17 listopada 1997
Podczas pierwszego dnia oficjalnej wizyty w Chińskiej Republice Ludowej prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI spotkał się w gmachu Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych z przewodniczący ChRL Jiang Zemine`m. Po zakończeniu obrad plenarnych i podpisaniu wspólnego komunikatu obaj politycy złożyli krótkie oświadczenia dla prasy.
Prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI powiedział m.in.: "Polska i Chiny mają długą tradycję przyjaznych kontaktów, współpracy politycznej, gospodarczej i kulturalnej na wielu polach. Chcielibyśmy, aby zmieniające się Chiny i rozwijająca się Polska umocniły tę tradycyjną współpracę i zapoczątkowały nowe możliwości w bezpośrednich, wzajemnych kontaktach. Chcielibyśmy, aby nowe otwarcie w stosunkach polsko-chińskich oznaczało ciągły dialog polityczny. Zaprosiłem pana przewodniczącego J. Zemina do odwiedzenia Polski. Jestem przekonany, że niedługo będzie gościł w naszym kraju i będzie mógł obejrzeć zmiany, jakie się w nim ostatnio dokonały. Liczymy na nowe otwarcie w gospodarce, na większą obecność polskich przedsiębiorstw na rynku chińskim i odwrotnie - na większą aktywność chińską na rynku polskim. Liczymy na umocnienie i rozwinięcie współpracy w nauce, we współpracy naukowo-technicznej, w kulturze itp. Polska docenia rolę, jaką odgrywają Chiny we współczesnych świecie. Jesteśmy przekonani, iż będziemy - tak jak do tej pory - dobrze współpracować na różnych polach międzynarodowych. W czasie rozmów wymieniliśmy doświadczenia związane z procesem transformacji demokratycznej, z budową państwa prawa, z obroną zasadniczych, uniwersalnych wartości, z przestrzeganiem praw człowieka.
Wyrażam podziękowanie przewodniczącemu J. Zeminowi za jasne stanowisko chińskie wobec polskich aspiracji wejścia do UE i do NATO. Cieszę się, że władze chińskie rozumieją polskie motywy i w pełni popierają nas na drodze do budowy demokratycznego państwa prawa, na drodze zapewnienia Polsce należytego bezpieczeństwa i międzynarodowego prestiżu. Podpisany komunikat jest wyraźnym wskazaniem, w jaki sposób chcemy budować stosunki między naszymi krajami w przyszłości. Jestem pewny, że w tym duch będziemy współpracować.
Wczesnym popołudniem prezydent RP spotkał się ponadto w siedzibie Chińskiej Rady Promocji Handlu Międzynarodowego z polskimi i chińskimi przedsiębiorcami. Zwracając się do zebranych gości Aleksander KWAŚNIEWSKI wyraził zadowolenie z faktu, iż w gronie osób zainteresowanych, może porozmawiać o jej rozwoju. "Osobiście - powiedział prezydent - przywiązuję do współpracy polsko-chińskiej wielką wagę. Wśród delegacji, która mi towarzyszy, znajdują się przedstawiciele rządu i liczni polscy przedsiębiorcy. Problemy gospodarcze były już przedmiotem mojej rozmowy z przewodniczącym ChRL, będą tematem kolejnych rozmów na szczeblach rządowych, a także regionalnych. /.../ Położenie geograficzne sprawia, że głównym obszarem współpracy gospodarczo-handlowej są dla Polski kraje Unii Europejskiej. Nie oznacza to jednak braku zainteresowania innymi, dalej położonymi rynkami. Moja wizyta w ChRL i towarzyszące jej spotkania polskich i chińskich biznesmenów są tego najlepszym dowodem. Zależy nam bardzo na odbudowaniu nadwerężonych, na początku lat 90-tych, więzi gospodarczych z rynkami dalekowschodnimi, a zwłaszcza z rynkiem chińskim. /.../ Chciałbym w tym miejscu podkreślić, że poziom techniczny polskich produktów jest dziś nieporównywalnie wyższy niż w latach 80-tych. Poprawę tę wymusił wolny rynek, swobodna konkurencja, restrukturyzacja i prywatyzacja gospodarki, a także dopuszczenie kapitału zagranicznego. Polska - co warto podkreślić - jest dziś dla Niemiec ważniejszym partnerem handlowym niż Rosja. Także eksport z UE na nasz rynek jest większy niż na rynek rosyjski. Wszystko to świadczy o tym, że Polska jest dzisiaj innym partnerem, aniżeli ten, który znacie państwo z końca lat 70-tych, czy 80-tych. Chcąc przełamać impas w polsko-chińskich kontaktach gospodarczych, potrzebne jest stworzenie nowych instrumentów, w postaci spółek handlowych i banków, ułatwiających wymianę towarową i bezpośrednie rozliczenia dewizowe, a także szersze podejmowanie kooperacji przemysłowej w postaci joint-venture. Wśród blisko 30 tysięcy firm z udziałem kapitału obcego, działających w polsce, ponad 100, to spółki chińskie. Brakuje jednak znaczących inwestycji. Na liście dużych przedsiębiorstw, które zaryzykowały w Polsce ponad 1 mln USD, znajduje się niestety tylko jedna, podkreślam jedna chińska inwestycja. W Chinach zaczyna działać coraz więcej polskich podmiotów gospodarczych. W Pekinie i otaczającej Pekin prowincji Hebei działają polskie spółki i przedstawicielstwa. Cieszy to szczególnie, ponieważ do 1989 roku mieliśmy tylko jedną spółkę mieszaną: Chińsko-polskie Towarzystwo Okrętowe Chipolbrok. Mam nadzieję, że wspólnych przedsięwzięć będzie przybywać. Możliwości współpracy istnieją bowiem w wielu dziedzinach.