Menu rozwijane

14 kwietnia 2010

Drogi Lechu,

Wciąż nie wiem, czy piszę jako człowiek, czy głowa państwa. W obu przypadkach – ja i Estonia straciliśmy bardzo bliskiego przyjaciela.

Rozumiałeś nas lepiej niż ktokolwiek. Telefonowałeś natychmiast, gdy byliśmy w kłopotach. Gdy inni byli przestraszeni a ja zastanawiałem się, czy do Ciebie zadzwonić, Ty już wykręcałeś mój numer.

Jako człowiek zasad, który pokazał że zasady mogą zwyciężyć zło, byłeś przywódcą nie tylko swojego kraju ale nas wszystkich, dla których pryncypia są droższe od korzyści. Byłeś także zadrą dla tych, którzy korzyści stawiają ponad zasady wolności i godności ludzkiej.

Będzie mi Ciebie Lechu, dotkliwie brakowało; naszych spotkań, rozmów i dyskusji prowadzonych od lat. Pomagało mi, gdym wiedział że w Polsce jest człowiek, który rozumie – prezydent, który rozumie nie tylko swój kraj ale także i mój.

Spoczywaj w pokoju, Przyjacielu

Toomas

 

Do Narodu polskiego

Ja i naród Estonii jesteśmy z wami w tych trudnym momencie. Prezydent Kaczyński był nie tylko przywódcą waszego kraju, ale także wybitną postacią dla wszystkich Europejczyków, którzy walczyli, a niekiedy nadal walczą, o wolność i demokrację.

Nasza strata jest równa waszej. Razem z wami pogrążamy się w żałobie.

Toomas Hendrik Ilves

 


Do Mariusza Handzlika

Drogi Mariuszu,

Będzie mi Ciebie strasznie brakowało. Byłeś dla mnie uosobieniem nowej Polski – bystry, nie - błyskotliwy, analityczny a przy tym zaangażowany, pewny siebie ale realistyczny. Nasze rozmowy prowadzone przez lata – ostatnia zaledwie dwa tygodnie temu w Brukseli – będę zawsze uważał za jedne z najbardziej wciągających i emocjonujących spośród wszystkich, jakie dane mi było prowadzić.

Nie wiem jak wypełnić te pustkę, ale najlepiej jak potrafię będę pielęgnował pamięć o Tobie.

Twój przyjaciel Toomas