Menu rozwijane

08 września 2026

Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz był gościem programu „Wierzbicki & Biedroń mówią jak jest” w telewizji wPolsce24.

Kulisy afery Zondacrypto i odpowiedzialność rządu premiera Tuska

Główną osią dyskusji medialnej stały się próby obarczenia Prezydenta Nawrockiego oraz środowisk prawicowych odpowiedzialnością za nieprawidłowości wokół giełdy Zondacrypto. Minister Andruszkiewicz odrzucił te oskarżenia, wskazując, że giełda ta najprężniej rozwijała się pod rządami Platformy Obywatelskiej. Jak podkreślił minister:

– Najgłębsze działanie tej Zondacrypto miało miejsce za czasów rządów pana Tuska. Więc teraz nasuwa się następujące pytanie: śledztwa umorzono za jego czasów. Czy służby wiedziały, czy nie wiedziały? Bo jeśli wiedziały, informowały premiera Tuska o tym, co się dzieje, a on milczał, moim zdaniem tutaj będzie trzeba szukać współwinnego – zauważył.

W opinii ministra Andruszkiewicza milczenie premiera w obliczu strat ponoszonych przez polskich obywateli rodzi analogie do dawnej sprawy Amber Gold. Minister zasugerował, że służby specjalne pod nadzorem Donalda Tuska mogły świadomie zwlekać z reakcją:

– Jeśli się okaże w toku niezależnych śledztw, że służby pod nadzorem Donalda Tuska wiedziały o tym, czym tak naprawdę jest ta kryptogiełda i nie reagowały tylko i wyłącznie dlatego, żeby umoczyć w to polską prawicę, to by oznaczało, że tak naprawdę wzięły udział w specjalnej operacji wymierzonej w opozycję, z premedytacją narażając na potężne straty zwykłych obywateli – powiedział.

Może Cię zainteresować Nowa inicjatywa ustawodawcza ws. rynku kryptoaktywów Wyciszanie realnych problemów i granie w polityczny teatr

Rzekome obietnice ułaskawień i postać „pana X”

Kolejnym zarzutem formułowanym przez premiera Donalda Tuska – powołującego się na zeznania Przemysława Krala – była rzekoma obietnica ułaskawienia, jaką tajemniczy „pan X” miał składać w imieniu ówczesnego kandydata na Prezydenta, Karola Nawrockiego. Minister Andruszkiewicz odpowiedział na te zarzuty:

Każdy, kto zna Prezydenta Nawrockiego, wie doskonale, że bez uzgodnienia z nim nikt nie może nic obiecywać, bo to nie jest tego typu charakter, nie jest tego typu lider – podkreślał.

W celu wykazania bezpodstawności tych oskarżeń minister odwołał się do twardych faktów z pierwszego roku prezydentury Karola Nawrockiego, podczas którego ułaskawienia były nieliczne, wolne od kontrowersji i zawsze niezwykle drobiazgowo uzasadnione:

– Mamy już rok prezydentury, czy mieliśmy jakieś dziwne ułaskawienie, jakieś masowe ułaskawienie? Każde jest uzasadnione. Po pierwsze jest ich mało. Po drugie są bardzo szczegółowo uzasadniane. Nie ma tam żadnych kontrowersji – dodał.

Atak na ministra Boguckiego i medialny odwet rządu

Odnosząc się do bezpardonowych ataków medialnych wymierzonych w zaplecze Prezydenta – w tym do pasków informacyjnych w TVP Info sugerujących powiązania ministra Zbigniewa Boguckiego z aferą kryptowalutową – minister Andruszkiewicz zapowiedział zdecydowaną reakcję prawną. Zapewnił, że minister Bogucki będzie rozważał różnego rodzaju kroki, także kroki prawne, ponieważ nie miał nic totalnie wspólnego z kryptogiełdą. Zdaniem ministra Andruszkiewicza agresywny język premiera oraz kreowanie medialnych tematów zastępczych wynika z chęci odwrócenia uwagi od problemów własnego gabinetu.

Próba upartyjnienia Trybunału Konstytucyjnego – sprawa Macieja Berka

Kolejnym kluczowym tematem sporu ustrojowego jest nominacja Macieja Berka, bliskiego współpracownika Donalda Tuska i członka Rady Ministrów, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Minister Andruszkiewicz wytknął rządzącym skrajną niekonsekwencję i hipokryzję:

– Donald Tusk obiecywał Polakom odpartyjnianie państwa, mówił, że będzie walczył z nominatami partyjnymi. Po czym wychodzi i proponuje do Trybunału Konstytucyjnego swoją prawą rękę – oznajmił. Dodał przy tym, że to sam premier wielokrotnie mówił o tym, że „pan Berek jest jego prawą ręką polityczną i on wysyła tę swoją prawą rękę do Trybunału Konstytucyjnego”.

Działania prokuratury, ściganie opozycji i brak lęku w Pałacu

Odnosząc się do faktu, że aparat państwowy i prokuratura są instrumentalnie wykorzystywane do zastraszania Prezydenta oraz jego współpracowników, wobec których formułowane są kolejne oskarżenia, minister Andruszkiewicz zadeklarował pełną gotowość do konfrontacji. Prezydencki minister podkreślił, że Pałac opiera swoją niezłomność na demokratycznym mandacie społecznym Prezydenta, którego poparła historyczna liczba wyborców.

Mamy największe zaplecze, a to jest polski naród, który, wiem doskonale, w chwili próby stanie za swoim Prezydentem. Jestem o tym święcie przekonany – podsumował Adam Andruszkiewicz.

Może Cię zainteresować Szef KPRP: Prezydent będzie szedł ścieżką konstytucji Minister Andruszkiewicz w telewizji Republika