Nie rozumiem tego straszenia opinii publicznej. Skąd poglądy o tym, że Stany Zjednoczone wycofują się z NATO? Prezydent Donald Trump wrócił do swoich postulatów z pierwszej kadencji, kiedy mówił o tym, że USA nie będą płacić za cały Sojusz. Jeden z pierwszych postulatów to było właśnie podwyższenie wydatków do 2 proc. PKB – powiedziała Małgorzata Paprocka w Programie 3 Polskiego Radia.
Na pytanie prowadzącej dotyczące proponowanej przez Prezydenta Andrzeja Dudę zmiany w Konstytucji stwierdziła, że sejmowa większość do jej uchwalenia „może zostać osiągnięta”. – Dlatego, że ta sprawa wydaje się być z boku sporu politycznego. Pan Prezydent swoją propozycję kładzie na stole, chcąc postawić „kropkę nad i”. Po to, by przy różnych zmianach politycznych, które są naturalne w demokratycznym państwie, nie było możliwe zaprzestanie dozbrajania polskiej armii – podkreśliła.
TREŚĆ PROPOZYCJI POPRAWKI DO KONSTYTUCJI >>
Jednocześnie dodała, że finansowanie polskiej armii jest równoznaczne z wydatkami w różnych sektorach. – To nie jest kwestia, tylko dzisiejszych zakupów. Ten sprzęt wymaga potem modernizacji, wymiany i stąd taka propozycja Prezydenta – dodała.
Może Cię zainteresować Zapis o wydatkach na obronność na poziomie 4 proc. PKB powinien znaleźć się w konstytucji Wypowiedź Prezydenta podczas wspólnej konferencji prasowej z Sekretarzem Generalnym NATO w BrukseliZdaniem Małgorzaty Paprockiej proponowane przez Prezydenta zmiany w Konstytucji są niezbędne, z uwagi na liczne zaniedbania z przełomu lat 90. XX wieku i początku lat dwutysięcznych.
Pan Prezydent kładzie projekt na stole. Oczywiście są terminy konstytucyjne. Czekamy na wyznaczenie terminu pierwszego czytania. Mam nadzieje, że ta ustawa zostanie jak najszybciej uchwalona, także po to, by te zmiany dotyczyły już budżetu na następny 2026 rok – wyjaśniła.
Odnosząc się do propozycji premiera Donalda Tuska dotyczącej przeszkolenia wojskowego „każdego dorosłego mężczyzny w Polsce”, podkreśliła, że decyzje w tym zakresie wymagają „przede wszystkim konkretów politycznych”. – Bez planów politycznych, bez pieniędzy, bez umożliwienia odpowiedniego finansowania, a to nie jest odpowiedzialność wojska, generałów, a polityków, którzy dzisiaj pełnią władzę. To wymaga pracy – wyjaśniła.
– Obecny rząd przyzwyczaił nas do tego, że jakikolwiek jest obecnie temat, to wciąż nad nim pracuje, bez końca. Mijają miesiące, mija rok i jesteśmy dalej w bardzo wielu miejscach, nie tylko w kwestii obronności, w tym samym punkcie. Oprócz tego jest mnóstwo problemów społecznych, które są w taki sam sposób traktowane – dodała.
Zdaniem Małgorzaty Paprockiej, bez osiągnięcia, proponowanych przez Andrzeja Dudę 5 proc. PKB skierowanych na obronność, „nie jesteśmy w stanie osiągnąć założonych sobie planów modernizacyjnych”. – Nie liczmy na żadne mityczne pieniądze z Unii Europejskiej – dodała.