W programie „Bez uników” w radiowej Trójce szef BPM Marcin Przydacz powiedział, że do tej pory strona rządowa nie przedstawiła swojego stanowiska w sprawie ewentualnego przystąpienia Polski do Rady Pokoju. – Rząd przynajmniej powinien się w tej sprawie wypowiedzieć, a rząd nabrał wody w usta i uważa, że tematu nie ma – ocenił.
W rozmowie z redaktor Sylwią Białek minister wyjaśnił, że dotychczas do Kancelarii Prezydenta trafiła jedynie opinia z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w której znalazły się bardzo ogólne sformułowania.
– Poza jakimiś okrągłymi słowami w stylu: to ciekawa, interesująca inicjatywa, to nie ma przesadnie rozbudowanej opinii. Zrobiono unik po to, żeby pozostawić Pana Prezydenta samodzielnie z tym tematem – stwierdził.
Szef BPM przypomniał, że w czasie spotkania w Davos Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z Prezydentem Donaldem Trumpem przekazał, że przystąpienie Polski do tego gremium wymaga dopełnienia procedury konstytucyjnej, co spotkało się ze zrozumieniem amerykańskiego przywódcy. – Natomiast teraz stoi przed nami pytanie czy wchodzimy, czy nie wchodzimy – zauważył.
Może Cię zainteresować Davos. Spotkanie Prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych [PL/EN] Szef BPM o Radzie Pokoju: Polska jest zainteresowana przyszłością tej inicjatywy Biały Dom. Rozmowy Prezydentów Polski i USA [PL/EN] Szef BPM: Prezydent Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do Rady PokojuZapytany, jakie jest stanowisko Prezydenta RP w tej sprawie, minister przekonywał, że dla Polski „relacje ze Stanami Zjednoczonymi jako gwarantem bezpieczeństwa są bardzo ważne”. – Jesteśmy otwarci i gotowi. Natomiast na pewno nie będziemy płacić miliarda dolarów. Nie ma tutaj w ogóle takiego oczekiwania ze strony Amerykanów. To trzeba przeciąć, bo narosło bardzo dużo dezinformacji na ten temat – mówił.
Jak dodał, Prezydent Karol Nawrocki nie uzyskał dotychczas odpowiedzi ze strony rządu – ani pozytywnej, ani negatywnej w sprawie ewentualnego udziału Polski w pracach tego gremium. Zdaniem ministra to dość zaskakujące w momencie, gdy rząd tak często podkreśla, że to on prowadzi politykę zagraniczną.
W dalszej części rozmowy Marcin Przydacz pytany był o zapowiadaną wizytę szefa rządu na Ukrainie. Przekazał, że Kancelaria Prezydenta nie widzi nic złego w tym, że premier Donald Tusk w najbliższych dniach udaje się do Kijowa. – Ważne, żeby podnosić te sprawy, które są istotne z punktu widzenia naszego interesu – stwierdził minister.
Może Cię zainteresować Prezydent Ukrainy z oficjalną wizytą w Polsce [PL/EN] 163. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. Wizyta Prezydenta RP i Małżonki na Litwie [PL/EN]Dopytywany, jakie tematy są kluczowe z punktu widzenia naszego państwa w rozmowach ze stroną ukraińską szef BPM przekonywał, że przede wszystkim bezpieczeństwo. Przypomniał, że Prezydent Karol Nawrocki rozmawiał ze swoim ukraińskim odpowiednikiem w Warszawie (w połowie grudnia) oraz w Wilnie (w połowie stycznia).
– Mamy nadzieję, że poza tymi kluczowymi punktami pan premier – śladem efektów rozmów Pana Prezydenta z [Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim] w Warszawie czy później w Wilnie – będzie podnosił też tematy współpracy gospodarczej Polski z Ukrainą i tematy historyczne, które są istotne dla Polaków – podkreślił.
Dodał, że nie ma wiedzy, jaka będzie agenda tych rozmów. Jak zauważył, zapewne taka informacja zostanie przekazana po wizycie. – Od czasu kiedy Pan Prezydent Karol Nawrocki objął urząd, nie otrzymaliśmy z Kancelarii Premiera ani jednej notatki z rozmów pana premiera – zaznaczył.
Zapewnił, że Pałac Prezydencki jest otwarty na współpracę w kluczowych sprawach bezpieczeństwa i polityki międzynarodowej. – Tutaj interes Rzeczypospolitej jest jasny: Rosja jest zagrożeniem – wskazał, dodając, że występują także inne zagrożenia, takie jak działania hybrydowe, czy ataki w cyberprzestrzeni.