– Każdy jest prezydentem swojego kraju. Nie ma w tym nic nienaturalnego, że dany prezydent twardo stawia sprawy swojego kraju, że stawia bardzo „ostre” oczekiwania. W ostatnim czasie jest często taki zarzut wobec Donalda Trumpa, że prowadzi „brutalną” politykę. On prowadzi politykę, której celem jest realizacja interesów amerykańskiego podatnika – powiedział Prezydent RP podczas wywiadu dla Telewizji Biznesowej w odpowiedzi na pytanie dotyczące cech przywódców krajów.
– Oczywiście, jest w tym „ostry”, ma w tym swój styl – bardziej „biznesowy” niż polityczny, ale to jest bardzo jaskrawy przykład zdecydowanego, twardego reprezentowania interesów kraju i to jest tak naprawdę obowiązek każdego prezydenta. Podstawowym obowiązkiem jest reprezentowanie interesów kraju i obywateli. To jest cecha, o której można powiedzieć, że jest cechą wspólną – dodał.
Pytany o to, czy rozmowy prezydentów dotyczą niekiedy innych tematów niż polityka, Andrzej Duda podkreślił, że „politycy i przywódcy państw też są ludźmi”. Dodał, że poza oficjalnymi spotkaniami plenarnymi, odbywają się również spotkania na „marginesie różnych wydarzeń”, a w trakcie samych spotkań bilateralnych, przywódcy „mają możliwość rozmowy na inne tematy”.
Często jest tak, że z przywódcami innych państw po prostu dobrze się znamy, bo widzieliśmy się już wiele razy i od wielu lat razem pracujemy. Od 10 lat pełnię urząd Prezydenta RP […], bywa tak, że w tym czasie prezydenci innych krajów zmieniali się już kilka razy – powiedział Andrzej Duda.
Jak wyjaśnił, częstym tematem rozmowy między przywódcami jest tzw. „wymiana poparć”. – Często jest tak, że mamy np. kandydata na określoną funkcję […] i prosimy o poparcie w zamian za to, że kiedy to państwo w jakimś formacie wystawia swojego kandydata, oferujemy nasze poparcie. […] To jest właśnie wtedy polityka – podkreślił.
Może Cię zainteresować Prezydent Andrzej Duda gościem Kanału Zero Wywiad Prezydenta RP dla TV RepublikaW odpowiedzi na pytanie dotyczące wymiany upominków między prezydentami Andrzej Duda zaznaczył, że najczęściej są to „rzeczy będące charakterystyczne dla danego kraju”. – To nie są rzeczy, które mają jakąś ogromną wartość rynkową, tylko one są niejednokrotnie bardzo ciekawe. To są z reguły artefakty z różnych krajów, np. rzeźby. My bardzo często dajemy pas słucki, jako część polskiego tradycyjnego stroju szlacheckiego – przekazał.
Andrzej Duda został również zapytany o to, jaką informację przekazałby w liście do następnego prezydenta, gdyby w Polsce obowiązywała taka tradycja. – Na pewno chciałbym – i mam nadzieję, że to zrobię – powiedzieć mojemu następcy o kwestiach dotyczących przede wszystkim polityki zagranicznej – powiedział.
Zakładam, że w polityce krajowej każdy polityk ma swój program i wizję. To, co [przyszły prezydent] będzie chciał zrealizować, to jest jego kwestia, jego odpowiedzialności i tego, co obiecał wyborcom – dodał.
– Przede wszystkim, jeżeli chodzi o politykę międzynarodową – na pewno chciałbym przekazać, jak i gdzie do tej pory rozkładałem ciężary, gdzie są w moim przekonaniu dobre relacje, na co warto zwrócić uwagę, co bym prosił, żeby przyszły prezydent rozważył jako możliwość swojego działania na przyszłość. Gdybym pisał list, na pewno to bym w nim umieścił – przekazał Prezydent RP.