Szanowni Panowie Ambasadorowie,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wielce Szanowni Państwo na czele z Panem Dyrektorem!
Bardzo się cieszę i ogromnie Państwu dziękuję, że zechcieliście Państwo przyjąć dzisiaj zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego po to, by uczestniczyć w tej bardzo ważnej dla nas uroczystości. Dla nas – mówię dla tych, którzy są odpowiedzialni za losy Rzeczypospolitej, za codzienne sprawy Rzeczypospolitej. To wyjątkowy moment. Jestem bardzo wdzięczny, że uczestnicy konferencji organizowanej przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych Strategic Ark – organizowanej już po raz kolejny – eksperci z całego świata są świadkami i uczestnikami tego momentu, kiedy Rzeczpospolita Polska dziękuje swojemu cichemu bohaterowi.
Pan Ambasador Cichocki jest cichym bohaterem tej wojny, a zwłaszcza jej początku, jeżeli chodzi o to, w jaki sposób patrzy na nią Polska. Oczywiście jeżeli porównamy to z tymi, którzy są na froncie, to powiemy: „Zupełnie inny charakter ma to bohaterstwo”. Ale z punktu widzenia polskiego państwa, z punktu widzenia także standardów światowej dyplomacji i światowej polityki nie ma żadnych wątpliwości, że rola, jaką odegrał Pan Ambasador Bartosz Cichocki, i postawa, jaką Pan Ambasador Cichocki zaprezentował zwłaszcza w okresie początków rosyjskiej agresji na Ukrainę – mają charakter wiekopomny, historyczny i z całą pewnością niezwykły. Stąd też to wysokie państwowe odznaczenie. To bardzo rzadka sytuacja, żeby odznaczać naszych ambasadorów. Dzieje się to wyjątkowo, w nadzwyczajnych sytuacjach za zupełnie nadzwyczajne zasługi. Te nadzwyczajne zasługi mają miejsce w tym momencie.
Pan Ambasador na placówce w najtrudniejszym okresie, kiedy wydawało się, że niebezpieczeństwo zajęcia przez Rosjan Kijowa jest czymś oczywistym – pozostał na placówce, reprezentował Rzeczpospolitą. Nigdy z niej nie zjechał. Prosiłem osobiście o to Pana Ambasadora, mając pełną świadomość ryzyka. Prosiłem, bo powiedziałem: „Panie Ambasadorze, proszę rozważyć to pozostanie po to, żeby pokazać także naszym sąsiadom – naszym ukraińskim przyjaciołom i braciom – że Polska się nie boi, że Polska uważa, że Ukraina przetrwa”. Dlatego Polski Ambasador nie wyjeżdża, nie zabiera placówki, nie likwidujemy jej, nie zamykamy jej. Polski ambasador jest. Polska jest reprezentowana w Kijowie. Polska jest reprezentowana na Ukrainie. To bardzo ważny państwowy symbol wiary w potencjał Ukrainy i w to, że Ukraina się obroni. Pan Ambasador tego dopełnił.
Nigdy nie zapomnę naszego spotkania, kiedy Pan Ambasador we własnym budynku ambasady przebywał w kamizelce kuloodpornej – tej grubej, potężnej wojskowej kamizelce – razem z tymi wszystkimi, którzy mu towarzyszyli. A było to zaledwie kilka osób, pozostając cały czas na służbie i pozostając cały czas na posterunku – dając świadectwo polskiej solidarności, polskiej obecności i tego, że Polska przy Ukrainie trwa do samego końca. Na szczęście tego końca nie było i głęboko wierzymy w to, że nie będzie, że Ukraina zwycięży, przetrwa, a Rosja nie wygra tej wojny.
Panie Ambasadorze, w imieniu Rzeczypospolitej z całego serca dziękuję Panu, ale dziękuję także i najbliższym. Mogę sobie wyobrazić, jak trudne to były miesiące dla rodziny – tej wielkiej niepewności tego strachu o Pana los. Dziękuję, że stanął Pan na wysokości zadania, które było zadaniem ponad siły absolutnie niejednego. Pan podołał, Państwo też. Dziękuję za to z całego serca.![01_Andrzej_Duda__Pism_Strategic_Ark_20240522_PK2_8065.jpg [460.92 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/5/22/8a20a4ca73d5ed1b4dc2294e7cf8e6ba/jpg/prezydent/preview/01_Andrzej_Duda__Pism_Strategic_Ark_20240522_PK2_8065.jpg)
Szanowni Państwo!
