Menu rozwijane

05 września 1997
Szanowni Panowie Prezydenci, Panie i Panowie, Jestem bardzo rad z obecności w Wilnie - stolicy Litwy. Cieszę się, że miałem zaszczyt - wraz z Panem Prezydentem Algirdasem Brazauskasem - zaprosić Państwa na konferencję poświęconą naczeniu dobrosąsiedzkich stosunków dla umacniania pokoju i bezpieczeństwa w Europie. Po raz pierwszy w historii spotykają się przy podobnej okazji prezydenci i szef rządu dwunastu państw środkowej i wschodniej części kontynentu. Razem z nami jest wielu wybitnych polityków, znakomitych uczonych, światowej sławy ludzi kultury i sztuki. W tym szacownym gronie rozmawiamy na temat, którego znaczenia nie sposób przecenić. Zgodne współżycie narodów jest dziś bez wątpienia najważniejszą przesłanką stabilności i bezpieczeństwa europejskiego. Wciąż jeszcze są w Europie miejsca, gdzie brakuje dialogu, wzajemnego szacunku i zrozumienia. Aby te wartości osiągnąć, potrzebne jest nade wszystko podejmowanie otwartej dyskusji na wszystkie tematy. Potrzebna jest także wymiana pozytywnych doświadczeń, jakie stały się udziałem poszczególnych narodów i państw w budowaniu dobrosąsiedzkiej współpracy. Temu właśnie celowi służy nasza konferencja. (Pojednanie narodów - warunkiem trwałego pokoju w Europie) Szanowni Państwo, Jest prawdą, że animozje i konflikty między narodami mają najczęściej stare korzenie. Ale jest również faktem, że powojenne dziesięciolecia nie wszędzie w Europie w równym stopniu sprzyjały trwałemu przezwyciężaniu historycznych napięć i problemów. W krajach, które po drugiej wojnie światowej znalazły się pod dominacją radziecką, przyjaźń i braterstwo między narodami należały do czołowych haseł propagandowych, jednakże rzeczywistość była odmienna. Tysiące ludzi poddawano dotkliwym prześladowaniom z przyczyn politycznych, wyznaniowych, a także etnicznych. Innych zmuszano do życia w zakłamaniu i nieświadomości, wymazując przez lata z ich pamięci te fragmenty z historii, które nie pasowały do ustalonego modelu internacjonalistycznego braterstwa. W tym samym czasie w integrującej się Europie Zachodniej, po drugiej stronie ?żelaznej kurtyny?, trwał trudny proces zabliźniania wojennych ran oraz przezwyciężania zadawnionych krzywd i urazów. Proces budowany na dialogu, partnerstwie i poszukiwaniu prawdy. Historyczne pojednanie narodów francuskiego i niemieckiego jest najlepszą ilustracją, wzorcowym wręcz zwieńczeniem podobnych wysiłków. Kładąc solidny fundament pod owocną współpracę dwustronną, stało się ono zarazem jednym z podstawowych czynników bezpieczeństwa i pokoju w Europie. Przemiany, jakie nastąpiły w Europie Środkowej i Wschodniej po 1989 r. , pozwoliły także i w naszej części kontynentu rozpocząć kształtowanie stosunków między narodami w oparciu o uniwersalne wartości ludzkie oraz poszanowanie godności człowieka. W wielu rejonach owa transformacja ?odmroziła? wszakże również niebezpieczny potencjał nacjonalistycznych postaw, ksenofobii i wrogich stereotypów. Spory i konflikty o podłożu narodowościowym należą dziś do najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa europejskiego. Tragedia czystek etnicznych w byłej Jugosławii stała się dla nas wszystkich groźnym memento. (Polska wobec swoich sąsiadów) Szanowni Państwo, Rozwój owocnych, przyjaznych stosunków ze wszystkimi sąsiadami to jeden z fundamentalnych celów polskiej polityki zagranicznej. Cieszy nas, że w latach dziewięćdziesiątych powstał w tej dziedzinie znaczący dorobek. Polska nie ma żadnych etnicznych bądź terytorialnych konfliktów na swoich granicach. Jako pierwsze państwo w naszym regionie uregulowaliśmy nasze stosunki z sąsiadami na płaszczyźnie traktatowej. Dobrym przykładem mogą tu być stosunki polsko-litewskie. Od wzajemnej nieufności, obaw i resentymentów, od mniej lub bardziej uzasadnionych pretensji - Polska i Litwa przeszły w ostatnich latach do bardzo bliskiej, wielopłaszczyznowej współpracy. Do ścisłego współdziałania, które obie strony określają mianem strategicznego partnerstwa. Czerpanie z najlepszych doświadczeń wielowiekowej wspólnej historii, sięganie do jej najchlubniejszych kart pomaga pomyślnie kształtować teraźniejszość i przyszłość naszych stosunków. Niezależnie od gorszych chwil i cieni we wspólnych dziejach obu narodów. Podobnie jest na innych kierunkach geograficznych polskiej polityki zagranicznej. Do czołowych dokonań