15 października 1997
Prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI przyjął dziś uczestników walnego zgromadzenia Związku Polskiego Przemysłu, Handlu i Finansów. Podczas spotkania prezydent powiedział m.in.:
Gratuluję wszystkim zebranym, że idea powołania nowego związku, która narodziła się podczas spotkania w Wieliczce materializuje się. Gratuluję, ponieważ jestem przekonany, że powinien on odegrać istotną rolę w tym, co obecnie się w Polsce dzieje. Cieszę się, że nawiązujecie państwo do tradycji związku Przemysłu, Górnictwa, Handlu i Finansów, który powstał w roku 1919, i który był zwany "Lewiatanem".
Polska jest w szczególnym momencie, wchodzimy do Unii Europejskiej. Dzięki integracji z NATO jesteśmy w stanie zapewnić naszemu krajowi bezpieczeństwo. Nie są to jednak procesy, które można by uznać za dokonane. Wymagają one wielkiego wysiłku. Polacy ten wysiłek podjęli. Mogą też mieć dzisiaj satysfakcję z tego, że oto Polska rozwija się, że jesteśmy postrzegani w świecie, jako przykład udanych reform ekonomicznych, że w krótkim czasie osiągnęliśmy całkiem dużą dojrzałość polityczną. Odnotowujemy także każdego roku imponujący wzrost gospodarczy. Reprezentujecie państwo grono osób, które potrafiło przekształcić polską gospodarkę, dopasować ją do nowych reguł rynkowych.
/.../ Mam nadzieję, że nowy rząd będzie chciał kontynuować to wszystko, co dotychczasowe rządy zrobiły dobrego, a przede wszystkim, że nowy rząd uczyni wszystko, aby rozwój gospodarczy był kontynuowany. W tym zakresie współpraca w waszym środowiskiem nabiera szczególnego znaczenia. Niewątpliwie do dzisiaj słabością polskiego życia gospodarczego jest zbyt słaba pozycja pracodawcy. Mamy tradycyjnie silne związki zawodowe, struktury rządowe, natomiast pracodawcy muszą szukać takich rozwiązań, które będą czyniły z organizacji pracodawców trzeci filar układu gospodarczo - społecznego. Mam nadzieję, że państwa działalność prowadzić będzie do taki właśnie rozwiązań.
/.../ Musimy świadomie wzmacniać polskie przedsiębiorstwa, polski kapitał. Nie jest to próba zamykania drzwi dla kapitału zagranicznego. Jest to uzasadniona troska o to, co jest naszym wspólnym narodowym bogactwem.