10 lipca 1997
W dniach 10-11 lipca br. przebywać będzie w RP prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki William J. CLINTON. Program wizyty przewiduje m. in.:
WARSZAWA
czwartek, 10 lipca br.
godz. 13:05 - lotnisko wojskowe "Okęcie" - przylot samolotu specjalnego, ceremonia nieoficjalnego powitania
godz. 13:30 - Pałac Prezydencki /dziedziniec/ - ceremonia powitania
godz. 13:45 - Pałac Prezydencki /Sala Biała/ - rozmowa prezydentów RP i USA w szerszym gronie
godz. 14:30 - Pałac Prezydencki /taras/ - rozmowa prezydentów RP i USA w wąski gronie
godz. 17:30 - Plac Zamkowy - wystąpienie prezydenta RP Aleksandra KWAŚNIEWSKIEGO i USA W. J. CLINTONA
godz. 18:50 - Zamek Królewski /Sala Rycerska/ - spotkanie prezydenta USA z byłym prezydentem RP L. Wałęsą
godz. 19:10 - Zamek Królewski /Sala Rady/ - spotkanie prezydenta USA z ˛ prezesem Rady Ministrów RP W. Cimoszewiczem
godz. 19:30 - Zamek Królewski /Sala Balowa/ - spotkanie prezydenta USA z przedstawicielami partii opozycyjnych
godz. 20:00 - Pałac Prezydencki /Sala Kolumnowa/ - obiad oficjalny wydany przez prezydenta RP A. KWAŚNIEWSKIEGO na cześć prezydenta USA W. J. CLINTONA
piątek, 11 lipca br.
godz. 8:35 - lotnisko wojskowe "Okęcie" - ceremonia oficjalnego pożegnania prezydenta USA W. L. CLINTONA
--------------------------------------------------------------------------------
TOAST WYGŁOSZONY PRZEZ PREZYDENTA RP PODCZAS OFICJALNEGO OBIADU WYDANEGO 10 LIPCA NA CZEŚĆ PREZYDENTA USA WILLIAMA J. CLINTONA
Szanowny Panie Prezydencie, Panie, Panowie!
Polacy i Amerykanie zawsze byli przyjaciółmi. Obecnie - znów stajemy się sojusznikami. Powitaliśmy Pana w Warszawie, Panie Prezydencie, jako zwiastuna dobrej dla nas wszystkich wiadomości. Dziękujemy wszystkim Amerykanom za to co Stany Zjednoczone uczyniły dla Polski i dla świata w tym stuleciu.
Bez zwycięstwa w pierwszej wojnie światowej, bez prezydenta Woodrowa Wilsona Polska nie wróciłaby na mapę Europy w 1918 roku, po 123 latach rozbiorów i obcych rządów. Amerykańskie zwycięstwo nad Hitlerem uratowało naród polski od zagłady a europejską cywilizację od barbarzyństwa.
Dokładnie tydzień temu, podczas spotkania z amerykańskimi kombatantami mówił Pan o wspaniałych tradycjach naszego wojskowego współdziałania w Normandii latem 1944 roku, gdzie pod Falaise i Chambois żołnierze dziewięćdziesiątej amerykańskiej dywizji piechoty i pierwszej polskiej dywizji pancernej walczyli ramię w ramię przeciwko kontratakowi wojsk hitlerowskich. Takich przykładów można podać więcej.
Ameryka konsekwentnie popierała polskie aspiracje podczas ?zimnej wojny?. Jesteśmy wdzięczni Ameryce za poparcie dla naszych działań zmierzających do budowy i umocnienia demokracji dla utrwalenia wolnej gospodarki rynkowej. Dziś, po latach oczekiwania, dzięki życzliwemu poparciu Ameryki, Polska znalazła się na drodze do Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Moi rodacy darzą Pana, Panie Prezydencie, uczuciem sympatii i przyjaźni. Dzisiejsza wizyta przypomina tradycyjne więzi, jakie łączą nasze państwa
i narody. W uczuciach i umysłach Polaków i Amerykanów zakodowana jest jako najwyższa wartość potrzeba wolności. Znaczny dystans geograficzny, który nas dzieli, nigdy nie był przeszkodą dla emocjonalnej bliskości obu naszych narodów. Umacnia ją fakt, że za oceanem, w USA żyje najwięcej, poza Polską, Polaków.
