Menu rozwijane

06 lutego 2026

W „Poranku Radia Wnet” szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział, że Prezydent Karol Nawrocki na spotkaniu z ministrem Radosławem Sikorskim zaproponował pewne rozwiązanie, które stanowi pierwszy krok w kierunku polepszenia sytuacji w polskiej dyplomacji. – Czekamy, więc na reakcję strony rządowej – zaznaczył.

Podkreślił w rozmowie z redaktorem Krzysztofem Skowrońskim, że to Prezydent RP wyciągnął w tej sprawie rękę, aby dla dobra Polski usiąść i o tym porozmawiać. Wyjaśnił, że propozycja nie stawia oczekiwań i warunków, które co do zasady wiadomo, że dla drugiej strony są nie do zaakceptowania.

– Jak słyszałem minister Radosław Sikorski w pierwszym odruchu powiedział, że jest to ciekawe rozwiązanie i dał do zrozumienia, że jest w stanie się na to zgodzić – zauważył.

Jak dodał, od dwóch tygodni nie pojawiła się informacja zwrotna, co może świadczyć o tym, że sprawa nadal jest konsultowana z premierem Donaldem Tuskiem. – Jak będą chcieli porozumienia, to przyjdą ze zgodą, a jak będą chcieli dalszej walki, to pewnie nie dadzą żadnej odpowiedzi – stwierdził.

Podczas rozmowy minister pytany był o to, czy Prezydent Karol Nawrocki weźmie dziś udział w ceremonii otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026.

– Pan Prezydent od wczorajszego wieczoru jest już we Włoszech. Brał udział w bankiecie wydawanym przez Przewodniczącą Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry; rozmawiał też z wieloma politykami m.in. z Wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych J.D. Vancem – przekazał.  

Jak dodał, rozpoczynające się Zimowe Igrzyska to „też okazja do dyskusji politycznych”. – Pewnie wszyscy dzisiaj z zapartym tchem będziemy oglądać ceremonię inauguracyjną, a później zmagania naszych sportowców, ale politycy, dyplomaci na marginesie tych wydarzeń sportowych, realizują też ważne zadania natury polityczno–międzynarodowej – mówił.

Może Cię zainteresować Rzecznik Prezydenta: Pismo Kancelarii Sejmu jest próbą uniknięcia odpowiedzi na pytania o przeszłość Włodzimierza Czarzastego Min. Przydacz dla DGP: Odwilż w relacjach z Prezydentem zależy od postawy MSZ

W dalszej części rozmowy Marcin Przydacz pytany był o zaplanowane na przyszłą środę posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Przypomnijmy, że w czasie spotkania omawiane będę trzy kwestie: program SAFE, zaproszenie Polski do Rady Pokoju oraz działania podjęte przez organy państwa, mające na celu wyjaśnienie okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Dopytywany, co dokładnie wzbudza niepokój Prezydenta RP w życiorysie drugiej osoby w państwie, minister odparł, że w ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiało się wiele niepokojących informacji, które wymagają wyjaśnienia. 

– Właśnie chodzi o to, żeby pan Włodzimierz Czarzasty wytłumaczył, na czym polegały kontakty towarzysko–biznesowe z panią Swietłaną Czestnych i dlaczego przez trzydzieści lat funkcjonowania w życiu publicznym Marszałek Czarzasty nie chciał złożyć ankiety bezpieczeństwa. Każdy z nas, urzędników – wyższych i niższych rangą – jeśli chce mieć dostęp do informacji niejawnych, składa obszerną, kilkudziesięciostronicową ankietę – wyjaśnił Marcin Przydacz.

Podkreślił również, że Włodzimierz Czarzasty ma dostęp do informacji niejawnych na mocy pełnionego urzędu, a nie w wyniku postępowania sprawdzającego. Jak dodał, objęcie stanowiska nastąpiło w wyniku decyzji politycznej premiera Donalda Tuska.