Prezydent Lech Kaczyński wziął udział w niedzielę w Tuchowie (Małopolska) w obchodach 29. rocznicy podpisania Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich.
Uroczystości rocznicowe odbyły się w tuchowskim Sanktuarium NNMP. Prezydent wziął tam udział w mszy św. w intencji uczestników strajków chłopskich, rolników i mieszkańców wsi polskiej. Po mszy spotkał się z mieszkańcami i uczestnikami wydarzeń z 1981 r., dziewięcioro z nich dekorując medalami i odznaczeniami państwowymi.
Odznaczeni to: Jan Gwizdała, Józef Lewicki, Władysław Żabiński, Stanisław Burnat, Eugeniusz Jędrzejczak, Zbigniew Nosek, Maria Stolarz, Jan Zelek i pośmiertnie Stanisław Chrobak.
Prezydent powiedział podczas uroczystości, że mimo znacznego rozwoju polskiej wsi w ciągu ostatnich 20 lat, wciąż boryka się ona z poważnymi problemami. Lech Kaczyński podkreślił, że jest zwolennikiem równomiernego rozwoju; jego zdaniem mieszkańcy wsi powinni mieć takie same szanse rozwoju jak inni Polacy. Z niepokojem - jak dodał - obserwuje jednak plany długofalowego rozwoju, które zakładają preferowanie jednych grup społecznych, przy jednoczesnym pogarszaniu sytuacji innych.
- Temu będę się chciał, w ramach swoich kompetencji jako prezydenta RP, z całą mocą przeciwstawiać - zastrzegł Lech Kaczyński. - Między innymi po to powołaliśmy przy prezydencie Radę Rozwoju, która spotka się nie później jak we wtorek po to, żeby znajdować alternatywy dla planów, które są nadmiernie jednostronne - dodał.
- Chciałbym, żeby zapanowała równowaga. Była próba jej wprowadzenia, niestety nie trwała długo, ale miejmy nadzieję, że te czasy wrócą. Raz jeszcze chciałem powiedzieć, że jako prezydent RP będę czynił wszystko w tym kierunku - zapowiedział Lech Kaczyński.
Prezydent ocenił, że Polska nie jest przygotowana na przyjęcie waluty euro w 2015 r. - Polska wcześniej czy później, o ile strefa euro przetrwa, też nie jest to w stu procentach pewne, będzie musiała do niej wejść. (...) W realnej polskiej sytuacji rok 2015 to też zbyt wcześnie. Nam jeszcze przez długi czas możliwość prowadzenia własnej polityki pieniężnej jest bardzo potrzebna. Za duża ciągle jest różnica między nami a innymi krajami. Euro samo w sobie nikogo przed kryzysem nie uchroniło. Weźmy przykład Grecji, w tej chwili kraju w bardzo trudnej sytuacji - dodał.
Porozumienia rzeszowsko-ustrzyckie, podpisane w nocy z 18 na 19 lutego 1981 r. w Ustrzykach Dolnych i 20 lutego 1981 r. w Rzeszowie, zakończyły trwający 50 dni strajk rolników. Strajk rozpoczął się w Ustrzykach, później strajkujący przenieśli się do Rzeszowa. Mimo usilnych prób SB, w ramach akcji o kryptonimie KRET, peerelowskim służbom nie udało się go rozbić przed podpisaniem porozumienia między strajkującymi a rządem. W podpisaniu porozumień, obok regionalnych działaczy NSZZ "S", wzięli udział Lech Wałęsa i Bogdan Lis.
(PAP, inf. własna)