Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz wystąpił na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia. Minister odniósł się do wyników wyborów w Stanach Zjednoczonych, kwestii utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce, przeciwdziałania rosyjskim zagrożeniom hybrydowym oraz wyzwań stojących przed polską dyplomacją.
Niezmienny priorytet relacji polsko–amerykańskich
Minister Przydacz podkreślił, że rozstrzygnięcie amerykańskich wyborów połówkowych wpisuje się w wieloletnie cykle polityczne w Stanach Zjednoczonych, w których opozycja zazwyczaj zyskuje przewagę w Kongresie. Zauważył, że bez względu na układ sił w Waszyngtonie, fundamentem polskiej polityki pozostaje dbanie o jak najlepsze relacje strategiczne z partnerem amerykańskim. Wskazał, że to wyborcy w USA decydują o składzie władzy ustawodawczej i wykonawczej, a zadaniem Polski jest skuteczna współpraca z każdą amerykańską administracją. Przypomniał również, że Polska utrzymywała stabilne i bliskie stosunki z kolejnymi prezydentami Stanów Zjednoczonych.
Dla nas, szczerze mówiąc, w tym kontekście nie powinno mieć to przesadnie dużego znaczenia, bo dla nas ważne są relacje ze Stanami Zjednoczonymi takimi jakie sobie decydują wyborcy. [...] Ktokolwiek nie rządzi, trzeba dbać o relacje polsko–amerykańskie – podkreślił szef BPM.
Konieczność pilnych działań w kwestii stałej bazy wojsk USA
Minister zwrócił uwagę na wciąż otwarte okno możliwości w kwestii utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Wyraził zaniepokojenie zbyt wolnym tempem prac przygotowawczych po stronie rządowej w ciągu ostatnich czternastu miesięcy. Przypomniał, że zbliżający się raport Pentagonu określi strukturę dyslokacji sił amerykańskich w Europie, dlatego Polska powinna pilnie przygotować niezbędne regulacje prawne oraz zabezpieczenie finansowe. Dodał, że realizacja tak kluczowej inwestycji w bezpieczeństwo wymaga uchwalenia specustawy oraz uwzględnienia odpowiednich środków w budżecie państwa.
Musimy mieć specustawy, musimy mieć wynegocjowaną umowę z Amerykanami, musimy mieć zabezpieczone środki finansowe – zaznaczył szef BPM.
Rosyjskie zagrożenie hybrydowe i odporność społeczna
Minister Marcin Przydacz przypomniał, że Rosja nieprzerwanie stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i regionu. Zauważył, że strona rosyjska planuje różnorodne działania hybrydowe, obejmujące incydenty przy granicy, atakowanie infrastruktury krytycznej, działania w cyberprzestrzeni oraz operacje dezinformacyjne. Przestrzegł przed wykorzystywaniem kwestii bezpieczeństwa do bieżących celów politycznych oraz wywoływaniem niepokoju społecznego. Podkreślił również wagę budowania odporności społeczeństwa na próby destabilizacji i paraliżowania funkcjonowania instytucji publicznych.
Rosja rzeczywiście planuje różnego rodzaju działania hybrydowe na granicy, wokół granicy, gdzieś wokół naszej infrastruktury, w cyberprzestrzeni poprzez działania dezinformacyjne. To jest rzeczywiście możliwy scenariusz. Ja nie wiem czy on się wydarzy, trzeba się na niego zabezpieczać – podkreślił minister.
Służba dyplomatyczna i obrona zasad praworządności
Szef BPM odniósł się także do sytuacji w polskiej służbie dyplomatycznej i rezygnacji złożonych przez ambasadorów przy ONZ, w Chinach oraz w Rumunii. Stanowczo zaprzeczył doniesieniom, jakoby Prezydent nakłaniał dyplomatów do ustąpienia ze stanowisk, wskazując, że ich decyzje były indywidualnym protestem przeciwko działaniom naruszającym prawo. Zaznaczył, że Prezydent stoi na straży konstytucji oraz orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Wyraził przy tym nadzieję na powrót do przestrzegania procedur prawnych i konsensusu w sprawach polityki zagranicznej.
Może Cię zainteresować Min. Marcin Przydacz w TV Trwam o rezygnacji ambasadorów Min. Przydacz w Euronews: Prezydent jest strażnikiem konstytucjiCo będzie dalej, jeżeli się uda, jeżeli pan minister wróci do przestrzegania prawa, jeżeli pan minister wróci do pewnej tradycji różnych uzgodnień, ustaleń, to oczywiście, że jest taka możliwość – podsumował minister Przydacz.