05 maja 1997
Dziękuję za serdeczne powitanie, za ciepłe i życzliwe słowa skierowane pod moim adresem przez pana Huberta Flahault, przewodniczącego Izby Handlowo - Przemysłowej Paryża i pana Bernarda Ramanantsoa, dyrektora generalnego Wyższej Szkoły Handlowej /Hautes Etudes Commercial/. To dla mnie wielki zaszczyt znaleźć się wśród grona tak wybitnych postaci, jak Helmut Kohl, Jacques Delors, Valery Giscard d Estaing, Helmut Schmidt, Maurice Allais i Michaił Gorbaczow, którym ta znakomita, ciesząca się od ponad wieku zasłużoną renomą uczelnia, przyznała dyplom honorowy.
Traktuję ten dyplom nie tylko jako osobiste wyróżnienie. Odbieram go jako wyraz uznania dla polskich przemian, dla gospodarczej i społecznej transformacji, którą Polacy z taką determinacją podjęli przed ośmioma laty.
Z całym przekonaniem i satysfakcją mogę tu dziś Państwu powiedzieć,
że wykorzystaliśmy szansę, jaką dała nam historia w 1989 roku. Dziś Polska jest krajem wolności politycznej i gospodarczej. Mówi się i pisze o nim jako
o tygrysie Europy. W ubiegłym roku przystąpiliśmy do OECD, elitarnego klubu najbardziej rozwiniętych pod względem gospodarczym państw świata. Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że najgorsze mamy za sobą. Reformy w Polsce przekroczyły już punkt krytyczny i są nieodwracalne.
W moim kraju znane jest powiedzenie, że sukces ma wielu ojców, porażka zaś jest sierotą. Politycy koalicji rządzącej i opozycji w Polsce spierają się dziś często o to, kto ma większe zasługi dla naszego sukcesu gospodarczego. Przypomina mi to spór siedmiu miast greckich o to, w którym z nich urodził się Homer. Myślę, że wszyscy po trosze jesteśmy współautorami naszej polskiej "Iliady" i polskiej "Odysei". Swój udział w sukcesie polskiej transformacji mają miliony moich rodaków, którzy cierpliwie znosili i znoszą uciążliwości procesu transformacji. Którzy ogromnym wysiłkiem, pracą, zdolnością do ponoszenia wyrzeczeń, przyczynili się do pomyślnej realizacji wytyczonego kierunku przemian. Zawsze też oddaję honor ludziom obozu "Solidarności", tym którzy mieli odwagę rzucić wyzwanie staremu porządkowi. Symbolem tego narodowego zrywu jest mój poprzednik
na stanowisku prezydenta - Lech Wałęsa. Doceniam osobisty wkład autora "szokowej" terapii naprawczej polskiej gospodarki - Leszka Balcerowicza oraz premiera pierwszego niekomunistycznego rządu Polski - Tadeusza Mazowieckiego. Pamiętam również o istotnym wkładzie wniesionym przez ich następców, pochodzących z rządzącej obecnie koalicji partii socjaldemokratycznej i chłopskiej. Sądzę, że wszyscy Polacy zgadzają się
z opinią, że nie jest ważne, kto jest ojcem sukcesu. Chodzi o to, żeby Polska tych sukcesów miała jak najwięcej.