Szanowny Panie Prezydencie!
Polacy to naród, którego historyczne doświadczenia przekonują, że bezpieczeństwo jest tym pewniejsze im powszechniejsze. Jest więc zgodnym naszym życzeniem, by poczucie bezpiecznej przyszłości ogarnęło całą Europę. By wolność, pokój i dobrobyt stały się udziałem wszystkich jej narodów.
By z procesu rozszerzania sprawdzonych struktur nie zostały a priori wykluczone inne aspirujące do nich nowe demokracje europejskie.
Szanowny Panie Prezydencie!
Mamy w Polsce pełną świadomość niełatwej drogi, która doprowadziła USA i inne kraje NATO do madryckiej decyzji. Mamy świadomość odwagi
i determinacji jakiej ona wymagała. Osiem lat temu, w chwili odzyskania przez nas demokracji i pełnej suwerenności, nasza pełna przynależność do transatlantyckiej wspólnoty wolnych i demokratycznych narodów wydawała się bardzo odległa. Dzisiaj - w konsekwencji różnorodnych dyplomatycznych i politycznych posunięć - rozszerzenie NATO staje się faktem.
Dziękuję Panu, Panie Prezydencie, za Pański osobisty wkład w dzieło umocnienia bezpieczeństwa na północnej półkuli. Jesteśmy głęboko wdzięczni Panu, Pana poprzednikom a także amerykańskim podatnikom, którzy wspierali i wspierają nadal wolność, demokrację i pokój w naszej części Europy oraz na całym świecie. Jestem przekonany, że zapisze się Pan w historii jako ten prezydent USA, który pomógł Europie na powrót się zjednoczyć.
Panie Prezydencie, Panie i Panowie!
Wyrażając, w imieniu wszystkich moich rodaków, radość, że Polska cieszyć się może Pańską, Panie Prezydencie, i całej Ameryki życzliwością i przyjaźnią, wznoszę toast:
- za zdrowie Pana Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Billa Clintona, przyjaciela Polaków i promotora światowego bezpieczeństwa!
- za przyjaźń narodów polskiego i amerykańskiego!
- za dobrą współpracę wszystkich obecnych i przyszłych państw-członków Sojuszu Północnoatlantyckiego!
- za bezpieczeństwo i pomyślność Europy, Ameryki i świata!
/wersja podstawowa/
--------------------------------------------------------------------------------
OBRADY PLENARNE DELEGACJI POLSKIEJ I AMERYKAŃSKIEJ
Prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI podziękował prezydentowi USA W.J. CLINTONOWI za wizytę w Polsce, do której dochodzi zaraz po szczycie madryckim. Podziękował również za determinację administracji Białego Domu w uzyskaniu historycznej decyzji o rozszerzeniu Paktu Północnoatlantyckiego. Zdaniem Prezydenta RP decyzja podjęta w Madrycie wchodzi do historii Europy jako jedno z ważniejszych wydarzeń. Z polskiego punktu widzenia istotne jest, aby to co zostało postanowione podczas szczytu, było teraz realizowane zgodnie z harmonogramem. Aby trzy państwa, które zostały zaproszone do negocjacji z NATO mogły stać się pełnoprawnymi członkami w 1999 roku.
Prezydent Aleksander KWAŚNIEWSKI zapewnił prezydenta USA o trwałości i stabilizacji struktur demokratycznych w Polsce. Szczególne znaczenie w tym kontekście miało przyjęcie w maju tego roku przez społeczeństwo polskie nowej ustawy zasadniczej będącej fundamentem demokracji. Prezydent RP zapewnił, że główne cele polityki zagranicznej są i będą realizowane niezależnie od układu politycznego, jaki ukształtuje się po wyborach parlamentarnych. Poinformował również prezydenta USA o rozwoju gospodarczym Polski, przebiegu procesu prywatyzacji. Wyraził też zadowolenie z napływu inwestycji amerykańskich do naszego kraju.
