Drogie Panie, Szanowni Państwo!
Spotykamy się dziś w Reducie Banku Polskiego – te mury pamiętają ludzi, którzy w najtrudniejszym momencie naszej historii byli odważni! Dziś żyjemy w innych czasach. Wbrew pozorom odwaga wcale nie przestała być mniej ważna. A ta historyczna lekcja, której świadkiem było to miejsce, jest wciąż aktualna.
Szanowne Panie,
w życiu każdej z nas przychodzi moment, w którym musimy zdecydować, czy będę żyła tak, jak oczekują inni — czy tak, jak podpowiada mi odwaga, intuicja i wartości. I właśnie o tej odwadze chciałabym dziś mówić. O odwadze, która nie zawsze jest głośna. O odwadze, która nieczęsto pojawia się na pierwszych stronach gazet. Ale to ona właśnie buduje nasze życie.
Dzisiejszy świat często mówi nam bardzo dużo o wolności. Ale rzadziej o tym, skąd ta wolność się bierze. Rodzą ją wartości i właśnie odwaga.
Tylko wtedy, gdy człowiek ma wartości, wie kim jest. A gdy ma odwagę, potrafi tym wartościom pozostać wierny. I dopiero wtedy pojawia się ta prawdziwa wolność. Wolność, która nie jest modą. Wolność, która nie jest chwilowym nastrojem. Ale wolność, która pozwala powiedzieć: wiem kim jestem, nikogo nie muszę udawać.
Odwaga to siła, która otwiera drzwi, kiedy inni widzą tylko ściany. To siła, która pozwala pozostać sobą nawet wtedy, kiedy mierzymy się z krytyką, z hejtem, czy niezrozumieniem. Prawdziwa odwaga nie polega na tym, by krzyczeć najgłośniej. Prawdziwa odwaga, to pomagać drugiemu człowiekowi wtedy, gdy inni odwracają wzrok. To odwaga, by rozmawiać nawet z tymi, którzy się z nami nie zgadzają. To odwaga, by nie odpowiadać nienawiścią na nienawiść!
Dla mnie odwaga zawsze była czymś bardzo osobistym. W życiu podjęłam wiele decyzji, które jej wymagały. Bez wiary, odwagi i wsparcia byłoby mi na pewno trudniej. Dziś mogę powiedzieć, że wybrałam słusznie, bo nie uległam lękowi. WYBRAŁAM ŻYCIE.
Jeszcze niedawno moja codzienność wyglądała zupełnie inaczej. Byłam funkcjonariuszką Krajowej Administracji Skarbowej. Pełniłam służbę, wracałam do domu i żyłam zwykłym, prywatnym czasem.
Ale życie stawia nas często w miejscu, którego wcześniej nie planowałyśmy. I wtedy pojawia się pytanie: czy zrobić krok w tył czy zrobić krok do przodu. Dla mnie odpowiedzią zawsze była odwaga.
Podczas kampanii wyborczej mojego męża spotkałam tysiące kobiet w całej Polsce – na Lubelszyczyźnie, na Mazurach, w Wielkopolsce, czy na Pomorzu. I zobaczyłam wtedy coś niezwykłego. Zobaczyłam właśnie ich odwagę. Kobiet, które nie bały się mówić tego, co naprawdę czują i myślą. Nawet pod presją środowiska. To były bardzo szczere rozmowy. Czasami bardzo osobiste. To była siła polskich kobiet. Siła, która nie potrzebuje rozgłosu ani krzyku – ale jest codzienną pracą, konsekwencją i ambicją, która potrafi zmieniać rzeczywistość.
Kiedy dziś na Was patrzę – to wiem – ta odwaga jest tutaj.
Jest w każdej z nas – w kobietach, które prowadzą firmy, które pracują w administracji, w służbach, w szpitalach, w szkołach. Które codziennie łączą życie zawodowe z troską o rodzinę. Które wspierają innych, choć same często mierzą się z trudnościami.
Polka XXI wieku to kobieta, która potrafi być nowoczesna, która rozumie świat globalnych zmian, ale nie zapomina o wartościach, które są fundamentem najważniejszych spraw: kochającej się rodziny, wzajemnego szacunku i odpowiedzialności za rzeczywistość.
W tym miejscu szczególne słowa uznania kieruję do laureatek konkursu „Polka XXI Wieku”. Każda z Pań reprezentuje inną dziedzinę. Ale łączy Was jedno – odwaga, by zrobić krok dalej niż inni.
Bądźmy silne, odważne i mądre.
Dziękuję bardzo.
Może Cię zainteresować Odwaga ma kobiece imię. Pierwsza Dama na konferencji „Polka XXI wieku”