Cieszę się, że mogę Państwa gościć – uczestników konferencji. Po pierwsze, w związku z tą uroczystością, ale po drugie, także w związku z tematyką, która – niestety – cały czas jest aktualna, bo wojna trwa. Cały czas tym najważniejszym zagadnieniem dla nas jest kwestia bezpieczeństwa. Tego, w jaki sposób – z jednej strony – zakończyć rosyjską agresję na Ukrainę, ale z drugiej strony – przede wszystkim nie dopuścić do tego, by Rosja wygrała.
Jest dla nas tutaj, w tej części Europy, oczywiste, bo – niestety – uczy nas tego nasza smutna historia, niejednokrotnie tragiczna: że jeżeli Rosja wygra na Ukrainie, to napadnie kolejny raz, napadnie kolejne kraje, bo nie ma żadnej wątpliwości, że rosyjski imperializm odrodził się. Pokazał to po raz pierwszy w 2008 roku w Gruzji, kiedy Prezydent Lech Kaczyński wyszedł i powiedział: „ Tak, to jest właśnie odradzający się rosyjski imperializm. Tak, zobaczycie, jeżeli nie zatrzymamy tego potwora, to napadnięta zostanie może wkrótce Ukraina, po Ukrainie może państwa bałtyckie, a po nich może mój kraj, Polska”.
Mamy tego tutaj, w Europie Środkowej, absolutnie pełną świadomość, że żarłoczność sowieckiego imperializmu, kolonializmu sowieckiego będzie chciała po nas sięgać. Zobaczymy, gdzie będą chcieli posunąć się dalej. Czy będą chcieli sięgnąć najpierw na zachód czy najpierw na wschód – do krajów, które kiedyś należały do Związku Sowieckiego, a dzisiaj są krajami wolnymi, niepodległymi i sąsiadują z Rosją. Ale z całą pewnością, jeżeli zobaczą, że wygrali na Ukrainie, będą atakowali dalej.
Co to znaczy? To znaczy, że rosyjski imperializm musi zostać zatrzymany. Rosja musi zostać zatrzymana. Rosja musi zostać skarcona. To nie jest tylko interes Polski i to nie jest tylko interes państw wschodniej flanki NATO. To nie jest tylko interes tych sąsiadów Rosji, którzy chcą pozostać suwerenni, niepodlegli i którzy chcą żyć swoim życiem, a nie realizować rosyjską imperialną politykę, a nie być jej poddanymi. To jest interes całego świata. Bo Rosja będzie chciała dominować i nie zatrzyma się. Jeżeli dostanie na to przyzwolenie, będzie próbowała zawłaszczyć kolejne tereny w Afryce. Być może potem będzie próbowała rozprzestrzeniać swoje macki i wpływy na innych kontynentach.
Może Cię zainteresować Uczestnicy międzynarodowej konferencji PISM Strategic Ark z wizytą w Pałacu Prezydenckim Wystąpienie podczas konferencji PISM Strategic Ark 2023 [PL/EN]To jest rosyjski imperializm, który musi zostać zatrzymany. Okrutny, niewahający się przed mordem, nieszanujący własnych obywateli, także własnych żołnierzy, co widać dzisiaj na Ukrainie po setkach tysięcy rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli w tej wojnie. W ciągu niespełna dwóch i pół roku wojny zginęła niewyobrażalna liczba rosyjskich żołnierzy poświęconych przez rosyjską imperialną machinę wojenną. Jeżeli nie szanują swoich obywateli, to cóż mówić o szacunku do innych narodów, o szacunku do ich życia, do ich kultury, do ich świata. Z całą pewnością będą próbowali ten świat zniszczyć, z całą pewnością będą próbowali ten świat przekuć na swoją modłę, na ruskij mir, który nie jest żadną zdobyczą kulturową z naszego punktu widzenia, tylko jest próbą narzucenia obcej kultury, obcych wpływów cywilizacyjnych, obcych obyczajów, obcego języka.
