15 maja 1997
Prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI udzielił dnia 15 maja br. wywiadu dziennikarzom ukraińskim.
Pytany o ocenę uzgodnionego wczoraj w Moskwie porozumienia między NATO a Rosją - Prezydent RP powiedział m.in.:
Oceniam porozumienie uzgodnione między J. Solaną i J. Primakowem jako ważny krok naprzód. Otwiera ono dla Polski i innych krajów drogę do wejścia do NATO. Jednocześnie współpraca pomiędzy Paktem a Rosją może być szansą na zbudowanie skutecznego systemu bezpieczeństwa w Europie. Mam nadzieję, że podobny dokument zostanie podpisany między NATO i Ukrainą. Takie porozumienie jest bowiem także potrzebne dla całej nowej architektury bezpieczeństwa. Jestem pewny, że nowi członkowie NATO będą takimi samymi członkami jak ci, którzy już są w strukturach. Będą więc ponosić taką samą odpowiedzialność, będą miały takie same gwarancje. NATO musi być strukturą wspólną, nie może być organizacją, w które znajdują się kraje o różnym poziomie odpowiedzialności. Sądzę, że porozumienie zawarte przez Solanę i Primakowa potwierdza, że takich krajów nie będzie.
Pytany o ideę podpisania deklaracji pomiędzy Polską i Ukrainą, Aleksander KWAŚNIEWSKI powiedział m.in.:
Idea tej deklaracji tkwi w przekonaniu, że należy spróbować z trudnej, dramatycznej przeszłości wyciągnąć takie wnioski, które pomogą nam budować dobrą przyszłość. Deklaracja powinna zamknąć niektóre rachunki, tworząc szansę dla młodego pokolenia, tak, by stosunki polsko-ukraińskie pełne były zrozumienia, pojednania, były bogate w kontakty gospodarcze, polityczne, kulturalne. Chcemy w tej deklaracji powiedzieć, co było złe, tragiczne, do czego nie ma prawa powrotu. Jeżeli Polska i Ukraina chcą żyć ze sobą w pokoju, przyjaźni, nie może powtórzyć się ani dramat wołyński z okresu wojny, ani akcja "Wisła". Jest to bardzo ważne, abyśmy mogli pokonać złą przeszłość, abyśmy nie budowali na podstawie tych wydarzeń nowych nacjonalizmów.
Pytany o sytuację na Białorusi Prezydent RP powiedział m.in.:
Chcemy mieć z Białorusią jak najlepsze kontakty. Chcielibyśmy prowadzić normalny dialog, normalną współpracę. Mamy jednak kłopoty z oceną polityki białoruskiej. Jesteśmy też czasami przez naszego sąsiada niewłaściwie oceniani. Padają niepotrzebne słowa. Jeżeli strona ukraińska wyjdzie z inicjatywą spotkań wielostronnych, to sądzę, że są takie możliwości, żeby spotkać się w gronie sąsiedzkim, polskim, ukraińskim, białoruskim, ale też i litewskim i łotewskim i zastanowić się co możemy zrobić, aby Białoruś była coraz bardziej demokratyczna.