Dąb Wolności, upamiętniający 25. rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 roku, posadził w piątek w Białymstoku prezydent Bronisław Komorowski. Drzewo będzie rosło na skwerze w centrum miasta koło pomnika księdza Jerzego Popiełuszki.
- Chciałbym, żeby tych dębów było jak najwięcej w całej Polsce, żeby było jak najwięcej miejsc, w których będzie można pomyśleć z dumą o własnym życiu. O tym, co się zdołało zrobić dla siebie, dla swojej rodziny, dla swojej miejscowości, dla swojej gminy, dla swojej małej ojczyzny i dla tej wielkiej polskiej ojczyzny, dla której śpiewamy, że nie zginie, bo my jesteśmy - powiedział Bronisław Komorowski, życząc "satysfakcji z dokonań 25-lecia".
Dęby Wolności, upamiętniające 25. rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 i dalszych przemian demokratycznych w Polsce i na świecie, są sadzone w całej Polsce, m.in. w miejscach ważnych dla lokalnych społeczności i w miejscach pamięci o bohaterstwie Polaków.
Zdaniem prezydenta, w Białymstoku dobrze widać, iż "owoce naszego 25-letniego wysiłku pracy, ale w ramach wolnej Polski, są dobre". Bronisław Komorowski i małżonka Anna posadzili drzewko razem z prezydentem miasta, marszałkiem województwa, wojewodą oraz dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Na skwerze został też umieszczony głaz z napisem upamiętniającym zasadzenie tego dębu.
W województwie podlaskim kilka tygodni temu taki dąb został posadzony w prawosławnym sanktuarium na Św. Górze Grabarce koło Siemiatycz.
Wcześniej prezydent uczestniczył w obchodach Święta Służby Celnej. Bronisław Komorowski mówił, że taka jest logika integracji europejskiej, by pomniejszać znaczenie granic. - Wspólnym wysiłkiem dbamy również o to, aby granica, która tu jest granicą zewnętrzną UE i Sojuszu Północnoatlantyckiego, była granicą, która nie dzieli ludzi, nie utrudnia funkcjonowania gospodarek, ale która stoi na straży polskich interesów i interesów UE, respektując także interesy i prawa krajów sąsiadujących - mówił prezydent.
Życzył celnikom, by ich służba przyczyniała się do tego, żeby z sąsiadami żyło się coraz lepiej i aby mieli jak najwięcej pracy, bo ma to związek z większym ruchem granicznym i obrotem gospodarczym.
Celnikom z województwa podlaskiego życzył pracy związanej z uruchomieniem małego ruchu granicznego z Białorusią. Procedura w sprawie wprowadzenia takiego ruchu po stronie polskiej została zakończona w 2010 roku, ale wciąż nie ma ratyfikacji tej umowy ze strony Białorusi.
Może Cię zainteresować "Ukraina jest kluczem do dobrych relacji z Rosją" W piątek rano prezydent Komorowski wziął udział we Wschodnim Kongresie Gospodarczym. (PAP, inf. własna)