Ja należę do tego pokolenia, które wychowało się za żelazną kurtyną, w rosyjskiej strefie wpływów i musiałem się uczyć rosyjskiego, czy chciałem, czy nie. Nikt mnie nie pytał, czy chcę. To był przedmiot obowiązkowy. W moim przypadku – od drugiej klasy szkoły podstawowej. Miałem osiem lat, kiedy zacząłem się uczyć rosyjskiego. Czy lubiliśmy się uczyć rosyjskiego? To piękny język, piękny, ale nie wtedy, kiedy musisz, tylko wtedy, kiedy chcesz, kiedy czujesz taką potrzebę. A my byliśmy do tego zmuszani. Nie chcemy tego więcej.
Nie chcemy więcej władz narzuconych z Moskwy. Nie chcemy więcej fasady ludowości, fasady demokratyczności – jak niektóre kraje strefy sowieckiej były nazywane – co z demokracją nie miało zupełnie nic wspólnego, bo w żadnym z krajów strefy sowieckiej nie było prawdziwie wolnych wyborów, nie było systemu multipartyjnego, nie było prawdziwej wolności ani słowa, ani wolności zgromadzeń, był po prostu terror polityczny. Nie chcemy tego nigdy więcej.
Dlatego dzisiaj apeluję do wszystkich naszych sojuszników, do państw NATO – bo na szczęście jesteśmy dzisiaj państwem NATO: „Musimy stanąć twardo w obronie Ukrainy, musimy pomóc Ukrainie, musimy wysłać jak najwięcej nowoczesnej broni na Ukrainę”. Tak, bo Rosja może zostać w ten sposób zatrzymana. Ukraińcy pokazali swoim bohaterstwem, że jeżeli dostaną nowoczesną broń, w jaką wyposażone są państwa NATO, państwa wolnego świata – mogą zatrzymać Rosjan, mimo że Ukraińców jest znacznie mniej liczebnie. Mogą ich zatrzymać dzięki technologii, którą Rosja nie dysponuje. Dlatego trzeba wspierać Ukrainę ze wszystkich sił i cały czas o to apeluję.
Dlatego uważam, że powinniśmy zwiększyć limity wydatków w NATO. Minimalny poziom wydatków w stosunku do PKB krajów natowskich powinien zostać przez nas ustanowiony na poziom 3 proc. To jest moja propozycja dla sojuszników. Tak było w czasach zimnej wojny. Dzisiaj tak naprawdę czasy zimnej wojny wracają. Rosja znów jest imperialna, Rosja grozi. Rosja grozi, że napadnie. Rosja grozi, że wystrzeli rakiety. Grozi wszystkim, jednocześnie rozprzestrzeniając swoją propagandę. Musi zostać zatrzymana. Wtedy została zatrzymana dzięki twardej polityce, przede wszystkim finansowej. Bo ta twarda polityka finansowa przekładała się właśnie na wzmocnienie potencjału wojskowego na badania naukowe wzmacniające potencjał wojskowy, tworzące nowe technologie.
Dzisiaj musimy zrobić dokładnie to samo. Musimy mieć amunicję w dyspozycji, musimy mieć nowoczesne uzbrojenie, musimy mieć coraz nowocześniejsze technologie, którymi przez jeszcze – wierzę w to głęboko – dziesiątki lat nie będzie dysponowała Rosja z własnych zasobów, nawet gdyby przeznaczyła cały swój budżet na wojnę i na obronność. Rosyjska machina jest przestawiona dzisiaj na potrzeby wojenne. Mówimy o machinie gospodarczej.
Ludzie cywilizacji zachodniej nawet nie zdają sobie sprawy, co to w istocie oznacza dla społeczeństwa rosyjskiego. Trzymane pod butem, pod knutem, gdzie ograniczone są wydatki publiczne, gdzie cięcia występują praktycznie wszędzie, gdzie poziom życia ludzi jest drastycznie obniżany. Nikt nie pyta Rosjan o zgodę. Po prostu władze to robią. Bo na tym polega ruskij mir, że władza nikogo o nic nie pyta, tylko po prostu tnie. Tylko po prostu przeznacza pieniądze na inne cele.