Podczas spotkania Aleksander KWAŚNIEWSKI mówił także o roli i znaczeniu współpracy regionalnej w Europie Środkowej, jako elementu wzmacniającego stabilność struktur bezpieczeństwa. Podpisanie porozumienia NATO - Rosja prezydent A. KWAŚNIEWSKI określił jako krok bardzo rozważny i rozsądny. Polska chce współpracować z Rosją w budowaniu nowych struktur bezpieczeństwa - zapewnił prezydent RP - nie chce tworzyć ich przeciwko Rosji. Rozszerzenie NATO nie jest więc krokiem wymierzonym przeciwko komukolwiek. Stosunki polsko - amerykańskie prezydent RP określił jako bardzo dobre, o czym świadczy chociażby dzisiejsza wizyta prezydenta W.J. CLINTONA.
Prezydent USA stwierdził na wstępie, że decyzje madryckie są zasługą narodu polskiego. Bardzo wysoko ocenił przemiany demokratyczne i gospodarcze, jakie zaszły w naszym kraju po 1989 roku. Podkreślił zasługi naszego kraju dla utrzymania i rozwoju stosunków polsko-żydowskich. Dodał, że Polska ma już gwarancje bezpieczeństwa, które powinny zapobiec powtórzeniu się niebezpiecznych sytuacji z wieku XX-go w wieku XXI. Polska ma obecnie do odegrania - zdaniem prezydenta USA bardzo pozytywną rolę oddziaływując, poprzez swoją stabilność demokratyczną i gospodarczą, na inne państwa regionu środkowo - wschodniego starające się o integrację z zachodnimi strukturami militarnymi.
--------------------------------------------------------------------------------
WYSTĄPIENIE PREZYDENTA RP WYGŁOSZONE NA PLACU ZAMKOWYM W WARSZAWIE 10 LIPCA 1997 r.
Szanowny Panie Prezydencie! Szanowni Państwo!
Witamy Pana na polskiej ziemi, Panie Prezydencie. Witamy przywódcę mocarstwa, które kształtuje politykę globalną. Witamy człowieka, który tak wiele czyni dla światowego ładu, bezpieczeństwa i pokoju. Witamy bliskiego przyjaciela Polski.
Przywieźliśmy do Warszawy dobre wieści z Madrytu. Sojusz Północnoatlantycki zaprosił do rozmów o uczestnictwie nowe kraje. Polskę, Czechy i Węgry. Czekaliśmy na to od dawna. I doczekaliśmy się!
Wyrażam żal, że w tej radości dzisiejszej, tej spontaniczności dzisiejszego spotkania nie mogą przeżywać i dzielić z nami ci, którzy przeżywają dramat powodzi, którzy opuścili swoje domy, swoje mieszkania. Chcę ich zapewnić, że w tej wielkiej chwili jesteśmy także z nimi. Jesteśmy wspólnotą, wspólnotą ludzi, którzy muszą zatroszczyć się o los tych, których dotknęło nieszczęście.
Panie Prezydencie 22 października ubiegłego roku w Detroit, w bardzo amerykańskim i polskim jednocześnie mieście powiedział Pan, że wczesnym latem roku 1997 pierwsza grupa przyszłych członków NATO zostanie zaproszona do wstępnych rozmów. Dotrzymał Pan słowa! Dziękujemy Panie Prezydencie!
Dziękujemy Ameryce! Dziękujemy amerykańskim podatnikom, którzy wiedzą, że dla pokoju, wolności, bezpieczeństwa i pomyślności - nas, naszych dzieci i wnuków - ceny nie ma.
Szanowni Państwo!
Wszystko, co dzieje się w tych dniach ma wymiar historyczny. Nadchodzi kres porządku jałtańskiego. Powiększa się obszar stabilności i bezpieczeństwa. Umacnia się pokojowy ład. Polska od stuleci nie miała lepszej niż dziś sytuacji.
