Wielce Szanowni Państwo,
Drodzy Rodacy,
Szanowni Przedstawiciele Władz Rzeczypospolitej,
Szanowni Artyści,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wszyscy Szanowni Państwo!
Ogromnie się cieszę, że ten piękny dzień – Święto Wojska Polskiego – w roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości możemy zakończyć tak wspaniałym widowiskiem obrazującym sto lat chlubnej, ale i trudnej historii naszego kraju.
Gdy nie tak dawno obchodziliśmy rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego w Muzeum Powstania Warszawskiego, miałem zaszczyt spotkać się z kilkorgiem powstańców. Po to, by porozmawiać, powspominać, po to także, by dotknąć tej wielkiej historii, którą noszą w sobie.
I była tam siostra zakonna – 106 lat – która tutaj, w Warszawie, w czasie Powstania pełniła swoją służbę pielęgniarską w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Powiedziała do nas, że jedną z rzeczy, które najlepiej pamięta z dzieciństwa, jest moment, gdy jej starszy brat szedł na ochotnika bronić Lwowa w 1919 roku. I ona ma ten obraz przed oczyma.
Muszę Państwu powiedzieć, że w kontekście tego miejsca, w którym jesteśmy, gdzie znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza – święte miejsce dla wszystkich nas, Polaków, dla naszych żołnierzy, gdzie pochowany jest chłopiec spod Lwowa, właśnie obrońca z 1919 roku, którego wiek określono na 14 lat, żołnierz nieznany, ochotnik, bez dystynkcji, w grobie była tylko maciejówka – jakiś dreszcz przenika.
Gdy człowiek pomyśli, skąd się wzięły takie postawy, skąd się wzięli ci chłopcy, żołnierze, skąd się wzięła ta determinacja obrony Rzeczypospolitej i Powstania Warszawskiego, i potem Żołnierzy Niezłomnych, i wreszcie odzyskania przez nas wolności, którą dzisiaj mamy w pełni – w niepodległym, suwerennym, wolnym kraju, pięknej Rzeczypospolitej – to wniosek jest tylko jeden: rodzina.
To w rodzinach została przeniesiona ta wielka siła dążenia do wolności. Tego, że nigdy nie wolno się poddać. Że jako naród będący zlepkiem tych rodzin jesteśmy jak trawa – mogą po nas przebiec, pochylimy się, ale podniesiemy się z powrotem. Nic nie jest w stanie nas złamać: ani chwilowa porażka, ani niewola, ani straszliwe straty, które poniesiemy. Zawsze będziemy nieustannie dążyli do wolności – taka jest Polska, tacy jesteśmy my, Polacy, tacy są nasi żołnierze.
To właśnie dlatego jesteśmy uważani za jedną z najlepszych armii świata pod względem morale żołnierzy. To właśnie dlatego nasi żołnierze wszędzie i zawsze są chwaleni przez sojuszników. Bo zazwyczaj są ludźmi życzliwymi, rozważnymi, ale i niezwykle odważnymi – po prostu dobrymi żołnierzami.
Szanowni Państwo, ten dzisiejszy dzień, 15 sierpnia 2018 roku, to 98. rocznica naszego wielkiego zwycięstwa, wielkiego przechylenia szali wojny przeciwko bolszewikom w 1920 roku. Ale to także rok stulecia odzyskania niepodległości, z której my, jako Polacy, jesteśmy niezwykle dumni. Z tego, że nasi praojcowie ją wtedy odzyskali, że ją potem ‒ mimo wszystkich trudności, mimo zniszczonego kraju po I wojnie światowej, mimo wielkich strat ‒ umieli utrzymać, broniąc Polski w 1920 roku i później, kształtując jej granice. A wreszcie budując ją do 1939 roku.
I to, że nigdy nie poddaliśmy się do końca, że zdołaliśmy zwyciężyć, przełamać tę przygniatającą przewagę, jaką miał nad nami Związek Sowiecki, który chciał nas trzymać za gardło w swoim protektoracie. My zawsze po cichu mówiliśmy „nie!”, a czasem głośniej. I w końcu wyrwaliśmy się, i możemy być dumni, bo to dzięki nam runął mur berliński, to my pierwsi złamaliśmy tamtą hegemonię.
To jest widowisko i dzień naszej dumy z tego, kim i jacy jesteśmy. My, Polacy: 1918-2018. My, Polacy, przez wielkie M i wielkie P.
Niech żyje Polska!