Nasze osiągnięcia to także powód do satysfakcji naszych przyjaciół. Tych, którzy wspierali nas w trudnych chwilach, służyli i służą nadal swoim doświadczeniem i pomocą. Są naszymi przewodnikami na forum międzynarodowym. Takich wspaniałych przyjaciół mamy bardzo wielu tu, nad Sekwaną. /Słowa szczególnego uznania kieruję do obecnego wśród nas pana Jacques de Chalendar, przewodniczącego Fundacji Francja - Polska. Wiem, jak wiele dobrego uczynił Pan dla rozwoju partnerskich stosunków między naszymi krajami, dla współpracy technicznej i naukowej, zbliżenia i lepszego poznania się Polaków i Francuzów. Bardzo wysoko cenię Pana osobiste zasługi w budowaniu francusko - polskiej sieci kształcenia, pomoc w nawiązywaniu kontaktów między polskimi i francuskimi wyższymi uczelniami./
Polska jest dziś krajem ludzi "głodnych sukcesu". Ludzi otwartych na świat, ciekawych świata i aspirujących do pełnego w jego życiu uczestnictwa. Szukamy w świecie nie tylko rynków, kapitałów i możliwości współpracy gospodarczej. Młodzi Polacy pragną również uczyć się od innych, korzystać z cudzych doświadczeń i wiedzy. Chcą być mądrzejsi mądrością innych, silniejsi ich siłą i doświadczeniem.
Jestem wdzięczny dyrektorowi generalnemu, panu Bernardowi Ramanantsoa, władzom Wyższej Szkoły Handlowej, za umożliwienie im realizacji tych pragnień. Wiem, że dzięki współpracy Szkoły Głównej Handlowej i Politechniki Warszawskiej z HEC najlepsi absolwenci tych uczelni - w ramach programu MBA - mają możliwość pogłębiać swoją wiedzę w tej prestiżowej, cenionej w świecie placówce naukowej. Jestem przekonany, że korzystanie z najlepszych metod naukowych, jakie oferuje ta uczelnia, będąca prawdziwą kuźnią liderów francuskiego biznesu, z wielkiego dorobku twórczej myśli ludzi, którzy przez dziesięciolecia budowali jej autorytet i niekwestionowaną pozycję wśród europejskich wyższych szkół ekonomicznych, umożliwia zdobycie najwyższych kwalifikacji, otwiera drogę do kariery i sukcesów zawodowych.
Chciałbym, by w Polsce przybywało młodych menedżerów, specjalistów od finansów, marketingu i zarządzania, którzy mogą poszczycić się dyplomem HEC. Nasza dynamicznie rozwijająca się gospodarka potrzebuje bowiem wysokiej klasy fachowców, potrzebuje ludzi o wszechstronnych kwalifikacjach. W tym, kierunku zmierza przygotowywana reforma edukacji i szkolnictwa wyższego. Uruchomiono już więcej kierunków kształcenia podyplomowego, a także regularne studia w obcych językach wykładowych. Stopniowo powiększa się liczba studentów i młodych pracowników nauki wysłanych za granicę. Zmienione warunki gospodarcze spowodowały, że w wyższych uczelniach, zwłaszcza ekonomicznych, otwarte zostały nowe kierunki studiów. Zmianie uległy programy i sposoby kształcenia. Większa jest obecnie samodzielność studentów, mają oni wpływ na wybór zajęć i przedmiotów nauczania.
Zależy nam bardzo na tym, by studia przygotowując młodego człowieka do pracy zawodowej, dostarczały mu nie tylko wiedzy, ale służyły rozwojowi jego sił twórczych, uczyły samodzielności myślenia, dawały możliwość wykazania się własną inicjatywą i dociekliwością.
Dziękuję raz jeszcze władzom Wyższej Szkoły Handlowej za to zaszczytne wyróżnienie. Dziękuję za to, co uczyniliście Państwo dla polsko - francuskiej przyjaźni, dla zacieśnienia więzi między naszymi krajami.
Życzę Panu, Panie Dyrektorze, wszystkim profesorom, pracownikom naukowym i studentom satysfakcji i zadowolenia z pracy zawodowej, wszelkiej pomyślności w życiu osobistym. Życzę Wyższej Szkole Handlowej, by przez następne sto lat utrzymała elitarną pozycję wśród francuskich szkół handlowych, pozostając niekwestionowanym źródłem głębokiej wiedzy, mądrości oraz twórczej myśli.
/wersja podstawowa/