Panowie
Jerzy i Ryszard Kowalczykowie
Uczestnicy i Organizatorzy
uroczystości upamiętniających bohaterski czyn
braci Jerzego i Ryszarda Kowalczyków
w Opolskim Urzędzie Wojewódzkim w Opolu
Szanowny Panie Ministrze!
Szanowny Panie Wojewodo!
Szanowni Działacze opozycji demokratycznej w PRL!
a przede wszystkim
Wielce Szanowni Panowie – Bohaterowie dzisiejszej uroczystości!
Reżim komunistyczny odebrał naszemu narodowi wolność i godność. Skazał na upokorzenie, jakim było życie w całkowicie sztucznej rzeczywistości gospodarczej. Tłumił przejawy patriotyzmu i niezależnej myśli. Fałszował historię i zniekształcał obraz rzeczywistości. Gdy oficjalna propaganda szafowała słowami „normalizacja”, „stabilizacja” i „ład”– odpowiedzią na protesty wykorzystywanych, zdesperowanych robotników były pałki, gaz łzawiący i strzały.
W tych warunkach dorastali także Jerzy i Ryszard Kowalczykowie. Bracia, którzy w rodzinnym domu otrzymali patriotyczne wychowanie oraz przykład czynnego oporu wobec sowieckiego okupanta. Jak wszyscy mieli życiowe plany i marzenia. Jednak jesienią roku 1971 i dla nich przelała się
czara goryczy. W auli Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu zaplanowano obchody święta Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa, podczas których najbardziej zapamiętałym katom robotników z Wybrzeża miano wręczyć odznaczenia państwowe. W ślad za zbrodnią miała pójść pochwała zbrodniarzy – gest pogardy wobec ofiar oraz wobec wszystkich, którzy się z protestującymi solidaryzowali.
Eksplozja ładunku wybuchowego przeszkodziła w tamtej haniebnej demonstracji. Czyn Braci Kowalczyków nie miał być zbrodnią w odpowiedzi na zbrodnię. Celem, który chcieli osiągnąć, było zniszczenie propagandowej wizji, w której naród popiera opresyjną politykę władz. Dosłownie i metaforycznie echo tamtego wybuchu było dramatycznym, lecz donośnym głosem za wolnością.
Za szacunkiem wobec ofiar Grudnia 1970 i przeciw bucie totalitarnej wszechwładzy. Prawie dziesięć lat później echo to splotło się z potężnym śpiewem, wydobywającym się z tysięcy piersi: Wyrwij murom zęby krat! // Zerwij kajdany, połam bat! // A mury runą, runą, runą // I pogrzebią stary świat!
Szanowni Panowie, dziękujemy za Panów odwagę.
Pragniemy dzisiaj zadośćuczynić Panom za niesprawiedliwość, jaką były próby oczerniania Panów, a później skazania na zapomnienie. Przyjmijcie Panowie serdeczne życzenia dobrego zdrowia i osobistej pomyślności. A także satysfakcji z zapisanego przez Panów ważnego rozdziału naszej historii.
Prezydent
Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda