– Mamy do czynienia z pewną logiką, w której rząd nie radzi sobie z zabezpieczeniem interesu polskich obywateli. W związku z tym chce cały rynek kryptowalut wyrzucić siekierą z Polski, także tych, którzy działają uczciwie i nie oszukują ludzi – powiedział Prezydent RP Karol Nawrocki w Kanale Zero, odnosząc się do próby odrzucenia prezydenckiego weta.
Prezydent, pytany o piątkowe wydarzenia w Sejmie i ponownie podniesiony przez rząd temat kryptowalut, stwierdził, że nawet przez chwilę nie żałował decyzji o zawetowaniu ustawy o kryptowalutach. – Odpowiedzialny za tych 30 tysięcy osób, które dziś są w kryzysie, jest rząd Donalda Tuska. I premier doskonale o tym wie – powiedział.
Dodał, że rząd miał 11 miesięcy na wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA. – Pan premier chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że przez cały czas działania tej firmy, mówimy tu o Zondacrypto, przez 11 miesięcy Krajowa Administracja Skarbowa, prokuratura i polskie służby podległe rządowi mogły ten problem rozwiązać – wyjaśnił.
Zdaniem Prezydenta rząd Donalda Tuska powinien przede wszystkim ostrzec Polaków, którzy inwestują. Jednocześnie dodał, że informacje od polskich służb dotyczące tego, co dzieje się wokół firmy, otrzymał dopiero po pierwszym wecie do ustawy. Zarzucił rządowi opieszałość w podejmowaniu decyzji przy jednoczesnej próbie uregulowania rynku w odniesieniu tylko do jednej sprawy. – Była to wyraźna nadregulacja rozporządzenia MiCA – powiedział.
Czyli mamy do czynienia z pewną logiką, w której rząd nie radzi sobie z zabezpieczeniem interesu polskich obywateli. W związku z tym chce cały rynek kryptowalut wyrzucić siekierą z Polski, także tych, którzy działają uczciwie i nie oszukują ludzi. To nie jest rozwiązanie żadnego problemu – podkreślił.
Odnosząc się do wyborów parlamentarnych na Węgrzech oraz niedawnego spotkania z Viktorem Orbánem, Karol Nawrocki podkreślił, że rozmowy odbyły się na marginesie obchodów Dnia Przyjaźni Polsko–Węgierskiej. Zaznaczył, że zarzuty, jakoby w wyraźny sposób wsparł Viktora Orbána, są „dalekie od logiki”.
Szczególnie jeśli padają one ze środowisk, w których premier Donald Tusk spotykał się nie z przyjacielem Władimira Putina, tylko wielokrotnie spotykał się z samym Władimirem Putinem – powiedział.
– Miałem po raz pierwszy okazję powiedzieć Viktorowi Orbánowi, co sądzę o Władimirze Putinie i o tym, że Węgry ściągają surowce z Federacji Rosyjskiej, podczas gdy Polska, według mojego planu, na który jest otwartość u prezydenta Donalda Trumpa, w krótkim czasie ma stać się hubem energetycznym dla całej Europy, dla całej inicjatywy Trójmorza, dla całej Europy Środkowej – dodał.
![005_new_Prezydent_Karol_Nawrocki_wywiad_Kanal_Zero_Krzysztof_Stanowski_Robert_Mazurek 1_20260417_MWB25787-Edytuj.jpg [630.62 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/4/17/0ec82389d8e130d7478037ce4f882847/jpg/prezydent/preview/005_new_Prezydent_Karol_Nawrocki_wywiad_Kanal_Zero_Krzysztof_Stanowski_Robert_Mazurek%201_20260417_MWB25787-Edytuj.jpg)
W rozmowie poruszony został także temat powołania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent przyznał, że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana, a kwestia zastrzeżeń regulaminowych co do samej procedury wyboru sędziów stała się przedmiotem oficjalnej korespondencji Ministra Zbigniewa Boguckiego i Marszałka Włodzimierza Czarzastego. Ponadto, jak zauważył, Sejm nie wskazał, „który sędzia jest za którego sędziego, który wygasły etat jest za który”.
– Nigdy nie powiedziałem, że nie przyjmę ślubowania od czwórki pozostałych sędziów – zaznaczył Prezydent, dodając jednocześnie, że w celu zagwarantowania funkcjonowania TK, postanowił powołać dwójkę sędziów. – I w momencie, gdy ja gwarantuję funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, czwórka sędziów nie może poczekać, mimo że nikt z Kancelarii Prezydenta ani ja nie powiedział, że ich nie zaprzysięgnę – dodał.