Dlatego Zachód musi odpowiedzieć twardo i dlatego my, znając te wszystkie uwarunkowania, stanowczo o to apelujemy. Nie będzie polityki żadnego dialogu z Rosją, bo ona jest niewykonalna i nierealna. Rosja pokazała to bardzo wyraźnie. Rosja zresztą nie chce żadnego dialogu. Można powiedzieć, że ośmieszyła próby dialogu z nią, jakie były realizowane przez ostatnie naście lat. Ośmieszyła wszystkie narady NATO–Rosja. Wszystkie spotkania, wszystkie Forum Normandzkie, porozumienia mińskie i inne. Wszystko to okazało się pustosłowiem, fasadą, pozorną grą.
W istocie chodziło tylko o to, żeby opanować jak najwięcej terytorium, żeby uśpić czujność państw Zachodu, żeby rozprzestrzeniać wpływy gospodarcze, żeby uzależniać energetycznie kolejne państwa. Żeby w coraz większym stopniu dominować. Realizowała to na każdym polu. Zakończyło się to napaścią na Ukrainę. Słabość świata zachodniego została wykorzystana. Uśpienie świata zachodniego zostało wykorzystane do frontalnej napaści na Ukrainę.
Może Cię zainteresować Andrzej Duda: Państwa Sojuszu powinny przeznaczać 3 proc. PKB na obronność Orędzie Prezydenta RP w 25-lecie Polski w NATO [PL/EN]Odpowiedź musi być bardzo twarda. I mam nadzieję, że ta twarda odpowiedź będzie realizowana cały czas. Dlatego zabiegam o wsparcie dla Ukrainy i dlatego my – jako Polska – od samego początku wysyłaliśmy pomoc dla Ukrainy militarną, tak naprawdę większą, niż było nas na to stać. Bo wysyłaliśmy z własnych bezpośrednich zasobów.
Dzisiaj odbudowujemy ten potencjał, wydając ponad 4 proc. naszego PKB na obronność. Kupujemy nowoczesne czołgi w Stanach Zjednoczonych i w Korei Południowej. Kupujemy systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii. Kupujemy artylerię rakietową w Stanach Zjednoczonych i w Korei. Kupujemy myśliwce F–35 w Stanach Zjednoczonych. Kupujemy śmigłowce szturmowe Apache też w Stanach Zjednoczonych.
Chcemy nie tylko mieć technologię, która będzie kompatybilna z innymi armiami Sojuszu, w tym z najpotężniejszą armią Sojuszu, jaką jest armia amerykańska. Ale przede wszystkim chcemy mieć jak najnowocześniejsze wyposażenie naszej armii, tak żeby polski żołnierz w razie czego dysponował bronią śmiertelnie skuteczną w obronie Rzeczypospolitej. Bo wierzymy w to, że tylko w ten sposób zapewnimy sobie bezpieczeństwo i pokój. Zbroimy się po to, żeby nie walczyć. Dokładnie tak, jak mówi stara rzymska maksyma: „Chcesz pokoju, szykuj się do wojny”. Dokładnie to w tej chwili realizujemy, patrząc na to, co robi Rosja. I dlatego chcemy, żeby zmobilizowali się także i nasi partnerzy, nasi sojusznicy.
Dziękuję, że mogę z Państwem się spotkać po raz kolejny i że Państwo znowu na ten temat dyskutujecie. Rozmawialiśmy o tym już rok temu. Mówiłem już rok temu o tym, że potrzebne jest wsparcie dla Ukrainy. Był ten moment bardzo poważnego kryzysu kilka miesięcy temu. Ukraina pozostała naprawdę bez poważnego zasobu, zwłaszcza jeżeli chodzi o amunicję artyleryjską. Teraz – na szczęście – udało się to już uzupełnić. Ale musimy zdecydowanie podtrzymywać stałą politykę pomocy dla Ukrainy. To jest dzisiaj fundamentalnie ważne.
