Prezydent Lech Kaczyński zaprosił szefa MSZ Radosława Sikorskiego na spotkanie w poniedziałek na godzinę 16. Jak poinformował minister Stasiak, spotkanie ma związek z wydarzeniami na Białorusi.
- Sprawa Białorusi jest tak ważna, że wymaga takiego spotkania – powiedział minister Stasiak. Jak dodał, prezydent chce porozmawiać z Sikorskim i usłyszeć, jakie kroki strona polska podjęła do tej pory w związku z represjami wobec polskiej mniejszości na Białorusi. Podkreślił, że w ocenie prezydenta należy podjąć zdecydowane, a przede wszystkim skuteczne kroki, aby bronić praw naszych rodaków na Białorusi.
Paweł Wypych w rozmowie z TVN24 powiedział, że budowanie dobrych relacji między Polską a Białorusią może się zacząć tylko wtedy, gdy prawa polskiej mniejszości tam mieszkającej będą zrealizowane. - Bez tego warunku nie ma mowy o dobrych relacjach między naszymi krajami – zaznaczył minister.
Minister Wypych powiedział, że piątkowe spotkanie ministra Sikorskiego z szefem białoruskiego MSZ nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Dodał, że minister Siarhiej Martynau mógł się nawet nie zorientować, że w jakiej rozmowie bierze udział. - Po szumnych zapowiedziach widać, że coś się nie udało – mówił minister.
Paweł Wypych podkreślił także, że do zatrzymania Polaków na Białorusi powinna się odnieść wspólnota międzynarodowa
W poniedziałek rzecznik nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi Igor Bancer poinformował PAP, że zatrzymano 40 działaczy ZPB. Wśród nich jest sam Bancer oraz m.in. szefowa ZBP Andżelika Borys, wiceprezes Związku Mieczysław Jaśkiewicz, prezes Rady Naczelnej Andrzej Poczobut.
Wszyscy chcieli wziąć udział w rozprawie sądowej dotyczącej Domu Polskiego w Iwieńcu, który władze białoruskie chcą przekazać lojalnemu wobec Mińska kierownictwu ZBP ze Stanisławem Siemaszką na czele. Bancer został już w poniedziałek skazany na pięć dni aresztu przez sąd w Mińsku za udział w nielegalnym wiecu. Taką samą karę sąd wymierzył Jaśkiewiczowi.
Lech Kaczyński liczył, że w najbliższych dniach uda mu się spotkać z Andżeliką Borys i innymi działaczami ZBP. W sobotę minister w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik, mówił, że prezydent jest głęboko zaniepokojony sytuacją Polaków na Białorusi i wystosował zaproszenie dla przedstawicieli ZPB.
Do zatrzymań działaczy ZBP doszło trzy dni po wizycie w Warszawie ministra spraw zagranicznych Białorusi Siarhieja Martynaua.