W porannej rozmowie Programu 1 Polskiego Radia Rzecznik Prezydenta, minister Rafał Leśkiewicz, pytany był m.in. o projekt ustawy o kryptoaktywach.
Podkreślił, że propozycja Prezydenta jest podobna do projektu rządowego, ale zawiera regulacje, których w pierwotnym dokumencie brakowało. – Prezydentowi najbliżej jest do projektu, który złożył. Liczymy na to, że Sejm poważnie go potraktuje – wskazał.
Wyjaśnił, że w prezydenckiej propozycji dodano regulacje dotyczące ochrony klientów i konsumentów oraz sporów sądowych. – Pan Prezydent zaproponował swoje rozwiązanie bazujące na projekcie rządowym, ale uzupełnione o te kluczowe elementy – dodał.
Kluczowe jest to, że mamy opóźnienia rządu sięgające grudnia 2023 roku, kiedy weszły unijne przepisy MiCA. Rząd nie zrobił nic przez cały rok 2024, a projekt, który ostatecznie uchwalono, był złym rozwiązaniem i został zawetowany. Prezydent nie zgłosił po prostu projektu rządowego, lecz wersję z dodatkowymi rozwiązaniami: niższymi opłatami i drogą sądową przy przedłużaniu blokowania domen. Jeśli przepis ustawowy nakłada obowiązek publikowania ostrzeżeń KNF na stronach firm, to jest to egzekwowalne – powiedział.
Zdaniem prezydenckiego ministra sytuację związaną z przyjęciem regulacji w Polsce, przedłużają złe rozwiązania rządowej koalicji, która po pierwszym wecie Prezydenta nie wdrożyła jego propozycji, a Donald Tusk wybrał „walkę polityczną”.
Zaznaczył, iż obecnie dyskusja dotyczy czterech projektów, a „czasu jest mało”. – Przepisy powinny wejść w życie do 1 lipca, by uczciwe firmy mogły dalej funkcjonować – zaznaczył.
Rafał Leśkiewicz pytany był także o wniosek Prezydenta do Senatu w sprawie referendum. Zaznaczył, że pytanie skierowane do Polaków „odzwierciedla rzeczywistość, w której żyjemy”.
Referendum wynika wprost z artykułu 125 Konstytucji, który daje obywatelom prawo wypowiedzenia się w kluczowych sprawach. Polityka klimatyczna, Zielony Ład i ETS drenują portfele Polaków – to nie tylko energia, ale i ceny żywności czy transportu. Rząd nie słucha obywateli, więc Prezydent wskazuje ścieżkę konstytucyjną. Zapowiedzi rządu o rewizji ETS są bez pokrycia – Donald Tusk zrealizował dotąd znikomą część swoich obietnic – podkreślił.
Zaznaczył, iż najistotniejszą kwestią jest pokazanie Polakom, jak szkodliwa jest polityka klimatyczna Unii Europejskiej.
– Presja ma sens – to dzięki niej rząd w ogóle zauważył problem Zielonego Ładu. Kropla drąży skałę. Jeśli Senat odrzuci wniosek, będziemy podejmować kolejne kroki, bo Prezydentowi zależy na obniżeniu rachunków Polaków. Projekt prezydencki obniżający ceny energii o 33 proc. wciąż leży w zamrażarce marszałka Czarzastego – zauważył.
Ostatnim tematem poruszonym w rozmowie była kwestia Trybunału Konstytucyjnego oraz jego orzeczenie w sprawie ślubowań sędziów.
– Zgodnie z artykułem 190 Konstytucji orzeczenia TK są ostateczne i mają moc obowiązującą. Wykładnia Trybunału potwierdza nasze stanowisko: złożenie ślubowania musi nastąpić w obecności Prezydenta. Rządzący, kwestionując wyroki TK, systematycznie łamią Konstytucję. Nie ma znaczenia zmiana sędziego w składzie w ostatniej chwili – Trybunał sam organizuje swoją pracę. Wyrok jest w obiegu prawnym i należy go przestrzegać – stwierdził minister Leśkiewicz.
W kwestii zabezpieczenia wydanego przez TK w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa podkreślił, że Sejm do czasu rozstrzygnięcia nie może podejmować decyzji o wyborze sędziowskiej części KRS.
Może Cię zainteresować Rzecznik Prezydenta o bezpieczeństwie Polski, kryptowalutach i Radzie Nowej Konstytucji Minister Zbigniew Bogucki: Senat powinien oddać głos PolakomTrybunał miał do tego prawo jako najważniejszy sąd w państwie. Czekamy na wyrok, a Prezydent będzie podejmować decyzje zgodnie ze swoimi wyłącznymi prerogatywami opisanymi w artykule 179 Konstytucji. Prezydent szanuje wyroki TK jako strażnik Konstytucji i nie komentuje ich, lecz się do nich stosuje – podsumował.