24 lutego 1997
Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski jest obecny podczas rozpoczętych w poniedziałek obrad Zgromadzenia Narodowego poświęconego II czytaniu projektu ustawy zasadniczej przygotowanej przez Komisję Konstytucyjną. Aleksander Kwaśniewski przed wyborem na Prezydenta RP przez wiele miesięcy przewodniczył Komisji Konstytucyjnej.
W odpowiedzi na pytania dziennikarzy Prezydent RP uznał, że projekt Konstytucji omawiany podczas obecnego Zgromadzenia Narodowego ?stwarza szanse, iż ta Konstytucja może być zaakceptowana przez różne grupy społeczne i stać się Konstytucją Rzeczypospolitej".
Według Prezydenta, wiedza w społeczeństwie na temat tego, co zostało zawarte we wszystkich projektach konstytucji jest mała. A. Kwaśniewski powiedział, że projekt ?Solidarności" ma wiele elementów, które wzbudzają kontrowersje także wśród zwolenników tego ugrupowania. Jednocześnie dodał, że wiele zapisów z projektu obywatelskiego znalazło się w projekcie Konstytucji Zgromadzenia Narodowego. Mówiąc o różnicach obu projektów Prezydent, zwrócił uwagę, że projekt Zgromadzenia buduje państwo świeckie, jest w nim wyraźna równowaga między rządem a Prezydentem, a prawa socjalne są - jak powiedział - realne.
Poproszony o skomentowanie niedawnej wypowiedzi Mariana Krzaklewskiego, że projekt Zgromadzenia Narodowego to Targowica, Prezydent oświadczył, że tego rodzaju epitety świadczą, że albo ktoś nie przeczytał tekstu, albo podchodzi do niego ze złą wolą.
Zdaniem Prezydenta konsultacje są potrzebne o ile będą służyły kompromisowi w sprawie Konstytucji. Jedynym miejscem szukania takiego kompromisu jest Zgromadzenie Narodowe. A. Kwaśniewski nie zgodził się z opinią, że obecny parlament nie jest reprezentatywny. ?Solidarność" i ROP mają swoich przedstawicieli w Zgromadzeniu Narodowym i posiadają możliwość określenia i przedstawienia swoich propozycji - mówił Prezydent. A. Kwaśniewski powiedział, że przyjęcie poprawek mniejszości wymaga rozmów i kompromisu z przedstawicielami największych Klubów Parlamentarnych. To normalna procedura - stwierdził.
A. Kwaśniewski poinformował, że skorzysta ze swoich uprawnień i postara się wnieść poprawki w niedługim czasie, aby nie przedłużać prac nad Konstytucją. Jego zdaniem, poprawki te nie staną się kontrowersyjne politycznie, gdyż będą precyzowały tylko poszczególne zapisy - m.in. dotyczące Prezydenta i jego zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi.
Prezydent jest za tym, aby referendum zatwierdzające Konstytucję odbyło się przed wyborami, ale zależy to od Zgromadzenia Narodowego. A. Kwaśniewski powtórzył, że nie będzie brał udziału w kampanii wyborczej, co nie oznacza, iż - jak powiedział - zmienia swój polityczny życiorys.
A. Kwaśniewski powiedział, że obywatelski projekt popierany przez AW "S" ma wiele elementów, które wzbudzają kontrowersje także wśród zwolenników tego ugrupowania. Chodzi m.in. o zwiększenie uprawnień Prezydenta, wprowadzenie praw socjalnych sprzecznych z interesem gospodarczym państwa. Jednocześnie dodał, że "znakomita większość" artykułów ustawy zasadniczej przygotowanej przez Komisję Konstytucyjną jest podobna lub identyczna z treścią tzw. projektu obywatelskiego.
Mówiąc o różnicach między obu projektami, Prezydent zwrócił uwagę, że projekt Zgromadzenia buduje państwo świeckie, jest w nim wyraźna równowaga między rządem a Prezydentem, a prawa socjalne są - jak powiedział - realne. Jako zasadniczą różnicę A. Kwaśniewski wymienił zawarty w obywatelskim projekcie prymat prawa naturalnego nad prawem stanowionym.
Pytany, czy podpisałby Konstytucję dopuszczającą małżeństwa między osobami tej samej płci, Prezydent odpowiedział, że w obecnym projekcie Konstytucji takiego problemu nie ma. "Osobiście jestem zwolennikiem małżeństwa różnych płci - sam jestem członkiem takiego związku" - żartował A. Kwaśniewski, przypominając, że projekt zawiera zakaz dyskryminacji m.in. ze względu na orientację seksualną.
Proszony o skomentowanie raportu Pentagonu nt. kosztów rozszerzania NATO, Prezydent powiedział, że raport ten będzie dyskutowany, na temat jego treści są różne opinie i analizy. A. Kwaśniewski podkreślił, że "jesteśmy w bardzo bliskich konsultacjach" ze Stanami Zjednoczonymi w procesie dochodzenia do szczytu madryckiego NATO. Polska jest informowana o wynikach rozmów sekretarzy stanu Madeleine Albright i sekretarza generalnego NATO Javiera Solany. Dodał, że w ramach konsultacji Polska wyraża swoją opinię na "temat niektórych zamierzeń".
Prezydent zapewnił, że kwestia niestacjonowania na terenie Polski broni jądrowej, po przyjęciu naszego kraju do NATO, "nie jest żadną nowością". Dodał, że z licznych wypowiedzi przedstawicieli NATO wynika, iż dzisiaj w sensie politycznym, strategicznym, a także technicznym takiej potrzeby nie ma.