Zobaczymy, czy będzie kolejna rosyjska ofensywa. Jak do tej pory wszystko wskazywało na to, że tak. Warunki pogodowe już w najbliższym czasie na to pozwolą. Pytanie, czy to, co Ukraina otrzymała do tej pory od sojuszników, będzie wystarczające, żeby do tej ofensywy nie doszło, żeby Rosja się na nią jednak nie odważyła? Albo też – żeby ta ofensywa została przez wojska ukraińskie zatrzymana? Musimy zrobić wszystko, by się ta ofensywa nie powiodła, bo Rosja nie może zwyciężyć.
Szanowni Państwo!
Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że to najstraszniejsza wojna, jaka dotknęła świat od II wojny światowej. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, przede wszystkim patrząc z punktu widzenia Europy. Takiej wojny w Europie od II wojny światowej nie było, nikt czegoś takiego nie widział. Wydawało się, że wojna w Afganistanie – która trwała 10 lat, którą prowadziła Rosja sowiecka przeciwko państwu afgańskiemu, przeciwko narodom Afganistanu – że ona jest straszna. Najbardziej zaawansowane dane podają, że w trakcie tej wojny zginęło 23 tys. rosyjskich żołnierzy.
Proszę Państwa, na Ukrainie w ciągu 2,5 roku zginęło co najmniej 230 tys. rosyjskich żołnierzy. 230 tys.! Dziesięć razy tyle, co tam w ciągu dziesięciu lat, tutaj zginęło w ciągu dwóch lat. To jest hekatomba. To pokazuje, jaki jest rozmiar i jakie jest okrucieństwo tej wojny, jaka jest jej skala. Nie wolno nam dopuścić do tego, by ta wojna rozprzestrzeniła się na inne kraje, by ta wojna poszła dalej w Europę. To jest dzisiaj nasze najważniejsze zadanie. To jest dzisiaj najważniejsze zadanie wolnego świata. To jest mój przekaz na dziś nieustanny, niezmieniający się. I z tym przekazem witam Państwa w Pałacu Prezydenckim na tej konferencji.
Dziękuję za przybycie. Wierzę w to, że wolny świat jednak zwycięży. Wierzę w to, że Sojusz Północnoatlantycki pokaże swoją sprawność, siłę i mądrość. Wierzę w to, że wszyscy przywódcy Sojuszu Północnoatlantyckiego staną na wysokości zadania. Wzmocnienie militarne naszych państw z całą pewnością będzie miało również swój ogromny wymiar gospodarczy. Może jest to w jakimś sensie palec boży, zrządzenie Opatrzności, że po tym, jak zostaliśmy straszliwie dotknięci pandemią koronawirusa, jak gospodarki nasze i gospodarki światowe się zachwiały, właśnie będziemy musieli teraz dokonać jeszcze zwiększonego wysiłku, inwestując w rozwój technologiczny.
Niech on przyniesie nie tylko zakończenie wojny i nie tylko pokój i spokój Ukrainie, ale przede wszystkim – na przyszłość dobre perspektywy rozwojowe wszystkim naszym krajom. Niech on przyniesie także i dobrą perspektywę rozwojową tej Ukrainie, która będzie trwała jako Ukraina wolna, suwerenna, niepodległa po wojnie, po jej zakończeniu, mam nadzieję już niedługim, kiedy – wierzę w to głęboko – wszyscy będziemy wspierali Ukrainę w tym, by jak najszybciej się odbudowała i by jak najszybciej nie tylko w sensie politycznym była częścią wielkiej wspólnoty wolnych narodów demokratycznych państw, by była częścią Unii Europejskiej i NATO. Ale przede wszystkim także – by była krajem zamożnym, krajem dobrze prosperującym, krajem nowoczesnym.
Tego życzę i Ukrainie i tego życzę nam wszystkim, bo nie mam żadnych wątpliwości, że wszyscy będziemy mieli z tego pożytek. Bardzo dziękuję. Jeszcze raz gratuluję i dziękuję Panu Ambasadorowi.
![02_Andrzej_Duda__Pism_Strategic_Ark_20240522_PK1_8847.jpg [417.93 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2024/5/22/680d684bd68260f91c38eec504bc7e9a/jpg/prezydent/preview/02_Andrzej_Duda__Pism_Strategic_Ark_20240522_PK1_8847.jpg)