Menu rozwijane

28 grudnia 2015
Uroczystości upamiętniające Powstanie Wielkopolskie przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie

Szanowny Panie Marszałku Wielkopolski, Gospodarzu dzisiejszej uroczystości!

Szanowni Państwo Parlamentarzyści! Szanowny Panie Pośle do Parlamentu Europejskiego!

Szanowni Państwo Oficerowie!

Ekscelencje!

Drodzy Żołnierze! Drodzy Harcerze!

Szanowni Państwo, wszyscy tutaj zgromadzeni!

Panie Marszałku, nawiązując do Pańskich słów, jestem tutaj po to właśnie, aby podkreślić znaczenie insurekcji wielkopolskiej. Znaczenie, jakie miała ona i dla odradzającej się niepodległej Polski, dla ukształtowania jej granic, i znaczenie, jakie powstanie to ma dla Polskiej historii, a zatem także i dla nas wszystkich.

Mówił Pan o tym, że z Wielkopolan, z poznaniaków, czasem się w innych miejscach Polski śmieją. Mówię teraz nie tylko jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, a także jako ten, który urodził się i wychował w Małopolsce. Otóż chcę powiedzieć – podziwiają Wielkopolan: za gospodarność, za przedsiębiorczość, za umiejętność pragmatycznego myślenia. To wszystko w niezwykły sposób ujawnia się w historii Wielkopolski i jej mieszkańców z czasów zaborów, aż do Powstania Wielkopolskiego, i widać to także i dzisiaj. To, o czym Pan mówił, o pracy organicznej, o postawach patriotycznych – to wszystko właśnie buduje postawy i dzisiaj jest także wielkim przykładem dla Polaków, zwłaszcza młodych. Nie tylko tych, którzy urodzili się, wychowali i kochają Wielkopolskę, ale myślę, że Polaków na całym obszarze naszego kraju, a także i poza granicami.

To ta patriotyczna postawa ukazała się w niezwykle spokojnym proteście dzieci z Wrześni – których nie sposób tutaj nie wspomnieć – które razem ze swoimi rodzinami opierały się zabiegom germanizacyjnym i terrorowi, jaki wokół nich się dział, który ich otaczał, który ich spychał na margines, wtłaczając ich siłą do narodu, do którego nie należeli.  Dzięki temu oporowi dzieci z Wrześni, a później wzorujących się na ich postawie dzieci Wielkopolski – bo przecież strajkowało 800 na 1100 szkół – opierano się łamaniu wcześniejszych ustaleń co do autonomii, również językowej, początkowo Wielkiego Księstwa Poznańskiego, później prowincji poznańskiej. Autonomii łamanej, na którą nie było wśród Polaków zgody.

A Powstanie Wielkopolskie? Tak. Dobrze przygotowane. Ale wybuchło dopiero w odpowiedzi na atak niemiecki w Poznaniu. Bo przecież 27 grudnia 1918 roku to niemieckie oddziały pierwsze zaatakowały poznaniaków i poznańskie instytucje. I pewnie się wtedy Niemcy zdziwili, bo okazało się, że prowadzona od lat praca organiczna, a także praca przygotowania ewentualnego oporu zbrojnego przyniosła niespodziewany chyba dla nich owoc. Poznaniacy stanęli dumnie, chwycili za broń. Młodzież, starsi, wszyscy. I pokonali Niemców. Pokonali ich w krótkim czasie, bo przecież rozejm w Trewirze 16 lutego 1919 roku ostatecznie powstanie zakończył. Co ważne, jedyne powstanie w polskich dziejach, które osiągnęło wszystkie założone cele. I jedno z czterech zwycięskich. Powtarzam: nie byłoby niepodległej, silnej, II Rzeczypospolitej w jej ostatecznych granicach, gdyby nie zryw poznaniaków, gdyby nie potem zryw Wielkopolan – bo powstanie błyskawicznie rozlało się na całą Wielkopolskę. Ta postawa trwa. Postawa patriotyzmu, miłości do ojczyzny, ale także postawa tej miłości rozumianej właśnie jako obowiązek gospodarności, przedsiębiorczości, przynoszenia ojczyźnie także i dochodu, dawania pracy innym. Tego wszystkiego, co dzisiaj decyduje o tym, że Wielkopolska to jeden z najsilniejszych regionów kraju i najlepiej rozwiniętych.

Szanowni Państwo!

Pamięć Powstania Wielkopolskiego jest ważna. Dlatego chciałbym, abyśmy co roku spotykali się tutaj przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie, w stolicy, po to właśnie, aby Wielkopolsce i Poznaniowi, i tym wszystkim, którzy wtedy dzielnie stanęli czy to z bronią w ręku, czy wspierając powstańców, abyśmy składali im co roku hołd, podkreślając wagę tego niezwykłego w naszych dziejach wydarzenia.

Cześć i chwała bohaterom! Wieczna pamięć tym, którzy polegli. Polska nigdy tego zrywu nie zapomni.

Dziękuję bardzo.