– Rada Bezpieczeństwa Narodowego trwała sześć godzin. Już sam ten fakt przesądza jak potrzebna była to dyskusja, jak celna była decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego, aby ją zwołać – powiedział Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki podczas briefingu podsumowującego posiedzenie.
Na agendzie spotkania znalazły się wcześniej zapowiadane tematy: program SAFE, kwestie związane z Radą Pokoju oraz sprawa wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Zbigniew Bogucki przekazał dziennikarzom, że wszystkie punkty były długo dyskutowane. W przypadku programu SAFE wybrzmiało dużo pytań.
– Na początku nie padały odpowiedzi, ale w trakcie trwania dyskusji udało się przekonać rządzących do tego, aby odpowiadać na pytania padające ze strony Prezydenta, Biura Bezpieczeństwa Narodowego – to nie kwestia ciekawości, ale szczegółów tego ważnego programu, wymagającego wyjaśnień i pogłębionej analizy – przekonywał.
Zbigniew Bogucki podkreślił, że nie zapadły decyzje co do podpisania przez Prezydenta RP ustawy o programie SAFE, ale jak stwierdził, żeby do tego programu podejść poważnie, trzeba mieć pełen komplet informacji. – Nie chodzi tu o atak na rząd, ale o odpowiedzialną decyzję, która musi w przyszłości zapaść – podkreślił minister.
Może Cię zainteresować Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego [PL/EN] Wystąpienie Prezydenta RP otwierające posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego
– Dzisiaj po przetoczeniu się tej dyskusji wiemy więcej, ale nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi, nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości, które były podnoszone ze strony Pana Prezydenta, czy Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ta dyskusja powinna być kontynuowana – stwierdził Szef KPRP. – Nie wyobrażamy sobie, by tych wszystkich wątpliwości nie rozwiać w tym zakresie – dodał.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz podsumował posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego stwierdzając, że „nie musi skończyć się jedną konkluzją”. Dodał także, że Rada jest organem doradczym głowy państwa.
– Wymiana stanowisk przebiegała dość konstruktywnie, ale wątpliwości zostały. Kwestia programu SAFE była omawiana najdłużej – ponad trzy godziny. To oceniam w miarę pozytywnie. Ustaliliśmy z minister Sobkowiak, że będziemy kontynuowali dialog dwustronny – przekazał.
Sławomir Cenckiewicz zaapelował, aby dalej pochylać się nad przepisami dotyczącymi programu SAFE, aby były korzystne i rozwiewały wątpliwości.
![007_Minister_Zbigniew Bogucki_Marcin Przydacz_Sławomir Canckiewicz_konferencja prasowa_11-02-2026_PK1_0607.jpg [777.09 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/2/11/6c843ce8ab33ec43d044aa930f430216/jpg/prezydent/preview/007_Minister_Zbigniew%20Bogucki_Marcin%20Przydacz_Sławomir%20Canckiewicz_konferencja%20prasowa_11-02-2026_PK1_0607.jpg)
Odnosząc się do tematu Rady Pokoju, Zbigniew Bogucki powiedział, że nadal nie znamy opinii rządu, natomiast podczas posiedzenia Prezydent Karol Nawrocki zaprezentował swoje stanowisko. Ocenił, że w tym obszarze padały pytania, ale nie zawsze padały odpowiedzi.
Szef Kancelarii Prezydenta wyjaśnił, że Karol Nawrocki uznaje porządek konstytucyjny – i to rząd musi zainspirować działania w tej sprawie.
Minister Marcin Przydacz przekazał, że nadal brakuje informacji o stanowisku rządu w kontekście ewentualnego przystąpienia do Rady Pokoju. – Polacy nadal nie wiedzą, czy rząd jest zwolennikiem wejścia do Rady Pokoju – zauważył.
Przekazał również, że w czasie rozmów „została przecięta w całości dezinformacja o konieczności zapłacenia miliarda dolarów” w perspektywie wstąpienia do tego gremium. – Polska nie ma takiego obowiązku i nie ma też takiego oczekiwania – dodał.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej przekazał, że nadal „nie dowiedzieliśmy się, jakie negatywne konsekwencje odmowy wejścia do Rady Pokoju są po stronie rządu. – Spuśćmy na to zasłonę milczenia – stwierdził.
Marcin Przydacz powiedział dziennikarzom, że w podejściu rządu do relacji ze Stanami Zjednoczonymi widać europocentryzm. Skonkludował, że nie zawsze to interes polski przyświeca rządowi – a raczej naśladowanie postaw innych państw europejskich.
![006_Minister_Zbigniew Bogucki_Marcin Przydacz_Sławomir Canckiewicz_konferencja prasowa_11-02-2026_PK1_0560.jpg.JPG [861.31 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/2/11/9c72af765108ea4ce2c57740f898ee1c/JPG/prezydent/preview/006_Minister_Zbigniew%20Bogucki_Marcin%20Przydacz_Sławomir%20Canckiewicz_konferencja%20prasowa_11-02-2026_PK1_0560.jpg.JPG)
– Rozczarowujący był punkt trzeci – pozostaliśmy z tym, z czym przyszliśmy – tak Sławomir Cenckiewicz podsumował temat związany z podnoszonymi na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego kwestiami dotyczącymi wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych Marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Minister Marcin Przydacz, komentując ten temat powiedział, że jest zaskoczony tym, jak słabo zbadana jest ta sprawa. – Znaki zapytania nie zostały rozwiane – po tej dyskusji jest ich we mnie więcej – wyjaśnił, pytany przez dziennikarzy.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej podczas konferencji powiedział: „możemy publicznie zapytać: dlaczego Marszałek Sejmu nie złożył przez tyle lat ankiety bezpieczeństwa?”.
Minister Zbigniew Bogucki podkreślił, że ten temat podnoszony na agendzie RBN to kwestia bezpieczeństwa dotycząca drugiej osoby w państwie. – Wobec milczącej postawy Marszałka Czarzastego nie możemy powiedzieć, że tych wątpliwości nie ma – stwierdził. Jak dodał, Prezydent Karol Nawrocki będzie domagał się dalszych wyjaśnień.
– Milczenie też jest wymownym znakiem – ocenił.
Przypomniał, że podczas wystąpienia otwierającego posiedzenie Rady, Prezydent RP wyjaśnił, że kilkukrotnie – również za rządów Platformy Obywatelskiej – przechodził pełną procedurę sprawdzającą. Otrzymał wówczas poświadczenia bezpieczeństwa, upoważniające do dostępu do informacji niejawnych, w tym o najwyższych klauzulach.
Zdaniem ministra zarzuty Włodzimierza Czarzastego wobec Prezydenta RP są bezzasadne. – Po stronie Prezydenta są fakty, po drugiej stronie milczenie – podsumował.