Pan
Janusz Majewski
W dniu 85. urodzin pragnę złożyć Panu serdeczne gratulacje oraz wyrazić najwyższe uznanie dla Pana dorobku reżyserskiego, a także dla Pańskich dokonań w roli dokumentalisty, nauczyciela sztuki reżyserskiej oraz scenarzysty i dramaturga.
Wspominając łódzką Filmówkę – Pańską drugą Alma Mater, uczelnię, w której przez ponad dwadzieścia lat wprowadzał Pan w tajniki reżyserii wielu znakomitych twórców polskiego kina – mówił Pan o niej jako o wyspie w trudnych czasach, trudnym mieście, w trudnym kraju. Wydaje się, że metafora ta w jakiś sposób odnosi się też do Pana twórczości. Nie stroniąc od krytycznych, poruszających opowieści o Polsce powojennej – takich jak film Mała matura 1947 – zasłynął Pan przede wszystkim jako pieczołowity odtwórca obrazu i specyficznego klimatu świata z pierwszej połowy XX wieku. Świata, który nad Wisłą, Niemnem i Pełtwią zniszczył kataklizm wojny i komunistyczne barbarzyństwo. Kontrastując z szarzyzną i duszną atmosferą PRL-u, Pańskie filmy były wytchnieniem, odświeżającą podróżą w czasie. A jednocześnie tłem dla niezwykle wciągających, bardzo ludzkich opowieści oraz wspaniale prowadzonych aktorów. Sublokator, Zazdrość i medycyna, Zaklęte rewiry, Sprawa Gorgonowej, serial Królowa Bona czy C.K. Dezerterzy to filmy, które zyskały status kultowych, a ich wielomilionową rzeszę miłośników stale powiększają widzowie młodszego pokolenia. Z wielkim uznaniem spotkało się również blisko czterdzieści wyreżyserowanych przez Pana premier w Teatrze Telewizji – utworów klasyków i autorów współczesnych. Cieszę się, że Pana ubiegłoroczne dzieło, obsypany prestiżowymi nagrodami film Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy, znów potwierdził Pańskie niezawodne wyczucie formy wizualnej oraz unikalne umiejętności narracyjne.
W dyskusjach twórców i odbiorców sztuki często powraca opinia, że wysokie walory artystyczne dzieła oraz jego masowa popularność wzajemnie się wykluczają. Niech mi będzie wolno zauważyć, że twórczość Pańska oraz Pana najwybitniejszych uczniów w oczywisty sposób podważa ten pogląd. Życząc, aby wciąż wzbogacał Pan skarbiec naszej kultury narodowej o dzieła zarazem udane i uwielbiane przez szeroką publiczność, raz jeszcze proszę o przyjęcie najlepszych urodzinowych życzeń i powinszowań.
Z wyrazami szacunku i sympatii
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda