Menu rozwijane

02 lipca 2026

Wstrzymana rotacja wojsk USA do Polski zostanie dokończona, nikt tego faktu nie kwestionuje – oznajmił w czwartek szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) Bartosz Grodecki po rozmowie z podsekretarzem obrony USA ds. politycznych Elbridgem Colbym.

– Jeśli chodzi o dokończenie rotacji, wciąż czekamy na zakończenie prac planistycznych. Tutaj nie padł ani termin, ani (informacja), jakiej dokładnie jednostki możemy się spodziewać na terytorium Polski, ale – co jest istotne – kwestia tego, czy ta jednostka przyjedzie, nie jest w ogóle (...) kwestionowana – powiedział szef BBN podczas rozmowy z dziennikarzami po spotkaniu z Colbym, głównym urzędnikiem odpowiedzialnym za kwestię rozmieszczenia sił USA w Europie.

Minister Grodecki dodał, że o szczegółach zdecydują planiści „najszybciej, jak to tylko jest możliwe”.

Według szefa BBN sprawa dokończenia rotacji w Polsce jest traktowana odrębnie od sprawy stałej bazy USA w Polsce, do czego Waszyngton również odnosi się w sposób otwarty.

Stała baza jest na agendzie, jest duża wola do rozpoczęcia tego projektu. Ogromny wpływ oczywiście na taką decyzję mają bezpośrednie i bardzo dobre, czy doskonałe relacje prezydentów, czyli Prezydenta Polski i Prezydenta Trumpa – powiedział.

Dodał jednak, że by zrealizować ten plan potrzeba „zacząć proces”.

Musimy złożyć możliwie szybko ofertę, oferta ta inicjalna powinna zawierać oczywiście specustawę, która przyspieszy proces, proces budowy takiej infrastruktury, harmonogram, rozumiem i zapewnienie finansowania – mówił minister.

Dopytywany, ilu ostatecznie żołnierzy będzie w Polsce w związku z zapowiedzią Prezydenta Donalda Trumpa wysłania „5 tys. dodatkowych żołnierzy” po wstrzymaniu rotacji 4–tysięcznej brygady pancernej, szef BBN odparł, że „na dzisiaj jest to około rzeczywiście 10 tys. żołnierzy i wypełnienie tej brakującej ilości” oraz – osobno – o rozpoczęciu budowy stałej bazy.

Przypomnę też, że stała baza będzie powstawała przez pewien okres, to jest przynajmniej dwa, może nawet do trzech lat, jak wybudujemy tę infrastrukturę – powiedział minister Grodecki.

Ocenił, że koszt budowy takiej bazy to około kilku miliardów złotych.

Patrząc na to, ile wydajemy w tej chwili na zbrojenia i na konieczność zbrojenia się (...) nie są to koszty, które byłyby niemożliwe do udźwignięcia, jeśli chodzi o budżet państwa – dodał.

Bartosz Grodecki stwierdził też, że po stronie USA jest „ogromna otwartość” na dołączenie Polski do programu Nuclear Sharing. Dopytywany przez PAP, czy oznacza to potencjalne stacjonowanie głowic nuklearnych na terytorium Polski, minister odpowiedział, bez podawania szczegółów, że chodzi o „dołączenie do programu”.

...to ciepłe przyjęcie nas w Waszyngtonie, zrozumienie naszej roli na wschodniej flance i wzmacnianie naszej odporności i bezpieczeństwa przekłada się właśnie na to, że dzisiaj jesteśmy w stanie bardzo otwarcie i z pozytywnym przekazem rozmawiać właśnie o dołączeniu do tego, do tego programu – powiedział szef BBN.

Nuclear Sharing to program NATO, w ramach którego Stany Zjednoczone rozmieszczają broń jądrową na terytoriach wybranych państw członkowskich nieposiadających własnego arsenału nuklearnego. Obecnie są to Niemcy, Włochy, Holandia, Belgia i Turcja.

(PAP)

Może Cię zainteresować Szef BBN: Prezydent wyznacza obecnie kurs polityki transatlantyckiej Szef BBN gościem programu WP