Jesteśmy w miejscu, które przypomina o naszej trudnej i dumnej historii. Stoimy na placu, gdzie odbywały się manifestacje narodowe. Ta ziemia uświęcona jest krwią poległych patriotów. Ten Zamek jest symbolem polskiego parlamentaryzmu, jednego z najstarszych w Europie. Tu w 1791 roku uchwalono pierwszą europejską konstytucję.
Ale także i tu spadły pierwsze bomby II wojny światowej. 1939 rok, atak z Zachodui Wschodu, wojna, niemiecka okupacja, zagłada Żydów dramat powstania warszawskiego zapisane są na zawsze w świadomości Polaków. Pięćdziesiąt lat temu było tutaj morze ruin. Nim jeszcze polskie rany zaczęły się goić, zatrzasnęła się przed Polską żelazna kurtyna. Polska, cała Europa Środkowa, była - nie z własnej woli wyłączona z powojennych projektów odbudowy, współpracy, gwarancji bezpieczeństwa. Dziś chcemy i możemy wziąć aktywny udział w tworzeniu architektury nowej i wspólnej Europy. Nowej - ale opartej o trwałe, istniejące i sprawdzone wartości i struktury.
Panie Prezydencie!
Żyjemy w epoce, której symbolami są nie mury, ale mosty między ludźmi. Nie wrogość, ale współpraca. Nie równowaga strachu, ale wspólne bezpieczeństwo. Ameryka zwyciężyła w "zimnej wojnie", w taki sposób że owoce tego zwycięstwa służą wolnym narodom. Ameryka pokazała światu, że być mocarstwem - oznacza uczestniczyć, troszczyć się o przyszłość i budować ją.
Panie Prezydencie może to zabrzmi nieskromnie. Ale to prawda! Nie byłoby tych zmian, gdyby nie Polska. Bez jej dumy, patriotyzmu i niepokorności.
?Solidarność?, protesty lat osiemdziesiątych, ?okrągły stół? były początkiem wielkiej zmiany. To z Polski zaczął wiać wiatr wolności, który poniósł się nad cały obszar środkowej i wschodniej Europy.
Wobec wielkich spraw nie wolno być małostkowym. Egoizm jest najgorszą chorobą polityki. Jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej oddaję dziś cześć i dziękuję za wniesienie osobistego, konsekwentnego wkładu na rzecz polskiej obecności w NATO: Lechowi Wałęsie, premierom III Rzeczypospolitej - Tadeuszowi Mazowieckiemu, Janowi Krzysztofowi Bieleckiemu, Janowi Olszewskiemu, Hannie Suchockiej, Waldemarowi Pawlakowi, Józefowi Oleksemu, Włodzimierzowi Cimoszewiczowi; ministrom spraw zagranicznych - Krzysztofowi Skubiszewskiemu, Andrzejowi Olechowskiemu, Władysławowi Bartoszewskiemu i Panu Dariuszowi Rosatiemu, który tę politykę tak skutecznie prowadzi. Dziękuję wieloletniemu przewodniczącemu Komisji Spraw Zagranicznych polskiego Sejmu Panu Bronisławowi Geremkowi.
Jeżeli dziś cieszymy się z zaproszenia Polski do NATO, to właśnie jednomyślność wobec tego celu ludzi, którzy nie szczędzą sobie krytyki
i złośliwości w innych sprawach - jest naszym nie do przecenienia kapitałem.
Nasi partnerzy muszą wiedzieć: udział w NATO to cel wpisany w naszą rację stanu. Polityka zagraniczna Polski jest jedna, ponadpartyjna i niezmienna. Wybór przez nas orientacji euroatlantyckiej nie nastąpił pod wpływem okoliczności chwili. Za uczestnictwem Polski w NATO opowiada się ogromna większość polskiego społeczeństwa i wszystkie liczące się ugrupowania polityczne. To wybór naturalny, logiczny, uzasadniony ponad tysiącletnią historią naszego państwa. Chcemy tego wszyscy!
Panie Prezydencie! Panie i Panowie!
