, takie, które nie przyszły na piśmie".

(inf. własna, PAP)