Menu rozwijane

19 lutego 1997
Prezydent A. Kwaśniewski wręczył 19 bm. sekretarzowi stanu w Kancelarii Prezydenta Markowi Siwcowi nominację na stanowisko szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Za główne zadanie, jakie będzie stało przed nim, nowych szef BBN zaliczył koordynację wysiłków Państwa na rzecz wstąpienia do NATO. Kwaśniewski zaznaczy w swojej wypowiedzi, że nie planował tej nominacji, ale przedwczesna śmierć b. szefa BBN Jerzego Milewskiego oraz zadania jakie stoją przed państwem w procesie budowania bezpieczeństwa zmusiły go do podjęcia tej decyzji. Prezydent poinformował, że obecnie w miejsce Siwca będzie sam sprawował kontrolę nad Zespołem Strategii Politycznej. Nowy szef BBN stwierdził, że nie jest dobrym pomysłem referendum ws. przystąpienia Polski do NATO. - Taki postulat zgłosiłem niedawno do SdRP. Siwiec poinformował, że trwają prace nad projektem nowej ustawy o dodatkowych sposobach finansowania polskiej armii. Pytany przez dziennikarzy Siwiec stwierdził, że szef Sztabu Generalnego gen. Tadeusz Wilecki - wbrew temu co rozpowszechniają niektórzy politycy - nie jest przeszkodą w wejściu naszego kraju do Sojuszu. "Jedna osoba nie ma takiej siły sprawczej" - podkreślił. Szef BBN, który równocześnie obejmie stanowisko sekretarza Komitetu Obrony Kraju stwierdził, że będzie działał na rzecz powstania (usytuowania w Małej Konstytucji oraz w projekcie nowej) Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Za największe zagrożenie dla państwa Siwiec nie uważa liczby dywizji, które stać będą w pobliżu naszych granic, ale, m.in. stan naszej gospodarki oraz stan polskiego systemu prawnego. "Kraj otwarty , a źle zorganizowany, jest łatwym łupem niekoniecznie dla obcych wojsk, ale może on być w inny sposób rozgrabiony, np. poprzez przestępstwa finansowe" - dodał nowy szef BBN. "Powodzenia, Marku" - życzył prezydent swojemu - jak powiedział - najbliższemu współpracownikowi na nowej drodze.