Minister Marcin Przydacz spotkał się w środę w Waszyngtonie z Sekretarzem Stanu Marco Rubio. Głównym tematem rozmów była stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Podczas spotkania omówiony został także temat bezpieczeństwa, w kontekście rosyjskiej inwazji na Ukrainę i sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz przygotowań do szczytu G20.
– Polska oczekuje, że liczba amerykańskich żołnierzy nie tyle będzie ograniczona, co właśnie będzie zwiększana. Sytuację oczywiście wyklarował ostatni komunikat Prezydenta Trumpa mówiący o dodatkowych pięciu tysiącach [żołnierzy], ale dzisiaj zadaniem polskiej dyplomacji jest przekształcenie tej obecności z rotacyjnej w stałą. I na pewno możemy tutaj liczyć na wsparcie Sekretarza Rubio – mówił minister w rozmowie z RMF24.
Dopytywany, jak przedstawiciel amerykańskiej administracji odniósł się do kwestii stałej obecności wojsk sojuszniczych w Polsce, Marcin Przydacz stwierdził, że „jest gotowość i zielone światło do dalszych rozmów w tej sprawie”. Jak dodał, Sekretarz Marco Rubio wyraził poparcie dla takich decyzji, jednak kluczowe postanowienia będą zapadały w Pentagonie. Przekazał, że w czwartek szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki spotka się z Podsekretarzem ds. Polityki w Departamencie Wojny USA Elbridgem A. Colbym.
– Mamy więc dużą ofensywę ze strony administracji prezydenckiej (…); przekonujemy do tego, aby stała obecność stała się faktem – podkreślił.
Zwrócił uwagę, że ważne jest to, by pozytywny sygnał płynący z Białego Domu został „przekuty na konkretne decyzje na niższym, wykonawczym poziomie”. Szef BPM podkreślił, że pozostaje to w gestii zarówno Pentagonu, jak i Ministerstwa Obrony Narodowej.
Bardzo dobre spotkanie w Białym Domu – West Wing z @SecRubio
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) July 1, 2026
Omówiliśmy sprawy bezpieczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem polsko–amerykańskiej współpracy militarnej, a także sytuacji bezpieczeństwa w Europie w kontekście agresywnej polityki rosyjskiej. Dyskusja dotyczyła… pic.twitter.com/wujWMHrwEP
Marcin Przydacz wyraził nadzieję, że spotkanie Prezydenta Karola Nawrockiego z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem przełoży się na konkretne działania zmierzające do określenia, w jakiej formule będzie realizowana obecność wojsk amerykańskich w Polsce oraz budowy w tym celu odpowiedniej infrastruktury.
Zapytany, czy uzgodnienia z Amerykanami są pewnego rodzaju powrotem do pomysłu „Fort Trump”, minister odparł, że kwestią wtórną jest to, jak publicystycznie będzie nazywany ten projekt, bo kluczowa jest zarówno liczba żołnierzy, jak i zdolność wojsk amerykańskich.
– Polska ma być takim „fortem bezpieczeństwa” na wschodniej flance – wyjaśnił, dodając, że nasz kraj zapewnia bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO w obliczu rosyjskich agresywnych działań.
Odnosząc się do trwającej wojny na Ukrainie, minister stwierdził, że w rozmowach z Marco Rubio jednoznacznie wybrzmiało, że Stany Zjednoczone nadal będą politycznie wspierać Ukrainę, aby „poprzez negocjacje doprowadzić do trwałego pokoju”. – Ważnym tematem były oczywiście sankcje, które są nakładane na Rosję, ale z drugiej strony wiemy, że z uwagi na sytuację na Bliskim Wschodzie te sankcje na kwestie energetyczne bywały czasowo zawieszane – dodał.
Przekazał, że w rozmowie z amerykańskich sekretarzem apelował o prowadzenie twardej polityki wobec Rosji, bo – jak ocenił Marcin Przydacz – Rosja rozumie tylko język siły.
Może Cię zainteresować Biały Dom. Rozmowy Prezydentów Polski i USA [PL/EN] Rozmowy z Prezydentem USA i przedstawicielami administracji amerykańskiej [PL/EN] Szef BPM na obchodach 250–lecia niepodległości USA Prezydent: Stała obecność żołnierzy USA jest naszym celemW rozmowie z Polsat News minister dopytywany był o szczegóły spotkania Prezydenta Karola Nawrockiego z wicepremierem, ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem. Szef BPM poinformował, że rozmowy dotyczyły m.in. baz amerykańskich w Polsce.
– Jeśli chcemy Amerykanów przyjąć na stałe to trzeba stworzyć infrastrukturę – zaznaczył szef BPM. Podkreślił również, że należy zawrzeć porozumienie określające, w jakiej formule będzie realizowana ta obecność.
Zwrócił uwagę, że ośrodek prezydencki konsekwentnie zabiega o wypracowanie zgody na stałą obecność sił USA, natomiast realizacja tych uzgodnień pozostaje w gestii resortu obrony, kierowanego przez wicepremiera Władysława Kosiniaka–Kamysza. – Prezydent wyznacza pewne cele, wyznacza pewne kierunki, a później wykonawczo realizuje je rząd – zauważył Marcin Przydacz.
_________________
Szef Biura Polityki Międzynarodowej przebywa w Waszyngtonie w związku ze spotkaniem Szerpów G20 stanowiącym kolejny etap przygotowań do szczytu przywódców formatu skupiającego 20 największych gospodarek świata. Szerpowie omówili postęp prac w ścieżkach tematycznych odzwierciedlających priorytety amerykańskiego przewodnictwa w G20, tj. dotyczących: handlu międzynarodowego, energii, wzrostu gospodarczego i deregulacji oraz innowacji.