Menu rozwijane

03 kwietnia 2019
Minister Andrzej Dera

Zarówno strona związkowa jak i rządowa dąży do tego, aby egzaminy w szkołach nie zostały zablokowane, aby nie ucierpiały dzieci - powiedział minister w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera. Jest determinacja, do tego, żeby do strajku nie doszło - podkreślił.

W środę po południu kontynuowane mają być rozmowy między stroną rządową a związkowcami podczas posiedzenia Prezydium Rady Dialogu Społecznego.

Może Cię zainteresować Prezydent: Solidaryzuję się z nauczycielami „Zaproponowałem, żeby koszty uzyskania przychodu dla nauczycieli wynosiły 50 proc.” Minister Dera pytany w środę w TVN24 o protest nauczycieli, przyznał, że nauczyciele zarabiają za mało. - Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Podczas negocjacji nikt nie mówi, że nauczyciele zarabiają godnie, bo zarabiają za mało - podkreślił. Jak powiedział, dopiero obecny rząd "ruszył z posad poprzez waloryzację" kwestię podwyżek. "Były chociaż jakiekolwiek podwyżki" - zauważył. Dodał, że urzędnicy, służba, pracownicy socjalni, społeczni etc. nie otrzymywali przez wiele lat podwyżek. - Każdy ma dzisiaj słuszne żądania 1000 zł, tylko nie da się tego żądania zrobić jednorazowo (...) to trzeba zrobić etapowo - mówił ł Andrzej Dera.

Jak powiedział, intuicja mu podpowiada, że zarówno jedna jak i druga strona chce, aby nie doszło do zablokowania egzaminów. Zauważył, że widzi i po stronie związkowej i rządowej dążenie do tego, "żeby wyjść tak z tym problemem, żeby nie ucierpiały dzieci". Według ministra "olbrzymia determinacja" do tego, żeby nie ucierpiały dzieci jest jego "nadzieją uczestniczenia w tych rozmowach".

Andrzej Dera podkreślił też, że dwie strony muszą zrezygnować z żądań. - Porozumienie jest coraz bliżej. Jest już na tyle blisko, że związek zawodowy Solidarność mówi, że jesteśmy blisko porozumienia - mówił. Według ministra "jest jedna rzecz, o której się nie mówi tak publicznie, ale wszystkie strony mówią dzisiaj o jednej rzeczy i to będzie ogromny sukces tych negocjacji". - Wszyscy już dzisiaj mówią, że trzeba zmienić system wynagradzania nauczycieli, bo ten który jest, jest po prostu dramatyczny - podkreślił.

Pytany, co z propozycją Prezydenta Andrzeja Dudy "podniesienia kosztów, czyli de facto obniżenia podatków" odpowiedział, że propozycja była we wtorek dyskutowana podczas negocjacji. Jak ocenił, jest to "bardzo ciekawa propozycja". - Tylko ona ma taki wymiar, że nie będzie skutkowała tu i teraz, natychmiast, o co chodzi w tym momencie nauczycielom. To są kwestie podatkowe, działają ze skutkiem nie wstecz, tylko do przodu - zaznaczył. Jak zauważył, do tego trzeba zmienić prawo. - Jest to poważna propozycja i wszyscy mówią, że ona jest bardzo ciekawa. Ale z uwagi na zawiłość kwestii prawnych jest to coś, co będzie rozpatrywane właśnie przy zmianie systemu wynagradzania nauczycieli - powiedział Andrzej Dera. Jego zdaniem propozycja podnosi też prestiż nauczycieli.

(PAP)