Menu rozwijane

09 lipca 2025

– Myślę, że najważniejsza w czasie mojej prezydentury była decyzja o stacjonowaniu żołnierzy Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce, na wschodniej flance NATO, pod patronatem Stanów Zjednoczonych, które cały czas są państwem ramowym tej obecności i oczywiście armii Stanów Zjednoczonych – ocenił Andrzej Duda w wywiadzie wyemitowanym w środę za pośrednictwem kanałów You Tube, którzy przeprowadzili publicyści Otwartej Konserwy, Klubu Jagiellońskiego i Nowego Ładu.

– Przypomnę, że w 2015 roku w zasadzie nie mieliśmy w Polsce amerykańskich żołnierzy, a dzisiaj mamy ich dziesięć tysięcy. To jest różnica – wskazał Prezydent RP.

Pytany o kwestię Rzezi Wołyńskiej podkreślił, że „bez wątpienia była to czystka etniczna kierunkowo realizowana po to, by zlikwidować społeczność polską na tych ziemiach”. – Cechy ludobójstwa w znaczeniu prawnym są tutaj zrealizowane, w dodatku na masową skalę. I oczywiście, że to trzeba podnosić – dodał.

Czy powinniśmy oczekiwać przyzwoitości ze strony ukraińskiej? Tak. Zawsze podkreślam: my nie oczekujemy tego, że międzynarodowo zostanie stwierdzona zbrodnia ludobójstwa. Nie bójcie się, że chcemy odszkodowań. Chcemy dobrosąsiedzkich relacji. Ale chcemy też, żeby [Ukraińcy] pozwolili nam, żeby uszanowali, że będziemy tam mieli nasze polskie groby, na które będzie można pojechać. Polacy będą wiedzieli, że tu leżą ich najbliżsi, tu zostały odkryte ich szczątki, tu jest grób, tu można się pomodlić, zapalić świecę, tu jest miejsce pamięci, które jest szanowane przez Ukraińców. Według mnie to wystarczy – powiedział Andrzej Duda.

003_Andrzej_Duda_Wywiad_Otwarta_Konserwa_08-07-2025_PK2_9690.jpg [662.23 KB]

Prezydent ocenił, że Jego osobiste relacje z Wołodymyrem Zełenskim udało się – zwłaszcza w pierwszych miesiącach rosyjskiej agresji na Ukrainę – przełożyć na „polityczne i wizerunkowe zyski dla Polski”.

– Ale czy mamy z tego wystarczające profity? Nie.(...) Nie zapraszano nas do bardzo ważnych gremiów międzynarodowych, w których decydowano o dostarczaniu pomocy Ukrainie przez nasze terytorium. To jest skandal. Na ten temat nie ma co rozmawiać z Ukrainą, tylko naszymi sojusznikami. Trzeba mieć odwagę porozmawiać z Niemcami, Amerykanami – wskazał.

Pytany o relacje polsko–amerykańskie, Andrzej Duda przypomniał, że w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa trzykrotnie gościł w Białym Domu, a za prezydentury Joe Bidena – dwukrotnie.

– To jest nowa jakość. Sądzę, że można się spodziewać zaproszenia z Białego Domu dla Karola Nawrockiego wkrótce po zaprzysiężeniu, bardzo bym się z tego cieszył. To by też pokazywało nasze znaczenie sojusznicze dla administracji amerykańskiej – powiedział.

Może Cię zainteresować Prezydent Andrzej Duda w Białym Domu [PL/EN] Wizyta Pary Prezydenckiej w Białym Domu [PL/ENG] Wizyta Pary Prezydenckiej w Waszyngtonie [PL/ENG] Biały Dom. Spotkanie z Prezydentem USA [PL/EN] Prezydenci Polski i USA o bezpieczeństwie i współpracy [PL/EN]

Prezydent USA wymienia w Stanach Zjednoczonych waszyngtońskie elity. Czy ma do tego prawo? Ma. Były takie sytuacje, że pewnych spraw, na które się umawialiśmy z Donaldem Trumpem w czasie jego pierwszej kadencji nie udało się dopełnić i ja wiem dlaczego się nie udało – one grzęzły w tym blokującym urzędniczym establishmencie, który sabotował politykę Donalda Trumpa w wielu aspektach. Teraz w czasie drugiej kadencji Prezydent Trump postanowił to zmienić i wcale się nie dziwię – akcentował Andrzej Duda.

Pytany o sytuację w sądownictwie, Prezydent RP wyraził przekonanie, że potrzebna jest dalsza reforma wymiaru sprawiedliwości. Podkreślił, że „nie może być tak, że obywatel wie, jakie są poglądy sędziego”.

Jeśli dalej będzie postępowało szaleństwo wśród niektórych sędziów – bo to zaczyna być na krawędzi oszołomstwa – trzeba będzie dokonać oczyszczenia stanu sędziowskiego z ludzi, którzy przez lata pokazali, że się nie nadają do tego, żeby być sędziami, na skutek osobistych cech, które mają. Nie mogą sprawować wymiaru sprawiedliwości – powiedział.

Andrzej Duda odniósł się także do konieczności uregulowania kwestii imigrantów.

– Powinniśmy mieć stałą kontrolę nad tym procesem – stwierdził.

Podkreślił, że dzięki podnoszeniu płacy minimalnej i wprowadzeniu programów społecznych od 2015 roku, staliśmy się krajem coraz bardziej atrakcyjnym dla obcokrajowców. Wskazał, że „jeśli nie będziemy pilnować swoich interesów, to Polska stanie się krajem niebezpiecznym”. 

– Trzeba prowadzić bardzo rozsądną, uregulowaną i twardą politykę migracyjną. My potrzebujemy specjalistów, rąk do pracy, ale musimy mieć nad tym kontrolę. Nie da się takiego mechanizmu wypracować inaczej niż na poziomie rządowym – dodał.

Może Cię zainteresować Wywiad Prezydenta RP dla Kanału Zero [CAŁOŚĆ]