Zaproszenie do NATO jest dla nas osiągnięciem, ale i wyzwaniem. Jesteśmy świadomi zadań i kosztów, jakie się z nim wiążą. Bezpieczeństwo nie przychodzi darmo. Nie otrzymuje się go w prezencie. Jesteśmy gotowi przyjąć na siebie zobowiązania, wynikające z członkostwa w NATO.
Polska wniesie do NATO swoje zdobycze z ostatnich lat. Jesteśmy krajem ugruntowanej demokracji. Oczywistością jest w Polsce niezawisłość sądownictwa, wolność słowa, lokalna samorządność, cywilna kontrola nad armią. Nasz wzrost gospodarczy należy do najwyższych w Europie. Otwarte społeczeństwo, stabilność polityczna i rozwój cywilizacyjny - to cechy dzisiejszej Polski!
Reformy w Polsce przekroczyły punkt krytyczny. Są nieodwracalne. Polska jest w dobrej kondycji, na dobrej drodze i w dobrych rękach. Dzięki temu
- Polska jest przewidywalna. Sednem sukcesu polskich reform był wysiłek i determinacja milionów Polaków. Naród miał wolę zmian i potrafił pokierować swoim losem. To Wy, to Wy szanowni Państwo jesteście największymi bohaterami tych przemian. I to trzeba pamiętać, iż właśnie Wam dzisiejszą, wspaniałą chwilę zawdzięczamy. Ale pamiętać będziemy także, jak wielkie znaczenie miało dla nas wsparcie naszych zagranicznych przyjaciół, a szczególnie Stanów Zjednoczonych i obywateli Stanów Zjednoczonych.
Panie Prezydencie! Panie i Panowie!
Polska do nikogo nie odwraca się plecami. Nie szukamy przyjaciół daleko, ani wrogów blisko. Jesteśmy dumni z przyjaźni i zaufania, jakim cieszymy się wśród naszych sąsiadów. Pomyślność i bezpieczeństwo to sprawa wspólna. Dlatego też, opowiadamy się za tym, aby rozszerzało się nadal również w przyszłości - o kolejne demokratyczne kraje naszego regionu. Polska w NATO ani na chwilę nie zapomni o aspiracjach i nadziejach Rumunii, Słowenii, Litwy, Estonii, Słowacji, czy Bułgarii.
Państwom i narodom potrzebne jest pojednanie. Niech poszukującym go doda odwagi przykład znakomitej współpracy polsko - niemieckiej, która jest mocnym filarem europejskiego ładu. Wielkie nadzieje wiążemy z rozwojem współpracy polsko-rosyjskiej. Z Ukrainą łączy nas strategiczne partnerstwo i dążenie do pojednania ponad trudną przeszłością.
Nie można mieć gwarancji bezpieczeństwa bez współodpowiedzialności. Cieszyć się wolnością - oznacza także podjąć zadania i ryzyko. Tak to rozumiemy
- moralnie i politycznie ! Oddana służby tysięcy polskich żołnierzy
od dziesiątków lat w pokojowych misjach w Bośni, Haiti, na Bliskim Wschodzie, Wietnamie, Korei, Cyprze jest tego najlepszym dowodem.
Panie Prezydencie
Dziękuję Panu raz jeszcze za zrozumienie naszych aspiracji. Widzimy
w Ameryce kraj, który nadaje rozmach współczesnej cywilizacji. Energia
i pracowitość Amerykanów uczyniły z Ameryki kraj nieustannego rozwoju. Wielu Polaków mogło się o tym przekonać na własne oczy. Wielu Polaków budowało i buduje ten rozwój własnymi rękami i umysłami. Jesteśmy dumni z polskiego wkładu w amerykańską pomyślność.
Więź przyjaźni, bliskości i solidarności łączy nasze narody od dawna. Pamiętamy amerykańskie otwarte serca i pomocne dłonie. Tak było w czasach Waszyngtona i Pułaskiego, w czasach Paderewskiego i Wilsona. Tak jest również dzisiaj.
Zbliżamy się do wielkiej chwili w dziejach naszych dwu narodów. Zawsze byliśmy przyjaciółmi. We have always been friends.
Teraz będziemy sojusznikami. Now we wil