Menu rozwijane

15 kwietnia 2010

W kondukcie żałobnym, który w niedzielę odprowadzi parę prezydencką z Bazyliki Mariackiej na miejsce spoczynku na Wawelu, będą szli tylko najbliżsi zmarłych, wskazane przez nich osoby i przedstawiciele władz RP - podał minister z Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin.

- Najbliżsi, osoby wskazane przez najbliższych i przedstawiciele państwa polskiego pójdą w kondukcie - powiedział dziennikarzom w czwartek w Krakowie Sasin. Dodał, że skład konduktu zostanie bardzo szczegółowo określony; nie będą w nim uczestniczyć delegacje obcych państw, m.in. ze względów bezpieczeństwa.

Głowy państw zostaną przewiezione z Bazyliki Mariackiej (po mszy żałobnej) na Wzgórze Wawelskie, gdzie wezmą udział w pożegnaniu liturgicznym pary prezydenckiej w Katedrze.

Nie ma wątpliwości, że w imieniu narodu pożegnalne przemówienie musi wygłosić osoba, która pełni aktualnie obowiązki głowy państwa, czyli marszałek Sejmu Bronisław Komorowski - powiedział w czwartek na Wawelu minister z Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin.

Minister Sasin dodał, że trwają ustalenia, czy podczas pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich będzie jeszcze jedno przemówienie. Nie powiedział, kto ewentualnie miałby je wygłosić.

Mszy św., która zostanie odprawiona o godz. 14.00 w Bazylice Mariackiej, ma przewodniczyć wysłannik papieża Benedykta XVI. Nuncjatura Apostolska w Polsce podała w czwartek, że wysłannikiem papieża będzie kardynał Angelo Sodano, dziekan Kolegium Kardynalskiego. Słowo wstępne ma wygłosić kard. Stanisław Dziwisz. W Bazylice Mariackiej będzie tylko jeden poczet sztandarowy - Wojska Polskiego.

Jak powiedział ambasador Tomasz Orłowski, w krakowskiej uroczystości spodziewany jest udział ok. 70 delegacji na najwyższym szczeblu, a na lotniskach w Balicach i Pyrzowicach ma lądować ok. 80 maszyn.

 

Trumny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich zostaną przetransportowane z Warszawy do Krakowa samolotem. Z lotniska w Balicach zostaną przewiezione na krakowski Salwator, skąd w kondukcie z policyjną asystą - na Rynek Główny. Trasa konduktu wiedzie ulicami Kościuszki, Zwierzyniecką, Franciszkańską i Grodzką. Do Bazyliki Mariackiej trumny dotrą ok. godz. 10.

Wówczas nastąpi ich uroczyste wprowadzenie do Bazyliki. Proboszcz parafii mariackiej ksiądz infułat Bronisław Fidelus powiedział PAP, że trumny z ciałami pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich będą umieszczone na katafalkach przed głównym ołtarzem Wita Stwosza. Dodał, że kościół będzie udekorowany flagami narodowymi i kwiatami. Przewidziano tylko jeden wieniec, od rodziny.

Od godz. 10 do czasu rozpoczęcia mszy żałobnej o godz. 14 przy trumnach Pary Prezydenckiej będą się modlić duchowni. - Od godzimy 10 będzie już oprawa liturgiczna - zaznaczył Fidelus. W tym czasie do Bazyliki nie będzie można wejść.

W trakcie uroczystości w świątyni będzie około 700 osób z najważniejszych delegacji. Miejsce dla parlamentarzystów i wielu VIP-ów przewidziano w sektorze przed kościołem. Władze Krakowa przygotowują na Rynku Głównym przed kościołem 4-5 tys. miejsc siedzących dla zaproszonych gości.

Minister Sasin dodał, że skład konduktu zostanie bardzo szczegółowo określony; nie będą w nim uczestniczyć delegacje obcych państw, m.in. ze względów bezpieczeństwa.

Trumny będą wiezione z Rynku na lawetach. Orszak żałobny pójdzie w stronę Wawelu Traktem Królewskim. Gdy dotrze w okolice Krzyża Katyńskiego zacznie bić Dzwon Zygmunt, którego głos będzie towarzyszył wchodzącym na Wzgórze Wawelskie przez Bramę Herbową aż do momentu wniesienia trumien do katedry. Pogrzeb odbędzie się z zachowaniem elementów ceremoniału wojskowego: będzie asysta wojskowa, pododdziały Wojska Polskiego i orkiestra wojskowa.

Po mszy żałobnej w Bazylice Mariackiej odbędzie się koncert Filharmoników Berlińskich, który jest wyrazem hołdu rządu i narodu niemieckiego dla ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Głowy państw po jego wysłuchaniu zostaną przewiezione autobusami z Rynku na Wzgórze Wawelskie, gdzie wezmą udział w pożegnaniu liturgicznym pary prezydenckiej w Katedrze. Tę część liturgii poprowadzi kard. Stanisław Dziwisz.

Później trumny z ciałami zostaną zniesione do Krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, w której spoczywa marszałek Józef Piłsudski. Tam będzie już tylko najbliższa rodzina i przyjaciele zmarłych. Podczas zejścia do krypty zostanie oddanych 21 salw artyleryjskich.

Trumny z ciałami Pary Prezydenckiej zostaną złożone w sarkofagu z alabastru, na którym wyryte zostaną jedynie imiona i nazwiska prezydenckiej pary oraz znak krzyża. - Gotowy już jest projekt tego sarkofagu, ale (...) chcielibyśmy, aby rodzina zmarłych miała możliwość jego zobaczenia i ewentualnie wniesienia jakichś drobnych uwag - wyjaśnił Sasin.

Wojewoda Kracik powiedział, że w nocy z czwartku na piątek w wawelskiej krypcie zostanie zamontowany postument pod sarkofag i rozpoczną się przygotowania do ustawiania samego sarkofagu.

Prawdopodobnie 18 czerwca, w dniu urodzin Lecha Kaczyńskiego, przy sarkofagu prezydenckiej pary zostanie zamontowana tablica z nazwiskami ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Tablica ta ma być uhonorowaniem i symbolicznym podkreśleniem jedności wszystkich, którzy zginęli.

(PAP)