Pytany o zapowiedź ministra sprawiedliwości, który polecił prokuraturze wszczęcie postępowania karnego wobec pracowników Kancelarii Prezydenta RP, stwierdził, że decyzja ta oznacza wojnę z całą Kancelarią i „to wojnę otwartą”. – To będzie musiał pan minister albo postawić mnie przed Trybunałem Stanu, albo poczekać pięć lat i zająć się mną, bo naprawdę podejmuję swoje decyzje osobiście, a to, kto mi doradza i w jakich kwestiach, to jest już moja prywatna sprawa – podkreślił.
Karol Nawrocki przyznał jednak, że w obecnej sytuacji, kiedy sędziowie zdecydowali się przyjąć ślubowanie „przed notariuszem w Sejmie”, decyzję co do dalszych działań musi podjąć Trybunał Konstytucyjny.
– Jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że Prezydent, mimo tego, że sędziowie przysięgali przed notariuszem w polskim Sejmie, muszą zostać jeszcze raz zaproszeni przez Prezydenta Polski i będą zaprzysięgać, to ja to zrobię – wyjaśnił. – Jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że to, co wydarzyło się w Sejmie, jest jednoznaczne z odmową złożenia zaprzysiężenia przez Prezydenta Polski, to tego nie zrobię. Więc wszystko w rękach Trybunału, który może funkcjonować – dodał.
W rozmowie poruszony został także temat nominacji ambasadorskich. Prezydent przekazał, iż ma nadzieję na porozumienie z ministrem spraw zagranicznych, przyznając, że obie strony są dużo bliżej niż dalej od porozumienia.
Jasno zapowiedziałem, że ambasadorzy, którzy podejmą się nowej misji bez zgody prezydenta, nie mogą nigdy liczyć na mój podpis – zaznaczył.
Pytany o weto do ustawy SAFE Prezydent zapewnił, że kierował się m.in. wnikliwą analizą przygotowaną przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Dodał, że Szef BBN oraz pracownicy Biura pozostawali w stałym kontakcie z minister odpowiedzialną za ustawę.
![001_Prezydent_Karol_Nawrocki_wywiad_Kanal_Zero_Krzysztof_Stanowski_Robert_Mazurek 1_20260417_MWB10222.jpg [894.45 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/4/17/0ab7f805c088ddd7025b0acdfd4f87b1/jpg/prezydent/preview/001_Prezydent_Karol_Nawrocki_wywiad_Kanal_Zero_Krzysztof_Stanowski_Robert_Mazurek%201_20260417_MWB10222.jpg)
– Była głęboka dyskusja o tym, jak wyjść z tego pata, aby z jednej strony zachować suwerenność decyzyjną Polski, która dla mnie jest najważniejsza w zakresie SAFE. Mam bardzo złe doświadczenia z KPO jako mechanizmem, który wpływa na życie polityczne w Polsce – wyjaśnił. – I to mnie niepokoiło, czyli utrata pewnej suwerenności w podejmowaniu decyzji. W tym kierunku toczyły się te rozmowy. Ale bardzo zaniepokoiły mnie też informacje, które dostawałem na temat samego mechanizmu i możliwości korupcji politycznej, rozchodzenia się politycznej i finansowej – dodał.
Uznałem, że podjąłem najlepszą decyzję dla Polski. Suwerenności, bezpieczeństwa, ciągłości władzy Polski – zaznaczył.
Poruszając temat zmian w polskiej konstytucji, Prezydent przyznał, że ustawa zasadnicza nie spełnia swojej funkcji, będąc dokumentem niefunkcjonalnym.
– Wyobraźmy sobie sytuację, w której każdy Prezydent z poparcia społecznego, z bezpośrednim mandatem, jest Prezydentem czasu wojny. Cały naród patrzy na Prezydenta w czasie wojny, na jego decyzje. A ten sam Prezydent nie ma wpływu zasadniczego – poza Strategią Bezpieczeństwa Narodowego – na funkcjonowanie, na przygotowanie polskiej armii do potencjalnego konfliktu. To nie jest problem mój, Karola Nawrockiego. Ja nie myślę o konstytucji dopasowanej do prezydenta Karola Nawrockiego. Ja myślę o czymś, co będzie po 2030 roku. Ja nie będę beneficjentem – wyjaśnił.
Może Cię zainteresować Prezydent RP w Polsat News: Polska w Radzie Pokoju mogłaby być głosem całego regionu Karol Nawrocki w Telewizji Republika: Spotkanie z Donaldem Trumpem potwierdziło nasz sojusz z USAWierzę, że wyłonione siły w polskim parlamencie w 2027 roku przy pomocy Prezydenta Polski podejmą się pewnego wysiłku stworzenia nowej konstytucji Rzeczypospolitej – podsumował.