Menu rozwijane

28 maja 2025

– Jeszcze raz wszystkich gorąco zachęcam, aby iść i wziąć udział w drugiej turze wyborów prezydenckich, oddać głos na wybranego przez siebie kandydata i zrealizować obywatelski obowiązek – mówił Prezydent Andrzej Duda w Kanale Zero.

WYWIAD DLA KANAŁU ZERO [CAŁOŚĆ]

Komentując ostatnią prostą kampanii wyborczej Andrzej Duda przypomniał, że dwukrotnie ubiegał się o urząd głowy państwa i wielokrotnie mierzył się z atakami medialnymi, ale także trudną sytuacją spowodowaną pandemią koronawirusa.

Od samego początku powtarzałem, że podstawowym obowiązkiem polityka kandydującego w wyborach jest dotrzymać zobowiązań wyborczych. Jeśli mówi, że coś ma być zrealizowane, to ma to realizować. Oczywiście nie wszystko się udaje, ale są takie zobowiązania, które się powtarzają, które są wielokrotnie komunikowane na spotkaniach – jasno i wyraźnie wyborcom – i te mają wymiar fundamentalny – ocenił Prezydent RP.

Dodał, że wówczas ważnym dla niego postulatem było obniżenie wieku emerytalnego oraz zwiększenie możliwości rozwojowych w Polsce dla ludzi młodych, aby nie wyjeżdżali z kraju. – Miałem zestaw postulatów, które podpisałem, jako postulaty „Solidarności” do wspólnej realizacji – wskazał.

Andrzej Duda podkreślił, że odczuwał satysfakcję, gdy podczas spotkań wyborczych w 2020 roku ludzie nie wspominali już o problemach z lat poprzednich. – Nikt nie wspominał, bo były po 5 latach załatwione – dodał.

Prezydent zwrócił uwagę, że współpracował wówczas z rządem Zjednoczonej Prawicy przy realizacji ważnych programów społecznych, dzięki którym polepszyła się sytuacja polskich rodzin.

– Wsparłem Karola Nawrockiego ze względu przede wszystkim na jego program. Również na to, że znam go osobiście; wiem co sobą prezentował, realizując bardzo ważną funkcję szefa Instytutu Pamięci Narodowej. Ufam, że będzie to zadanie prezydenckie – tak jak mówił – zrealizował, a w istocie również w dużym stopniu kontynuował to, co ja zacząłem – podkreślił.

001_Prezydent_Andrzej_Duda_wywiad_Kanal_Zero_20250528_PK1_3732.jpg [1.09 MB]

Prezydent podczas programu pytany był o sytuację w polskim wymiarze sprawiedliwości oraz pojawiające się obawy o możliwe zakwestionowanie wyniku wyborów na urząd Prezydenta RP. – Są takie obawy, patrząc na to, co do tej pory robiła koalicja obecnie rządząca, jej różni przedstawiciele, na czele z Panem Premierem – stwierdził Andrzej Duda.

– Mamy do czynienia z czymś, co w moim osobistym przekonaniu jest po prostu ewidentnym bezprawiem. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Dopuszczają się tego ci, którzy od samego początku używają takiego określenia, jak właśnie „neo–sędziowie”, którzy kwestionują mandat sędziowski tych osób, powołanych w sposób absolutnie obiektywny, zgodnie z obowiązującymi przepisami, zgodnie z polską konstytucją – podkreślił.

Zauważył, że obecnie mamy do czynienia z „różnego rodzaju piętrowymi interpretacjami konstytucji w zależności, od tego jak jest to wygodne”. – W ostatnim czasie pokazano nam w Polsce, że można podważyć wszystko. Można powiedzieć, że wejście siłowe do Telewizji Polskiej jest legalne, że praktycznie siłowe obalenie prokuratora krajowego i wprowadzenie na to miejsce – niezgodnie z prawem, łamiąc przepisy – swojego nowego człowieka na tę niby funkcję, bo nie było legalnego objęcia urzędu prokuratora krajowego, że to wszystko jest w porządku i dzieje się to wszystko na oczach przedstawicieli Unii Europejskiej – mówił Andrzej Duda.

Może Cię zainteresować Prezydent w Radiu Zet Wywiad Prezydenta RP dla TV Republika

Zapytany o trwający od wielu miesięcy spór wokół ambasadorów Prezydent RP stwierdził, że doszło do porozumienia w tej sprawie, ponieważ Minister Spraw Zagranicznych wrócił do wcześniej obowiązującej praktyki przy powoływaniu przedstawicieli polskich placówek dyplomatycznych. – Pan Minister Sikorski wrócił do procedury, która obowiązywała przez 30 lat (…) i przestał próbować omijać Prezydenta w tej procedurze – stwierdził.

Dodał, że prerogatywa głowy państwa jest w tym zakresie rzeczywista w momencie, gdy proces rozpoczyna się od konsultacji z Prezydentem RP i otrzymaniem wstępnej zgody. – To jest prosta sprawa. Jeśli kandydat jest na wstępie zaakceptowany, a następnie idzie przez całą procedurę, (…) uzyskuje agrément od państwa przyjmującego, czyli wstępną zgodę państwa przyjmującego daną osobę na ambasadora, to ta prerogatywa prezydencka, podpis Prezydenta na samym końcu jest rzeczywiście realny – ocenił.

Dopytywany o powody braku podpisu pod nominacjami polskich przedstawicieli podkreślił, że „nie zgadza się na to, by ambasadorami, najważniejszymi reprezentantami Rzeczypospolitej w krajach, do których są skierowani, zostawali ludzie z Konferencji Ambasadorów, którzy oczerniali Polskę i polski rząd”. – Tak samo nie zgadzam się na to, żeby absolwenci moskiewskiej uczelni dyplomatycznej byli naszymi przedstawicielami – wskazał Andrzej Duda.

Może Cię zainteresować Prezydent: Kwestionowanie statusu sędziów to kwestionowanie fundamentów wymiaru sprawiedliwości Szef KPRP w Radiu ZET: Doszło do powrotu do 30-sto letniej praktyki, że to Prezydent RP powołuje i odwołuje ambasadorów