Menu rozwijane

09 lipca 2026

– Prezydent wskazywał jasno, że sprawa podejścia do UPA jest nienegocjowalna – mówił szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w RMF FM.

Podczas szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Turcji, w którym brał udział Prezydent Karol Nawrocki, doszło do spotkania Prezydentów Polski i Ukrainy. Szef BPM zapytany, o czym Prezydent Nawrocki rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim, odpowiedział:

– Wołodymyr Zełenski poprosił Prezydenta Nawrockiego o dłuższą rozmowę, podczas której Prezydent RP wyjaśnił wszelkie powody swoich działań, dla których polska opinia publiczna jest oburzona. Zostały przedstawione fakty natury historycznej. Być może o niektórych z nich Prezydent Ukrainy nie wiedział i dowiedział się z rozmowy z historykiem – Prezydent Nawrocki jest doktorem historii – dodał.

Może Cię zainteresować Prezydent RP na szczycie w Ankarze: Sojusz Północnoatlantycki jest zjednoczony [PL/EN] Prezydent RP składa wizytę w Turcji w związku ze szczytem NATO

Poinformował również, że Prezydent RP wskazywał jasno, że sprawa podejścia do OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów) i UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) jest nienegocjowalna:

Polska nie zmieni swojego podejścia, a Ukraina musi mieć świadomość, że ilekroć będzie gloryfikować zbrodniarzy spod znaku OUN UPA, tylekroć Polska będzie reagować i tylekroć będzie to powodować zły stan relacji. Ukraina musi wybierać, czy chce mieć dobre relacje z Polską, czy złe. Strona ukraińska musi mieć w 100 procentach przekonanie i pewność, że Europa po II wojnie światowej umówiła się, że nie będzie gloryfikować zbrodniarzy wojennych – podkreślił.

W wypowiedzi na temat rozmowy Prezydentów Polski i Ukrainy dla telewizji wPolsce24 szef BPM dodał:

– Ukraińcy muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcą mieć dobre relacje z Polską, czy nie. Czy życzą sobie, żeby Polska pomagała Ukrainie, czy chcą obrażać polską pamięć i Polaków – i to był zasadniczy komunikat [od Prezydenta Nawrockiego]. Prezydent Zełenski też mówił, jak on spogląda na te sprawy. Do przełomu nie doszło, nie doszło też na tym etapie do zmiany stanowiska ukraińskiego, ale być może przy następnych działaniach Ukraina będzie brała pod uwagę to, co zostało wczoraj powiedziane – tak podsumował rozmowę Prezydentów minister Przydacz.

Szef BPM odniósł się również do pytania o drogę Ukrainy do Unii Europejskiej:

– Pytanie zasadnicze, kto chce wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej? Czy chcą go państwa zachodnie, czy chce sama Ukraina? Zwykli Ukraińcy, którzy widzą, jak Polska się zmieniła przez ostanie 30 lat, myślę, że chcieliby podążać taką drogą. Natomiast pytanie, czy elity ukraińskie, ich biznes, politycy, którzy są powiązani, chcą zasad europejskich, w ramach których dużo trudniej jest tworzyć taką mętną wodę, gdzie można kraść, oszukiwać, korumpować – podkreślał.

Zaznaczył również, że kwestia blokowania wejścia Ukrainy do UE może wynikać z działań polityki wewnętrznej i polityki zagranicznej prowadzonej z negatywnymi konsekwencjami:

– Skłócenie się Ukrainy z Polską, tą Polską, która tak dużo zrobiła dla Ukrainy w ostatnich latach, na pewno nie jest w interesie ukraińskiego społeczeństwa – zwrócił uwagę minister Przydacz.

Może Cię zainteresować Minister Marcin Przydacz: Z Ukrainą oczekujemy solidarności partnerskiej Szef BPM: Relacje z Ukrainą trzeba urealnić i będziemy nad tym pracować