w działaniach wobec najbliższego otoczenia zewnętrznego zaliczamy ostateczne znormalizowanie stosunków polsko-niemieckich oraz historyczne pojednanie narodów polskiego i niemieckiego. Proces ten stał się jednym z kluczowych czynników stabilizacji w Europie Środkowej. Zjednoczone Niemcy są dziś oddanym adwokatem Polski w jej staraniach o członkostwo w NATO i Unii Europejskiej. Polska od samego początku należała do zdecydowanych orędowników bliskiej współpracy w ramach tzw. grupy wyszehradzkiej, obejmującej naszych południowych sąsiadów - Czechy, Słowację i Węgry. Ważną formą i produktem tego współdziałania w sferze gospodarczej jest wielostronne porozumienie w sprawie strefy wolnego handlu - CEFTA, do którego dołączyły również Słowenia i Rumunia. Wielką wagę przywiązujemy także do pogłębiania stosunków z naszymi wschodnimi sąsiadami. Coraz bliższa współpraca łączy nas z Ukrainą - i to nie tylko na płaszczyźnie międzypaństwowej. Bardzo dynamicznie rozwijają się kontakty międzyludzkie, postępuje proces pojednania narodów, czemu daliśmy wyraz we wspólnej deklaracji dwóch prezydentów przed kilkoma miesiącami. Z satysfakcją odnotowujemy dobry stan stosunków polsko-rosyjskich, pomimo dzielącej nas wciąż różnicy stanowisk w sprawie poszerzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego. Doceniamy rolę Rosji w utrzymaniu pokoju i stabilności zarówno w wymiarze europejskim, jak i ogólnoświatowym. Rosja to wielki kraj i światowe mocarstwo. Obecność premiera Federacji Rosyjskiej na naszym spotkaniu dowodzi zainteresowaniem współpracy także z krajami naszego regionu. Z zadowoleniem powitaliśmy porozumienie rosyjsko-ukraińskie. Świadczy ono o woli obu stron kształtowania stosunków między nimi na zasadach równouprawności oraz poszanowania ich integralności i suwerenności. To ważny sygnał polityczny. Staramy się prowadzić otwarty i cierpliwy dialog z Białorusią. Jesteśmy przeciwni międzynarodowej izolacji tego kraju. Polska jest przekonana, iż Europa i nasz najbliższy region potrzebują demokratycznej i suwerennej Białorusi. Pamiętamy, że przesłanką pokojowego i przyjaznego współistnienia państw i narodów jest poszanowanie elementarnych standardów demokracji, swoboda działania partii politycznych, przestrzeganie praw człowieka i podstawowych wolności, takich jak nietykalność osobista, wolność słowa i zgromadzeń, dostęp opozycji do publicznych mediów, funkcjonowanie uczciwych procedur sądowniczych i administracyjnych. Oprócz wspomnianej już Litwy, ważne miejsce w polskiej polityce regionalnej zajmują także Łotwa i Estonia, jak również pozostałe państwa basenu Morza Bałtyckiego. Bardzo wysoko oceniamy działania krajów nordyckich, zmierzające do umocnienia demokracji i bezpieczeństwa w naszej części kontynentu, rozbudowy infrastruktury technicznej i ekologicznej oraz realizacji programów edukacyjnych, co wydatnie wspomaga procesy integracyjne. Kończąc pragnę podkreślić, iż rozwój dobrosąsiedzkiej współpracy w naszym regionie zależy dzisiaj nie tylko - a może nawet nie przede wszystkim - od rządów państw i wielostronnych struktur międzyrządowych. Choć i one spełniają w tej dziedzinie istotną rolę inspirującą i promocyjną, czego dobrym przykładem może być Rada Państw Morza Bałtyckiego czy Inicjatywa Środkowo-Europejska. Rozstrzygające i wciąż rosnące znaczenie ma jednak współdziałanie na płaszczyźnie pozarządowej: wymiana osobowa i kontakty międzyludzkie, współpraca organizacji pozarządowych, wspólne przedsięwzięcia władz lokalnych i rejonów przygranicznych. W tym kontekście dużą wagę Polska przywiązuje m. in. do aktywnego udziału w gęstniejącej sieci euroregionów. Panie i Panowie Życzę wszystkim Państwu owocnych obrad. Niech wymiana zaprezentowanych w Wilnie opinii i poglądów będzie jak najbardziej szczera, nieformalna, wolna od oficjalnej wstrzemięźliwości - ale i przestarzałych uprzedzeń bądź stereotypów. Nie na wszystkie pytania i wątpliwości znajdziemy w ciągu tych dwóch dni zadowalające wszystkich odpowiedzi. Wierzę jednak, że w jakimś stopniu zdołamy przyczynić się do realizacji celu wyrażonego w przewodnim haśle naszego spotkania. Że tu, w Wilnie, wspólną refleksją i wysiłkiem wniesiemy swój wkład w budowę stabilnej i bezpiecznej, zgodnie współpracującej Europy. Europy bez sztucznych podziałów, bez wrogości i przemocy. Europy przyjaznych sobie narodów. /wersja podstawowa/