15 kwietnia 1997
Prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI przyjął dziś delegację Parlamentarnej Komisji Wspólnej Rzeczypospolitej Polskiej i Unii Europejskiej na czele z przewodniczącą Ursulą Stenzel. Witając gości prezydent RP powiedział:
"Jestem rad, że to spotkanie odbywa się w Warszawie, że jednym z jego głównych tematów są problemy społeczne, które moim zdaniem będą coraz bardziej istotne w procesach integracyjnych i europejskich i Polski ze strukturami europejskimi. Ostatnie lata wyraźnie wykazały, że wszystkie działania, które w Europie były podejmowane z wyobraźnią, z odwagą przyniosły bardzo pozytywne skutki. Myślę o reformach w Europie Środkowej, o zjednoczeniu Niemiec, o tym wszystkim co wydawało się niemożliwe, a co zostało osiągnięte. Wszędzie, gdzie Europa zachowała się w sposób koniunkturalny dochodziło do wielkich nieszczęść. Myślę, że wszystkie dramaty, które obserwowaliśmy w byłej Jugosławii, a o których w ostatnią niedzielę mówił Papież w Sarajewie, to jest właśnie efekt braku zdecydowania, braku odwagi i braku poczucia wspólnoty europejczyków. Dlatego z polskiej strony jest głębokie przekonanie, że wszystkie procesy, które rozpoczęły się po roku 1989 nie mogą być rozpatrywane wyłącznie w kategoriach ekonomicznych lub wspólnego rynku. Zapoczątkowane wtedy przemiany zmierzają do budowania wspólnoty kulturowej, wspólnoty europejskiej w bardzo szerokim wymiarze. To jest wydarzenie o zupełnie nowej jakości. Teraz jest pora na kolejne kroki. Powinny być nimi, zarówno rozszerzenie NATO, jak i rozszerzenie Unii Europejskiej. My chcemy być dobrze przygotowani do rozpoczęcia negocjacji z Unią Europejską na początku przyszłego roku. Wierzymy, że konferencja międzyrządowa napewno zakończy się tak, aby negocjacje mogły rozpocząć się 1 stycznia przyszłego roku. To dobre przygotowanie do negocjacji ja rozumiem jako zaawansowanie procesów przekształceniowych w polskiej gospodarce. Wczorajsze obrady Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju świadczą, że dynamika tych zmian jest doceniana i będzie wspomagana. Chcemy być dobrze przygotowani w sensie organizacyjnym i merytorycznym. Służyć temu ma, przyjęta przez rząd, Narodowa Strategia Integracji oraz tworzenie Komitetu Integracji Europejskiej czyli zespołu, który przygotowuje nas do negocjacji z Unią Europejską.
Polska jest po ośmiu latach reform, które możemy podsumować jako niewątpliwie duży sukces, sukces który jest zasługą bardzo wielu ludzi, i który jest widziany w świecie. Jesteśmy w tej chwili w bardzo ważnym momencie, ponieważ wiele z tych procesów, które rozpoczęły się kilka lat temu musi zyskiwać nowe impulsy, albo bardziej poważne fundamenty. Procesy demokratyczne w Polsce, które doprowadziły nas do ukształtowania zarówno politycznego pluralizmu, jak i wykształcenia instytucji demokratycznych, potrzebują niewątpliwie w tej chwili nowej ustawy zasadniczej. I w tym parlamencie udało się osiągnąć szeroki konsensus dotyczący nowej konstytucji, która 25 maja będzie przedstawiona pod referendum ogólnonarodowe. Uważam, że jest to konstytucja nowoczesnego demokratycznego państwa, zgodna ze standardami europejskimi i wychodząca właśnie wobec tej perspektywy polskiej obecności w strukturach europejskich. Stanowi ona solidny fundament dla demokracji, relacji między poszczególnymi elementami władzy, ochrony praw człowieka i budowania nowoczesnego państwa prawa.
Gospodarka w ostatnich latach rozwijała się na poziomie wysokim, bo w granicach 6% produktu krajowego brutto. Teraz jednak zadanie jest trudniejsze, ponieważ ten wysoki wzrost gospodarczy należy utrzymać przez kolejne nie kilka, a kilkanaście lat. Pomocą dla nas jest istotny przypływ kapitału zagranicznego i bezpośrednich inwestycji zagranicznych. W ubiegłym roku osiągnęły one poziom prawie 6 mld dolarów. Liczymy, że ustabilizowanie się sytuacji u naszych wschodnich sąsiadów umożliwi handel i współpracę z nimi, bardzo liczymy również na dobrą koniunkturę w państwach Unii Europejskiej.
Kolejna sprawa, o której chciałbym powiedzieć, to proces rozszerzenia NATO i nasz strategiczny i historyczny wręcz cel, wejścia do Paktu. Polska chce stać się członkiem NATO nie dlatego, że mamy jakieś szczególne obawy związane z Rosją. Jest rzeczą całkowicie zrozumiałą, że Polska nie jest także zainteresowana, aby stać się państwem frontowym w wyniku nowego podziału europejskiego. Postrzegamy rozszerzenie NATO, jako element budowania wspólnej Europy, zapewnienia politycznej współpracy w zakresie bezpieczeństwa dla tego kontynentu w nowym jego wymiarze, uwzględniającym Europę Środkową i Wschodnią. Dlatego jesteśmy przekonani, że w rozszerzonym NATO, będą: Polska, Czechy, Węgry, Słowenia, Słowacja oraz w jakiejś perspektywie także inne kraje. To rozszerzone NATO powinno mieć dobrą współpracę z Rosją, dobrą współpracę z Ukrainą, bo dopiero wtedy powstanie realny system bezpieczeństwa dla Europy. Dlatego jestem przekonany, że w Madrycie na początku lipca zapadną decyzje o rozszerzeniu Paktu i w roku 1999 Polska będzie członkiem NATO.